Marianin Krzysztof Szwermicki

MARIANIN KRZYSZTOF SZWERMICKI PROMIC apostoł zesłańców syberyjskich i jego irkucka parafia Jan Kosmowski MIC

1 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) Marianin Krzysztof Szwermicki apostoł zesłańców syberyjskich i jego irkucka parafia

przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 2 Pragnę serdecznie podziękować osobom, które były dla mnie inspiracją do podjęcia tematu życia i działalności ojca Krzysztofa Szwermickiego, oraz osobom, które przyczyniły się do tego, by ta praca była godna tak bożego kapłana i wzorowego, świątobliwego zakonnika. Szczególne słowa podziękowania kieruję do ks. Tadeusza Byczkowskiego za jego pomoc, życzliwość i cierpliwość w chwilach trudnych podczas dopracowywania tego dzieła.

3 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) Jan Kosmowski MIC Marianin Krzysztof Szwermicki apostoł zesłańców syberyjskich i jego irkucka parafia PROMIC WARSZAWA

przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 4 Copyright © by Jan Kosmowski MIC Copyright © by PROMIC – Wydawnictwo Księży Marianów Projekt okładki: Gabriela Sylwestrowicz Ilustracja na okładce: u góry fotografia ks. Krzysztofa Szwermickiego, u dołu obraz Aleksandra Sochaczewskiego W drodze do katorgi (Poranek w kopalni ) z 1897 r., Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej Redakcja i korekta: Krzysztof Kurek Skład: Eliza Wiśniewska Wszystkie fragmenty biblijne cytowane za: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu (Biblia Tysiąclecia), wyd. V, Pallottinum, Poznań 2020. Imprimi potest ks. Eugeniusz Zarzeczny MIC, Prowincjał Warszawa, 19.07.2023 r., Prot.n.201/W/2023 3093/K/1432 ISBN 978-83-67770-16-3 Druk i oprawa: Drukarnia Signum Poligrafia w Łodzi

5 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) skrótY OGóLNE ADŁ Archiwum Diecezjalne w Łomży AMPP Archiwum Marianów Prowincji Polskiej b. byla (sprawa) BJ Biblioteka Jagiellońska w Krakowie d. dieło (teczka, sygnatura) EK Encyklopedia Katolicka, t. I–XX, Wydawnictwo Towarzystwa Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1973–2014 F. fond (zespół) GAIO Państwowe Archiwum Obwodu Irkuckiego (ros. Государственный архив Иркутской области) w Irkucku k. karta kol. kolumna Index alfabeticus Index alfabeticus nominum et Cognominum Religiosorum et specificatio Conventum PP. Marianorum, LCVA, 1676, ap. 1 LCVA Litewskie Centralne Archiwum Państwowe (lit. Lietuvos centrinis valstybės archyvas) w Wilnie LVIA Litewskie Państwowe Archiwum Historyczne (lit. Lietuvos valstybės istorijos archyvas) w Wilnie MIC Congregatio Clericorum Marianorum ab Immaculata Conceptionis Beatissimae Virginis Mariae; Zgromadzenie Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – tytuł marianów używany od reformy w 1909 r. NGAB Narodowe Archiwum Historyczne Białorusi (biał. Нацыянальны гістарычны архіў Беларусі) w Mińsku OIC Ordo Immaculatae Conceptionis Beatae Virginis Mariae Clericorum Regularium Marianorum; Zakon Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – pełna nazwa marianów używana do reformy w 1909 r. op. opis rkps. rękopis s. strona

6 skróty Skróty bibliograficzne Szwermicki, Dziennik Ks. Krzysztofa Szwermickiego Dziennik podróży, oprac. i red. Eugeniusz Niebelski, w: Eugeniusz Niebelski, Ksiądz Krzysztof Szwermicki i 10 tysięcy wiorst po Syberii w 1859 i 1860 roku, Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia, Lublin 2018. Jest to dziennik podróży po „amurskich krajach”, spisany przez ks. Szwermickiego i przesłany przyjacielowi Józefowi Renierowi, który przekazał go do druku. Tekst ukazał się pod tytułem Wyjątki z dziennika podróży odbytej przez ks. Krzysztofa Szwermickiego w krajach amurskich, w prowincji jakuckiej i guberni irkutskiej dla spełnienia posług duchownych katolikom od dn. 26 marca 1859 r. do 25 stycznia 1860 r. w: „Pamiętnik Religijno- -Moralny”, 1861, seria druga, t. VII, s. 161–189, 281–300, 397–420, 504–531, 643–665. Praca Eugeniusza Niebelskiego zawiera też cztery listy ks. Szwermickiego oraz w części trzeciej historię jego życia. Szwermicki, Dwa listy Listy ks. Szwermickiego odnalezione w Kijowie przez prof. Wiesława Cabana, w: Szwermicki, Dziennik, s. 137–149. Szwermicki, Relacja Obszerny list ks. Szwermickiego do N. [ok. 1852 r.]. Jest to dotąd niepublikowana relacja o objętości około 32 tysięcy znaków. Brakuje w niej pierwszej i ostatniej strony. Zawiera osobiste wspomnienia, przeżycia z Cytadeli, opisy podróży na Sybir. Adresatką jest bliska osoba z rodziny. List został zatrzymany przez carską cenzurę. Nieznane listy Nieznane listy księdza Krzysztofa Szwermickiego z Syberii, oprac. i red. Wiesław Caban, [w:] „Almanach Historyczny”, 2004, t. 6, s. 415–423.

7 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) Wstęp „To najpiękniejsza postać ze wszystkich duchownych rzymskokatolickich, pełniących posługę w tych czasach na Syberii” – Julian Glaubicz-Sabiński.1 „[Ks. Szwermicki] był człowiekiem – można powiedzieć – świętym. Jeżeli trafiają się czasami ludzie święci – w co stanowczo wierzę – to niewątpliwie ks. Szwermicki do liczby tych wyjątków należał” – Wiktor Tołłoczko.2 Polska emigracja popowstaniowa i międzypowstaniowa w XIX wieku rozprzestrzeniła się po niemal całej Europie. Ośrodki „małej ojczyzny, małej Polski” powstawały w Paryżu, Brukseli, Berlinie i wielu innych miastach. Były miejscem schronienia powstańców i różnej opcji patriotów, ale także przygotowań do dalszej walki o wyzwolenie z narodowej niewoli. Diametralnie odmiennie przedstawiała się sytuacja Polaków wywożonych na Syberię. Nie znajdowali tam azylu, ale odbywali karne zesłanie, któremu zazwyczaj towarzyszyły surowe warunki klimatyczne oraz chłód, głód, nędza materialna i strach. Zesłańców obejmował ostry reżim policyjny. Na co dzień spotykali się z bezprawiem miejscowych władz administracyjnych, naczelników etapowych, dozorców czy żołnierzy eskortujących. Na zesłaniu dodatkowym ciężarem była dla nich izolacja, samotność, a zwłaszcza tęsknota za ojczyzną, rodziną, tradycją i Kościołem. Według Antoniego Kuczyńskiego po powstaniu listopadowym wywieziono do sy1 J. Glaubicz-Sabiński, Dziennik syberyjski, Neriton, Warszawa 2009, t. III, s. 139. 2 Autor listu Wiktor Tołłoczko, urodzony w Irkucku, był synem zesłańca Adolfa Tołłoczki, a chrześniakiem Rafała Kalinowskiego. Znał dobrze ks. Szwermickiego, z którym Tołłoczkowie blisko się przyjaźnili. Powyższy list i zawarte w nim świadectwo znajduje się w AMPP.

8 wstęp birskich garnizonów ponad 20 tysięcy osób, przeważnie wojskowych, a ponadto zesłano w głąb Rosji co najmniej około 20 tysięcy cywilów, którzy byli zaangażowani w działalność powstańczą.3 Brak precyzyjnych szacunków, ale ogólnie przyjmuje się, że po powstaniu listopadowym zabrano z ziem polskich do wojska w głąb Rosji około 200 tysięcy rekrutów. Henryk Skok szacuje, że liczba Polaków zesłanych na Sybir po powstaniu styczniowym zamyka się w granicach 37 tysięcy.4 W tej wielkiej masie wygnańców znalazły się setki osób w księżowskich sutannach i zakonnych habitach. Ksiądz Kazimierz Sowa postawił słuszne pytanie: „Czy [księża] byli tylko jednymi z tysięcy skazanych, czy też ich rola była większa, tzn. czy ich oddziaływanie miało konkretne znaczenie w zesłańczym życiu”5. Odpowiedź nie jest łatwa ani jednoznaczna. Niewielu bowiem spośród kilkuset duchownych doczekało się obszerniejszych wzmianek w pamiętnikarskiej literaturze XIX wieku. Należy zwrócić uwagę, że obszar oddziaływania księży i zakonników był przeważnie zawężony do działania w zamkniętej grupie i nie mieli oni możliwości działania poza nią. Dla przykładu tylko w Tunce zgromadzono 156 księży, zaś w Akatui około 70, którzy żyli tam pod dozorem policji i żandarmerii. Na palcach jednej ręki można by policzyć „duchownych gigantów”, ofiarnie niosących wszelaką pomoc bliźnim, troszczących się o zachowanie tożsamości narodowej zesłańców, pielęgnowanie ich wiary, podtrzymywanie nadziei i krzepienie ducha, oraz tyle samo księży oziębłych duchowo, dbających tylko o swoje sprawy. Profesor Eugeniusz Niebelski przytacza opinię historyków, zdaniem których z kręgu zesłańców pięciu księży zasługuje na miano bohaterów sprawy niepodległości Polski i wolności Kościoła: Marek 3 A. Kuczyński, Syberia. 400 lat polskiej diaspory, Wydawnictwo Kubajak, Krzeszowice 2016, s. 96–97. 4 H. Skok, Polacy nad Bajkałem 1863–1883, PWN, Warszawa 1974, s. 102–103. 5 K. Sowa, Losy duchowieństwa polskiego zesłanego na Syberię po powstaniu styczniowym (1863–1883), „Nasza Przeszłość”, nr 77 (1992), s. 126.

9 wstęp Jandołowicz, Jan Henryk Sierociński, Piotr Ściegienny, Krzysztof Maria Szwermicki i arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński, który już został ogłoszony przez Stolicę Apostolską świętym Kościoła katolickiego.6 W całej tej zesłańczej masie duchowieństwa wymienia jeszcze dwunastu księży, którzy godnie wypełniali swoje kapłańskie powołanie. Na otwarcie procesu beatyfikacyjnego czeka osoba księdza Szwermickiego. Jest on wyróżniany w pamiętnikach wśród wybitnych apostołów Syberii. W 1856 roku nie skorzystał z carskiej amnestii, a jego czterdzieści dwa lata działalności na Syberii były naznaczone pełną pokory i wyrzeczeń służbą dla bliźnich. Benedykt Dybowski pozostanie Szwermickiego na Syberii uważał za akt „wielkiego poświęcenia [...], do którego skłoniła go wielka miłość ku tym nieszczęśliwym, którzy wrócić do kraju nie mieli prawa”7. Określenie, które nadawali mu sybiracy – „anioł pocieszyciel” – doskonale oddaje jego pozycję i oddanie zesłańcom. Oprócz tego do szlachetnej postaci ks. Krzysztofa przylgnęło wiele innych wzniosłych tytułów. Tygodnik „Źródło” tak zatytułował obszerny artykuł biograficzny o nim: Kapelan Sybiru ks. Szwermicki – apostoł chrześcijańskiej miłości na nieludzkiej ziemi8. Te tytuły i wiele innych nie miały charakteru czysto literackich określeń, ale zawierały w sobie głęboki sens nawiązujący do tych wartości, którym ks. Szwermicki poświęcił swoje życie. Przemiany polityczne, społeczne i religijne, jakie nastąpiły w Związku Radzieckim i w obozie państw socjalistycznych, wzbudziły zainteresowanie Syberią. Na łamach prasy i w rozmaitych opracowaniach często poruszano problematykę dotyczącą zesłańców, ich pracy, cierpień i zasług w budowaniu cywilizacji na Syberii. Owocem tego ożywionego zainteresowania stał się 6 E. Niebelski, „Krzewiciele polskich idei”: duchowni katoliccy zesłani do Imperium Rosyjskiego – czasy polskiej niewoli narodowej, „Nasza Przeszłość”, nr 126 (2016), s. 179. 7 B. Dybowski, Z Syberii i Kamczatki, „Tydzień”: dodatek literacko-naukowy „Kurjera Lwowskiego”, 1900, nr 12, 25 marca 1900 r., s. 91–92. 8 N.N., Kapelan Sybiru ks. Szwermicki – apostoł chrześcijańskiej miłości na nieludzkiej ziemi, „Źródło”, nr 22, 1 czerwca 1997 r., s. 28.

10 wstęp rozwój turystyki w rejonach syberyjskich. Polaków szczególnie interesowały: Irkuck, Tomsk, Tunka, Usole, Czyta, Bajkał, Wierszyna, Jakuck, Narym. O Syberii Wschodniej i Irkucku powstało kilkanaście amatorskich filmików, które zawierają wspomnienia o polskich uczonych, badaczach Syberii, ale nader mało poświęca się w nich uwagi kwestii obecności i działalności polskich duchownych na Syberii. Wspomniany ks. Sowa słusznie zwracał uwagę na pomniejszanie, a nawet przemilczanie w polskiej historiografii zsyłek i losów polskich duchownych.9 Autor niniejszego opracowania niejednokrotnie spotykał się z pytaniem: „Dlaczego nie rozpoczęto procesu beatyfikacyjnego o. Szwermickiego?”. Wynikało to ze złożonych uwarunkowań politycznych. Brakowało w tej sprawie gorliwego i wpływowego inspiratora. Również skomplikowana historia zgromadzenia marianów na przełomie XIX i XX wieku nie dawała impulsu do głębszych historycznych refleksji. Ostatni „biały marianin” zmarł w 1911 roku w ostatnim mariańskim klasztorze w Mariampolu. Nowe zreformowane zgromadzenie marianów, które w 1909 roku rodziło się w trudach i w tajemnicy przed carską władzą, pozbawione archiwów i tradycji, nieznające swego dziedzictwa, dopiero powoli odkrywało swoją przeszłość i chwalebną działalność o. Szwermickiego. Ustne przekazy o nim zachowały się w gronie jego rodziny i osób zainteresowanych. Należy tu wymienić Valdasa Kubilisa, prawnuka siostry ks. Krzysztofa; ks. Juozasa Vaišnorę10, mającego możność korzystania ze zbiorów istniejącego wówczas archiwum w Mariampolu, w którego aktach wówczas przechowywano wiadomości dotyczące ks. Szwermic9 K. Sowa, Losy duchowieństwa, dz. cyt., s. 123–125. 10 Juozas Vaišnora (1905–1987), urodzony w parafii Mariampol. W 1925 r. wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów w Mariampolu. Studiował w Rzymie, gdzie w 1932 r. przyjął święcenia kapłańskie. W 1938 r. został prowincjałem Zgromadzenia Księży Marianów na Litwie, gdzie miał możliwość poznania zawartości archiwum „białych marianów”, które zaginęło w okresie okupacji bolszewickiej. W latach 1949–1987 pracował w Rzymie, sprawując różne urzędy. Był płodnym historykiem i literatem oraz bardzo ważnym przedstawicielem litewskiej emigracji. Napisał kilka artykułów o ojcu Szwermickim.

11 wstęp kiego.11 Pewne dane przekazywała mu jego ciotka, która była bliską krewną rodziny Szwermickich. Spory materiał zgromadził Józef Stanisław Pietrzak, który był jedną z pierwszych osób zafascynowanych postacią ks. Krzysztofa. Zbierał o nim materiały w byłych mariańskich klasztorach i przeprowadzał wywiady z zesłańcami, którzy już powrócili do ojczyzny. Pokłosiem jego kwerendy była praca Księża powstańcy w 1863 r., wydana już w 1913 roku, w której przedstawił w skrócie sylwetkę misjonarza Syberii o. Krzysztofa.12 Ironią losu zdaje się działalność Pietrzaka, który – zwalczając zreformowanych marianów – pierwszy opracował i wydał skromną monografię poświęconą właśnie marianinowi, o. Szwermickiemu.13 Już jej apologetyczny tytuł zawierał ocenę jego heroicznej postaci i niejako wynosił go do chwały ołtarzy jako męczennika. Brzmiał on: O. Krzysztof Marya Szwermicki zakonu maryanów od ratowania dusz czyśćcowych, więzień stanu, misjonarz apostolski na Syberii i nad Amurem, proboszcz irkucki, opiekun sybiraków, wyznawca, męczennik 1812–1894. Autor wprowadził w niej do obiegu kilka nieprawdziwych, wątpliwych danych i błędnych interpretacji.14 Praca miała charakter żarliwego hołdu i uwielbienia dla ks. Krzysztofa, a jednocześnie stanowiła próbę ukazania tej sztandarowej postaci polskiemu społeczeństwu, w oczach którego miała zajaśnieć „przykładami życia swego i coraz nowymi 11 J. Totoraitis, Marianie na Suwalszczyźnie, tłum. z lit. J. Grišans, Marian Press, Stockbridge 1966, s. 38. 12 J. S. Pietrzak, Księża powstańcy 1863 r., Nakładem Gebethnera i Spółki, Kraków 1913, s. 250. 13 Tenże, O. Krzysztof Marya Szwermicki zakonu maryanów od ratowania dusz czyśćcowych, więzień stanu, misjonarz apostolski na Syberii i nad Amurem, proboszcz irkucki, opiekun sybiraków, wyznawca, męczennik 1812–1894, Nakładem dr. W. L. Anczyca i Spółki, Kraków 1928, s. 47. 14 Pietrzak błędnie podał datę i miejsce urodzin Szwermickiego. Nieprawdziwy przebieg nauki i studiów aż na dwóch uniwersytetach: w Królewcu i w Warszawie. Szwermicki nie nosił imienia Józef, nie nawrócił Juliana Klaczki. Niewiarygodna jest wiadomość, że był proponowany na arcybiskupa mohylewskiego i na biskupa sandomierskiego oraz że przygotowywał Eichmilera „do życia klasztornego w zakonie Maryanów”. Trzeba jednak przyznać, że inne informacje podane przez Pietrzaka po zweryfikowaniu okazały się oparte na przekazach źródłowych i prawdziwe.

12 wstęp cudami, które go kiedyś – ufamy – na ołtarzach polskich i całego świata postawią”15. Była to najstarsza biografia, opracowana powierzchownie, ale na niej przez pewien czas wzorowali się inni autorzy biogramów o ks. Szwermickim. Pietrzak był płodnym pisarzem, polonistą o zamiłowaniach historycznych, który w okresie międzywojennym cieszył się autentyczną estymą. Omawiana pozycja zawiera spis około czterdziestu publikacji (broszur) przez niego napisanych, przeważnie o treści hagiograficznej, narodowej, politycznej i religijnej. Była szeroko promowana, a w 1916 roku ukazało się jej drugie wydanie. Odegrała istotną rolę w zaznajomieniu polskiego społeczeństwa ze „świętym zakonnikiem” – jak się o nim wyraził o. Rafał Kalinowski. W jednej z cennych publikacji poświęconych zesłańcom, książce Dzieje Polaków na Syberii z 1928 roku, Michał Janik poświęcił kilka stron pamięci ks. Szwermickiego, „którego w pamiętnikach syberyjskich [...] spotykamy dosyć często i zawsze z uszanowaniem”. W przekonaniu tego autora był on kapłanem „z powołania, miał serce otwarte dla potrzeb rodaków i swojego kościoła”16. Istotny wkład w proklamowanie osoby o. Krzysztofa wniósł Feliks Koneczny, który w dziele Święci w dziejach narodu polskiego umieścił go w panteonie najwybitniejszych Polaków XIX wieku.17 Tekst dotyczący ks. Szwermickiego jest krótki, ale zawiera mocne słowa. „Dumni być możemy, a raczej powinniśmy, że na torach odrodzonego naszego życia religijnego w drugiej połowie XIX w., spotykamy takiego bohatera, jak świątobliwy marianin Krzysztof Szwermicki”. Na innej stronie Koneczny napisał: „Uważano go za świętego [...] a władze syberyjskie [cywilne] świątobliwego zakonnika otaczały czcią niezwykłą”18. 15 Tamże, s. 44. 16 M. Janik, Dzieje Polaków na Syberii, Polskie Wydawnictwo Ludoznawcze, Kraków 1928, s. 237–240. 17 F. Koneczny, Święci w dziejach narodu polskiego, t. I, Towarzystwo Świętego Michała Archanioła, Miejsce Piastowe 1937, s. 617. 18 Tenże, Święci w dziejach narodu polskiego, wyd. 2, skrócone i uwspółcześnione, Struga/Wydawnictwo Michalineum, Warszawa/Kraków 1985, s. 220, 249.

13 wstęp W 1961 roku badacz historii polskich zesłańców Bolesław Mrówczyński, będąc kilkakrotnie w Irkucku, wiele trudu poświęcił poszukiwaniu śladów działalności o. Szwermickiego. Efektem jego kwerendy i wywiadów był porywający artykuł pod wymownym tytułem Kapelan śnieżnego znaku19. Oprócz artykułu zebrał on i przesłał ks. Antoniemu Łosiowi zdjęcia oraz prasowe wycinki z Syberii dotyczące ks. Szwermickiego i polskiego kościoła w Irkucku.20 Mrówczyński nazwał go „jednym z największych księży XIX wieku [...] na miarę Stasziców z tą tylko różnicą, że o. Krzysztof działał w odmiennych i znacznie cięższych warunkach”. Artykuł szeroko dostępny w kościelnej prasie wzbudził wśród marianów zainteresowanie. Ich dotychczasowy brak zaangażowania przerwała publikacja w 1964 roku pamiętnika Szwermickiego Wyjątki z dziennika podróży. Publikacja ta w społeczeństwie nie zyskała większego rozgłosu, bowiem wykonana metodą powielonego maszynopisu i w niedużym nakładzie była przeznaczona na użytek formacyjny, rozprowadzana wewnątrz zgromadzenia i niełatwo dostępna dla postronnego czytelnika, ale pobudziła marianów do zainteresowania się osobą Krzysztofa Szwermickiego.21 Praca zawierała dodatek, to jest mapkę podróży odbytej przez Szwermickiego, oraz jego zdjęcie. Kontynuując ten temat, przypominamy o mało znanym wydaniu dziełka Wyjątki z dziennika podróży, którego w 2004 roku dokonał Wacław Makoś.22 Godne uwagi jest wspaniałe i wzniosłe świadectwo o Szwermickim, które w 1987 roku opublikował Bogdan Burdziej pt. Ksiądz Krzysztof Szwermicki 19 B. Mrówczyński, Kapelan śnieżnego znaku, „Caritas”, nr 7–8 (1961), s. 23–36. 20 Materiały te znajdują się w AMPP, VII A-22, teczka „Szwermicki”. Ksiądz Łoś, urodzony w Drui na Białorusi, był jednym z pierwszych marianów zainteresowanych osobą ojca Szwermickiego. 21 Wyjątki z dziennika podróży, w: „Collectanea Mariana Provinciae Americanae S. Stanislai Kostka”, nr X (1964), s. 60. 22 O. Krzysztof Szwermicki, marianin (ur. 1812, zm. 1894), oprac. W. Makoś, Mariański Instytut Historyczny, Puszcza Mariańska 2004.

14 wstęp – duszpasterz Sybiru23. Artykuł opracowany bardzo sumiennie i krytycznie podkreślał heroiczne oddanie ks. Krzysztofa w służbie bliźnim. Burdziej ocenił go następująco: „Pokora i wyrzeczenie, służba dla dobra bliźniego z powodu Chrystusa – tak można by zacząć hagiografię o. Krzysztofa”. Po upadku reżymów komunistycznych pojawiły się serie artykułów, które pogłębiały znajomość tego „anioła pocieszyciela” sybiraków, którego zaangażowanie rozpatrywano w kategoriach świętości. W Irkucku działał Bolesław Szostakowicz, irkucczanin, który opracował wiele artykułów o polskim kościele i o ks. Szwermickim. Na Litwie kilka biogramów opublikował marianin ks. Juozas Vaišnora. W Polsce należy wymienić w tej dziedzinie zwłaszcza zasługi gorliwego propagatora tej postaci Eugeniusza Niebelskiego, a także Władysława Masiarza oraz Jana Kosmowskiego – marianina. Ten ostatni oprócz artykułów opublikowanych w językach polskim, litewskim, rosyjskim i angielskim wygłosił referaty o ks. Szwermickim w ośrodkach naukowych w: Wilnie, Kownie, Mariampolu, Irkucku, Warszawie. Te wszystkie akcje i opracowania poszerzyły krąg zainteresowania o. Krzysztofem i ewangelicznym śladem, który zapisał on swoim życiem. Wymownym podsumowaniem tego stały się dwa sympozja na temat o. Krzysztofa Szwermickiego zorganizowane w Irkucku i w Mariampolu i ukierunkowane na odkrywanie jego świętości. Należy zwrócić uwagę, że sympozjum w Irkucku, które odbyło się pod patronatem ks. biskupa Cyryla Klimowicza, wyznaczyło nieformalne rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego o. Szwermickiego i zakończyło się promulgacją modlitwy o jego beatyfikację. Niezmiernie pomocną w rozwiązywaniu problemów administracyjnych, misyjnych, jurysdykcyjnych i personalnych okazała się dla autora fachowa i precyzyjna praca Andrzeja 23 B. Burdziej, Ksiądz Krzysztof Szwermicki – duszpasterz Sybiru, „Przegląd Powszechny”, 1987, z. 1, s. 72–85.

15 wstęp Majdowskiego Kościół katolicki w Cesarstwie rosyjskim. Syberia. Daleki Wschód. Azja Środkowa. Prezentowana biografia bazuje w znacznej mierze na dokumentach. Bogatym źródłem poznania syberyjskich realiów oraz losów polskich zesłańców i rekrutów wcielonych do rosyjskiej armii są Wyjątki z dziennika podróży Szwermickiego. Cenną wartość przedstawiają prywatne listy ks. Szwermickiego oraz obszerna korespondencja służbowa, kierowana do archidiecezjalnych władz w Mohylewie. Oprócz tego wartościowym źródłem informacji przydatnych do spisania historii jego życia, w tym okresu pobytu w Cytadeli i zesłańczej podróży, stanowi list nazywany przez nas Relacją. Powstał on około 1852 roku, już po przybyciu o. Szwermickiego do Irkucka. Jest skierowany do bliskiej osoby ks. Krzysztofa (kuzynki), a przepisany zawiera aż szesnaście stron maszynopisu. List, zatrzymany przez carską cenzurę w Irkucku, pozostawał do dziś nieznany, obecnie zaś znajduje się w irkuckim archiwum. Zachowana korespondencja prezentuje się skromnie i liczy zaledwie trzydzieści kilka listów. Gwoli wyjaśnienia, należy pamiętać, że Szwermicki nie miał możnego ani wpływowego protektora, który gromadziłby po nim dokumentację, a zakon marianów uległ wówczas kasacie. Natomiast obfita jest zachowana korespondencja jego przyjaciela Rafała Kalinowskiego, bowiem miał on oparcie we wpływowej rodzinie oraz w czynnym i znaczącym zakonie karmelitów. Przeważająca część wykorzystanej w niniejszej pracy dokumentacji pochodzi z Państwowego Archiwum Obwodu Irkuckiego (ros. Государственный архив Иркутской области), określanego tu skrótem GAIO. Dobrze zachowały się materiały z okresu od roku 1855 (nominacja na proboszcza) do 1884 (zakończenie budowy kościoła). W czasie kwerendy przeprowadzonej w 2002 roku autor spotkał się z życzliwością, ale również z formalno-prawnymi trudnościami i ograniczeniami, na przykład z każdej teczki wolno mi było skopiować tylko 50 procent

16 wstęp jej zawartości. Liczba dokumentów dotyczących działalności Szwermickiego, zgromadzonych w ponad dwustu teczkach, jest imponująca. Niestety tylko archiwalia z pierwszych lat jego proboszczowania (1855–1860) zawierają wiele informacji, interesujących sprawozdań, faktów, propozycji. Teczki obejmujące następne lata zawierają przede wszystkim dokumenty, różne papiery administracyjne: pozwolenia, opłaty, potwierdzenia władz odnoszące się do posługi księdza w każdej miejscowości, opinie policyjne, dane liczbowe dotyczące obsłużonych katolików. Po pierwsze, wynika to z faktu, że w pierwszych latach Szwermicki, zgodnie z tradycją poprzednika, wyprawy misyjne podejmował latem, zaś od 1860 roku tylko zimą. Sam wyznał, że syberyjskie mrozy, brak oświetlenia, ziąb panujący w jurtach i zmęczenie uniemożliwiały mu pisanie listów, wspomnień i relacji. Po drugie, ks. Krzysztof nabrał doświadczenia i znajomości syberyjskich realiów, zatem dobrze wiedział, że jego służba podlega policyjnej inwigilacji. Dlatego, jak to ocenił Feliks Zienkowicz, wolał po sobie zostawiać mniej śladów i papierów, aby nie zaszkodzić innym osobom i prowadzonej pracy duszpasterskiej. Niektóre dokumenty pochodzące z archidiecezji mohylewskiej zostały skopiowane z Narodowego Archiwum Historycznego Białorusi (biał. Нацыянальны гістарычны архіў Беларусі) w Mińsku, określanego tu również skrótem NGAB. Na temat nielegalnej patriotycznej działalności Szwermickiego istnieje skromna dokumentacja w Archiwum Głównym Akt Dawnych (AGAD) w Warszawie. O jego formacji kapłańskiej i zakonnej mówią dokumenty z Archiwum Diecezjalnego w Łomży (ADŁ) oraz z Archiwum Marianów Prowincji Polskiej (AMPP). Bogatym źródłem wiadomości są pamiętniki, zwłaszcza te pisane przez autorów już po powrocie z Syberii, jako bardziej wiarygodne, bo tworzone bez obawy przed carską cenzurą. Ponadto sporo cennych materiałów zawiera ówczesna prasa polska i rosyjska. Istną kopalnią przydatnych wiadomości był zwłaszcza „Przegląd Katolicki”, którego korespondent przebywał przez pewien czas

17 wstęp w Irkucku. Wiele informacji do tego czasopisma przekazywał osobiście ks. Szwermicki, nazwany nawet w jednym z jego numerów korespondentem „Przeglądu Katolickiego”. Niniejsze opracowanie składa się z dwóch części. Pierwsza obejmuje lata 1814–1852 i ukazuje środowisko, życie, działalność charytatywną i patriotyczną Szwermickiego w Rzeczpospolitej, zakończoną brutalnym śledztwem w Cytadeli Warszawskiej i zsyłką na Sybir. Druga obejmuje lata 1852–1894. Prezentuje służbę duszpasterską Szwermickiego na Syberii, prowadzoną z miłością do bliźniego, przedstawia jego sylwetkę duchową i głębokie zaangażowanie w obronę wartości religijnych i narodowych. W niniejszej pracy pragniemy przedstawić sylwetkę duszpasterza Syberii, kapłana, który dobrowolnie przez czterdzieści dwa lata na Sybirze niósł zesłańcom nadzieję i pociechę duchową, pozwalając im na zachowanie choć odrobiny optymizmu. Jego służbę i znaczenie tak ocenił Benedykt Dybowski: „Każdy też z jego parafian oczekiwał z upragnieniem i gorączkową niecierpliwością przybycia na wiosnę anioła pocieszyciela w osobie proboszcza, który umiał ożywić i umocnić każde zbolałe serce i natchnąć wiarą w lepszą przyszłość”24. Jego duszpasterskiemu posługiwaniu towarzyszyły niezmierna dobroć, miłosierdzie, gościnność na plebanii i ofiarność wobec każdego potrzebującego wygnańca. Był to człowiek naznaczony szczerą miłością i wielkim miłosierdziem, który żył w zjednoczeniu z Bogiem, zapewniającym mu siłę i impuls do pełnienia posługi pośród lodów i śniegów Syberii. Jego ofiarne zimowe wyprawy trwały przez minimum cztery miesiące, zaś wyjątkowa, najdłuższa z nich, zajęła aż jedenaście miesięcy, w czasie których przebył po syberyjskich 24 Cyt. za: GAIO, E 297, O. 1, D. 23, cyt. za: J. Kosmowski, Ksiądz Krzysztof Szwermicki – duszpasterz zesłańców syberyjskich, „Immaculata”, nr 47 (2008), nr 523.

18 wstęp śniegach jedenaście tysięcy kilometrów. Jego praca opierała się na trzech fundamentalnych podstawach, którymi były: służba Bogu, służba Kościołowi i służba człowiekowi, a wszystkie one bazowały na jednym: na przykazaniu miłości. Miłość ojczyzny to bardzo ważna część życia i posługi ks. Krzysztofa Szwermickiego. Z niej wypływało umiłowanie rodaków, języka ojczystego, kultury i historii, patriotycznych wartości, które głosił i starał się zaszczepić innym. Z olbrzymią troską spoglądał na los sybirackich sierot i opuszczonych biednych dzieci, których życie „najwięcej i najdotkliwiej przepełnia duszę smutkiem”. Dla nich zorganizował ochronkę i szkółkę parafialną, w której sam był nauczycielem, wychowawcą i miłosiernym ojcem. „Idąc przez życie, zostawiasz ślad. Czy drugi człowiek, idąc twym śladem, dojdzie do Boga?”. To mądra życiowa sentencja. Jakże bogaty i różnorodny ślad zostawił Krzysztof Szwermicki. To jest trwała pamiątka jego świętości, która pobudza do szlachetności i heroicznej wiary oraz rozpala pragnienie świętości. Jego troskę o głuchoniemych, ubogich czy przygnębionych przepełniał głęboki humanizm, a jego motto życiowe można zamknąć w zdaniu: „Czynić otaczający świat lepszym”. Trafnie podsumował tę postawę jego przyjaciel, także zesłaniec, Feliks Zienkowicz: „Jest na Syberii taki ksiądz, który dla – wydaje się, że już zapomnianych – sybiraków czyni otaczający ich świat piękniejszym, bardziej znośnym i bardziej rodzinnym”. Mało są nam znane dane biograficzne Krzysztofa Szwermickiego z lat 1814–1852, czyli z okresu przed zsyłką na Sybir.25 Mariańskie archiwa uległy dewastacji w czasie powstania stycz25 W dokumentach kościelnych i cywilnych napotyka się różne wersje nazwiska: Szwirnicki, Szwirmicki, Szwernicki, Szwyrmicki, Szwermicki. Historyka to nie dziwi, bowiem nazwiska zapisywano przeważnie ze słuchu, często nie zwracając uwagi na pisownię i ortografię. Litewski językoznawca ks. Juozas Vaišnora twierdził, że dla Litwinów bliższymi formami były te, które zawierały literę „i”, jak Szwirmicki, Świrnicki, natomiast dla Polaków te, w których występowała litera „e”, jak Szwermicki, Szwernicki. Dlatego na Syberii, kie-

19 wstęp niowego (1863–1864) oraz powstania warszawskiego (1944). W literaturze pamiętnikarskiej zesłańców syberyjskich z XIX wieku znajdujemy jednak liczne wzmianki lub nawet dłuższe wspomnienia o tej szlachetnej postaci. Wprawdzie zachowało się dużo dokumentów i świadectw dotyczących czterdziestodwuletniej kapłańskiej posługi o. Szwermickiego na Syberii, ale wiele ważnych faktów z jego życia wciąż pozostaje okrytych mgłą tajemnicy, choćby z tego względu, że takie informacje ukrywano przed carską policją. Nie znamy więc jego rodziny, środowiska, w którym się wychowywał, zdarzeń z młodzieńczych lat. Ponadto wiele przekazów o jego życiu zawiera informacje sprzeczne lub kontrowersyjne. Najwięcej nieprawdziwych i wątpliwych danych oraz nieścisłości faktograficznych o jego życiu wprowadził do obiegu Józef Stanisław Pietrzak.26 Jego prace były mało krytyczne, zawierały wzmianki o nieprawdziwych wydarzeniach, a nawet wymyślone dokumenty. Pietrzak był gorącym czcicielem św. Stanisława Papczyńskiego, założyciela marianów, i zwolennikiem „białych marianów”, zreformowanych w 1909 roku przez bł. ks. Jerzego Matulewicza.27 Wówczas marianie przyjęli czarny strój księży diecezjalnych i nowe zreformowane konstytucje, nieakceptowane przez Pietrzaka i grupę jego zwolenników. W opracowanej biografii Pietrzak czerpał inspiracje z mariańskiej „dawnej duchowości”. Dlatego samowolnie dokonał zmiany imienia Szwermickiego oraz dodał mu imię Maria. Marianie do połowy XVIII wieku, wstępując do zakonu, zmieniali imię chrzestne na zakonne. Otóż kapituła generalna marianów w 1749 roku zakady o. Krzysztof mocno związał się z polskimi ruchami patriotycznymi, przyjął nazwisko Szwermicki. 26 J.S. Pietrzak, O. Krzysztof Marya Szwermicki, dz. cyt., s. 47. 27 Pietrzak, kwestionując reformę marianów przeprowadzoną w 1909 r. przez Jerzego Matulewicza, doprowadził do utworzenia w 1928 r. gałęzi „białych marianów” zwanych Stanisławitami. W różnych artykułach zwalczał marianów zreformowanych przez Matulewicza. Zob. Odrodzenie Zgromadzenia Księży Marianów w latach 1909–1910, oprac. J. Bukowicz, T. Górski, tłum. z jęz. łac. J. Bukowicz, tłum. z jęz. lit. H. Szymanel, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1995, s. 37–40, 118–124.

20 wstęp zała zmiany imion, motywując to ważnością sakramentu chrztu, otrzymanego imienia i własnego nazwiska.28 Od tego roku nie wolno było przyjmować nowych imion zakonnych. Niemniej według Pietrzaka Szwermicki na chrzcie otrzymał imię Józef, a kiedy wstępował do marianów, przyjął imię Krzysztof Maria. Wszyscy autorzy, którzy zajmowali się biografią Szwermickiego, przyjmowali tę tezę jako wiarygodną. Dzisiaj wiemy, że zarówno akta kościelne, jak i cywilne potwierdzają, że Szwermicki otrzymał imię Krzysztof. Wprawdzie akta metrykalne z pierwszej połowy XIX wieku nie zachowały się w parafii Dauksze, ale dzięki wskazówkom i uprzejmości ks. proboszcza z Dauksz możliwe było wykorzystanie danych z dokumentów metrykalnych parafii Dauksze zachowanych w Litewskim Państwowym Archiwum Historycznym (LVIA) w Wilnie.29 Z danych archiwalnych wynika, że Krzysztof był najstarszym synem i miał pięcioro rodzeństwa. Nadanie przez Pietrzaka imię Maria wynikało z naśladowania o. Papczyńskiego, który przyjął imię Stanisław od Jezusa Maryi. Zresztą Pietrzak wszystkim żyjącym w owym czasie marianom samowolnie ponadawał własne imiona zakonne.30 W niniejszym opracowaniu opieramy się przede wszystkim na dokumentach personalnych z archiwum w Irkucku, a najważniejsze informacje ogólne czerpiemy z zachowanych ankiet personalnych, w tym jednej opracowanej przez ks. Chaciskiego i innych wypełnionych osobiście przez Szwermickiego. Chociaż zawierają one dane bardzo lakoniczne, niemniej traktujemy je jako podstawowy materiał źródłowy. Cztery z nich znajdują się w Narodowym Archiwum Historycznym Białorusi (NGAB) 28 Capitula Generalia Marianorum 1702–1999, red. W. Makoś, Mariański Instytut Historyczny, Puszcza Mariańska 2001. Sessio matutina, 1749/1. 29 LVIA, F 1236, ap. 2, b. 16. 30 Zob. J.M. Muniak, O. Stanisław Papczyński. Fundator OO. Marianów Białych. Naczelny Kapelan Wojsk Polskich króla Jana III Sobieskiego (1631–1701), Częstochowa 1983, s. 77–78, 84. Byli to marianie: Bernard Pielasiński od Krzyża, Szymon Mankielun od św. Moniki, Jerzy Kolesiński od Najświętszego Sakramentu, Krzysztof Szwermicki od Świętych Apostołów.

21 wstęp w Mińsku.31 Jedną relację sporządził Szwermicki 19 października 1855 roku i przesłał z wyjaśnieniami ks. arcybiskupowi Ignacemu Hołowińskiemu.32 Trzy kolejne ankiety personalne znajdują się w archiwum w Irkucku.33 Należy z całą pewnością przyjąć, że przekazane dane są wiarygodne, ponieważ władze carskie mogły je zweryfikować, o czym Szwermicki dobrze wiedział. Natomiast niektóre drażliwe tematy pomijał zupełnym milczeniem, jak na przykład udział w powstaniu listopadowym, działalność w Towarzystwie Demokratycznym Polskim (TDP) czy kolportaż zakazanej literatury. 31 NGAB, F. 1781, op. 25, d. 148, k. 445 (ankieta z 1859 r.); tamże, op. 25, d. 150, k. 937– 938 (z 1862 r.); tamże, op. 251, d. 151, k. 445, 446 (z 1865 r.); tamże, F. 827, op. 37, d. 291, k. 7, 8v, 9 (z 1892 r.). 32 GAIO, F. 297, op. 1, d. 24, k.17v–r. 33 Tamże, F. 297, op. 1, d. 24, k. 52; tamże, d. 24, k. 10–11; tamże, d. 109, k. 1–3.

przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 22

23 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) Dzieciństwo i młodość

przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 24

25 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) WCZESNE LATA „Szczęśliwy, kto pierwszą młodość spędził na wsi, [tam] dusza nasza dotyka się Boga” – Hieronim Kajsiewicz. Szwermicki urodził się 6 września 1814 roku w niedużej miejscowości Warnupiany (lit. Varnupiai) w parafii Dauksze, a ósmego dnia tegoż miesiąca został ochrzczony.1 Ponieważ różnice w datacji tych zdarzeń dotyczą dni, miesięcy, a nawet lat, przyjmujemy datę urodzenia podawaną przez Szwermickiego i poświadczoną metryką chrztu. Jego rodzicami byli Adam Szwermicki i Katarzyna z domu Wojciechowska, oboje pochodzenia 1 LVIA, F. 1236, ap. 2, b. 16. Tablica przydrożna wskazująca Warnupiany (lit. Varnupiai) – miejsce urodzenia Krzysztofa Szwermickiego.

26 dzieciństwo i młodość szlacheckiego. Rodzice byli osobami zanurzonymi w pięknych polskich tradycjach patriotycznych i religijnych.2 Wornupiany znajdowały się w kręgu silnego oddziaływania marianów, bowiem w odległości 15 kilometrów od tej miejscowości znajdował się ich najważniejszy klasztor w Mariampolu, klasztor w Igłówce był oddalony o 13 kilometrów, zaś ten w Sosnowej o 18 kilometrów. Całą tą okolicą duszpastersko opiekowali się marianie, którzy nieśli wszelaką pomoc okolicznym parafiom, zaś Dauksze wprawdzie były parafią diecezjalną, ale ściśle związaną z marianami, bowiem przeważnie to właśnie jeden z nich pełnił tam funkcję wikarego.3 Dauksze i Warnupiany, w latach 1807–1815 leżące w granicach Księstwa Warszawskiego, a następnie w Królestwie Kongresowym, były miejscowościami spolonizowanymi. Kościół św. Jerzego w Daukszach w 1774 roku ufundowali Sa2 GAIO, F. 297, op. 1, d. 109. Ankieta personalna z 1885 r. Ks. Szwermicki napisał: „Pochodzenie: ze szlachty”. Również w trakcie podróży na Syberię był zaliczony do szlachty i pobierał wyższy szlachecki żołd. 3 J. Totoraitis, Klasztor mariampolskich księży marianów, tłum. z lit. B. Jakimowicz, The Marian Fathers, Hereford 1964, s. 12: „W niektórych parafiach marianie byli wikariuszami stałymi. Tak było w Prenach [...] Daukszach”. Klasztor w Mariampolu – główny klasztor marianów na Litwie.

27 wczesne lata piehowie. Warnupiany należały do dóbr rządowych w Ludwinowie. W 1827 roku naliczono tutaj 40 dymów i 318 mieszkańców.4 Wioska była dosyć zamożna i miała interesujące walory turystyczno-przyrodnicze. Znajdowały się w niej pozostałości starożytnej osady Jadźwingów pochodzące z I tysiąclecia. Od strony południowej okalały ją tereny bagienne oraz malownicze jezioro Żuwinta. Całości krajobrazu dopełniały trzy rzeczki, które przecinały wioskowe łąki i bagna. W tak malowniczym środowisku i w codziennym kontakcie z przyrodą spędzał dzieciństwo i dojrzewał Krzysztof. Doskonale tę zależność wyraził jego rówieśnik, krajan i przyjaciel Hieronim Kajsiewicz: Szczęśliwy, kto pierwszą młodość spędził na wsi, kto rwał kwiaty, których człowiek nie sadził, kto słyszał szum uroczysty, jak oceanu, lasów, których człowiek nie zasiał, kto pił i marzył, goniąc okiem wody, których człowiek z łona ziemi nie dobył i w biegu nie kierował. Na wsi dusza nasza dotyka się Boga.5 Taka wrażliwość na piękno, na dobroć i miłosierdzie Boga, ale i na ludzkie cierpienie uwidacznia się w relacjach Krzysztofa Szwermickiego z podróży, w opisach syberyjskich gór i rzek, w listach, relacjach ze spotkań z różnymi osobami, zwłaszcza z zesłańcami. Gdy podziwiamy jego kunszt literacki, jego barwny, bogaty, poetycki język, niemal mimowolnie rodzi się pytanie o jego studia na uniwersytecie. Jest prawdą, że w zgodnych relacjach świadków posiadał wielką ogładę towarzyską, nieobce mu były „wytworne formy w obejściu”, posługiwał się pięknym, 4 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Nakładem Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego, Warszawa 1880–1914, t. 13. 5 A. Kardaś, Hieronim Kajsiewicz (1812–1873) dla wszystkich przykładem i zbudowaniem, w: O. Hieronim Kajsiewicz CR (1812–1873): Troska o duchowość troską o dobro społeczności, red. W. Misztal, W. Mleczko CR, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Wydawnictwo Naukowe, Kraków 2012, s. 14.

28 dzieciństwo i młodość wyszukanym językiem. Powstaje zatem pytanie, czy te walory zdobył na studiach uniwersyteckich, czy też były to owoce wrodzonego talentu pogłębionego tylko studiami filozoficzno-teologicznymi w mariampolskim domu studiów. Pietrzak doceniał wielką pracowitość Szwermickiego, dzięki której zdobył niemałą wiedzę i ogólne wykształcenie o wiele wyższe i bardziej dogłębne, niż może je dać jakakolwiek szkoła.6 Jego biografowie wymieniają aż trzy uniwersytety, na których teoretycznie mógł studiować: w Wilnie, w Warszawie, w Królewcu.7 Analizując jego zajęcia i wiek, wydaje się jednak, że w jego młodzieńczym życiorysie nie ma miejsca na studia. Wspomniany Pietrzak zanotował, że Szwermicki wyższe wykształcenie zdobył w Warszawie i kontynuował studia na wydziale filozoficznym uniwersytetu w Królewcu w 1829 roku.8 Przeczą tej informacji trzy fakty: brak nazwiska Szwermickiego w wykazach studentów; brak jakichkolwiek wzmianek o studiach w jego życiorysie; zbyt młody wiek, bowiem w 1829 roku miał zaledwie piętnaście lat. Krzysztof trzyklasową, elementarną szkołę ukończył w Mariampolu. Brak informacji, czy była to szkoła klasztorna, czy rządowa. W latach dwudziestych XIX wieku władze rosyjskie dążyły do likwidacji szkół kościelnych, tak by wychować młodzież w lojalności wobec ówczesnych władz. W Mariampolu powstały wówczas trzy szkoły rządowe: elementarna, dla dziewcząt i średnia.9 6 J.S. Pietrzak, O. Krzysztof Marya Szwermicki więzień stanu, misjonarz apostolski na Syberii i nad Amurem, proboszcz irkucki, opiekun sybiraków, wyznawca, męczennik 1812– 1894, Nakładem dr. W. L. Anczyca i Spółki, Kraków 1928, s. 3–4. 7 B. Burdziej, Ksiądz Krzysztof Szwermicki – duszpasterz Sybiru, „Przegląd Powszechny” 1987, z. 1, s. 72: „studia odbywał na Uniwersytecie Warszawskim, później na Królewieckim”; J. Kalinowski, Wspomnienia 1835–1877, wyd. R. Bender, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1965, s. 45: „studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim”; Uczestnicy ruchów wolnościowych w latach 1832–1855 (Królestwo Polskie), Przewodnik biograficzny, oprac. W. Djakow, A. Gałkowski [et al.], Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1990, s. 437: „[Szwermicki] absolwent Uniwersytetu w Królewcu”. 8 J.S. Pietrzak, O. Krzysztof Marya Szwermicki, dz. cyt., s. 3. 9 J. Kosmowski, Marianie w latach 1787–1864, PROMIC – Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa/Lublin 2004, s. 231.

29 wczesne lata W literaturze znajdujemy wzmianki, że od siódmego roku życia (czyli od 1821 roku) Szwermicki pobierał początkowe nauki u ks. Stanisława Rudziewicza, wikarego w Daukszach.10 Ta informacja jest mało wiarygodna, bowiem Rudziewicz wstąpił do nowicjatu w Mariampolu 16 października 1825 roku, a święcenia kapłańskie przyjął 10 stycznia 1828 roku, a dopiero od 1829 roku pracował w parafii w Daukszach.11 W ankiecie personalnej Szwermicki podał, że po ukończeniu trzyletniej szkoły podstawowej w 1824 roku wstąpił do zakonu marianów i w 1832 roku „ukończył w nim cały kurs nauk filologicznych, historycznych, przyrodniczych i matematycznych pod kierunkiem profesorów klasztornych”. Należy zauważyć, że w ten sposób „ukrył” dwa lata, tj. udział w powstaniu listopadowym i ukrywanie się przed carskimi władzami w 1831 roku. W ankiecie zaznaczył, że zna języki: „polski, rosyjski, łacinę, francuski, niemiecki, litewski”12. Omawiany powyżej okres jest jednak niejasny. Szwermicki we wszystkich ankietach podawał, „że wstąpił do klasztoru i w latach 1824–1832 ukończył cały kurs nauk”. Wyrażenie „wstąpił do klasztoru” jest rozumiane jednoznacznie, że wstąpił z zamiarem zostania zakonnikiem po systematycznym przejściu stopni formacji zakonnej. Tymczasem miał wtedy zaledwie dziesięć lat. Biorąc pod uwagę jego wiek (szkołę ukończył w wieku szesnastu lat) i system edukacji klasztornej, wydaje się, że przedstawiony program zdobytej ogólnej wiedzy i znajomości języków został zawyżony. Na tej podstawie niektórzy autorzy twierdzą, że odbył studia uniwersyteckie. Należy przy tym zaznaczyć, że Gerber nie wymienia jego nazwiska wśród studentów.13 10 E. Niebelski, Ksiądz Krzysztof Szwermicki i 10 tysięcy wiorst po Syberii w 1859 i 1860 roku, Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia, Lublin 2018, s. 184; W. Śliwowska, Zesłańcy polscy w Imperium Rosyjskim w pierwszej połowie XIX wieku. Słownik biograficzny, Instytut Historii PAN/Wydawnictwo DiG, Warszawa 1998, s. 603 (biogram). 11 LCVA, F. 1676, ap. 1, b. 7, Index alfabeticus. 12 GAIO, F. 297, op. 1, d. 109; ks. Fryderyk Józefat Żyskar wymienia języki francuski i niemiecki jako znane ks. Szwermickiemu, „Życie Ilustrowane”, nr 14 (1908), s. 109–110. 13 Zob. R. Gerber, Studenci Uniwersytetu Warszawskiego: 1808–1831. Słownik biogra-

30 dzieciństwo i młodość Trzeba zwrócić uwagę, że w Mariampolu i tutejszym klasztorze znajdował się główny ośrodek polskiego patriotyzmu w tej części Litwy. W klasztorze odbywały się obywatelskie spotkania, agitacje patriotyczne.14 W tej atmosferze kształtowała się postawa Szwermickiego. Był młodzieńcem epoki romantyzmu, gdzie hasła takie, jak: wiara, wolność, niepodległość, patriotyzm, nabierały realnego znaczenia i były przekuwane w czyny. Dlatego angażował się w rodzący się ruch niepodległościowy jeszcze przed wybuchem listopadowego powstania. Działania na rzecz wolności ojczyzny uznawano nie tylko za obowiązek patriotyczny, lecz w pewnym sensie też religijny.15 Uważano, że dążenie do ficzny, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1974. Autor podaje najważniejsze dane biograficzne studentów. 14 J. Totoraitis, Marianie na Suwalszczyźnie, tłum. z lit. J. Grišans, Marian Press, Stockbridge 1966, s. 32–34. 15 E. Jabłońska-Deptuła, Kościół, religia, patriotyzm (Polska 1764–1864), Studium Kultury Chrześcijańskiej, Kościół Świętej Trójcy w Warszawie, Warszawa 1985, s. 10–17. Mariański klasztor formacyjny w Mirosławiu (lit. Miroslavas). Nowicjat i dom studiów filozoficznych Szwermickiego (fot. J. Kosmowski).

31 wczesne lata niepodległości jest nie tylko słuszną sprawą, ale i obowiązkiem. Takie przekonanie żywił także Szwermicki. Okres lat 1829–1831 stanowi białą plamę w jego życiorysie. Te lata zbywał milczeniem we wszystkich ankietach. Nie wiemy, kiedy dokładnie Szwermicki pojawił się w Warszawie. Wraz z Kajsiewiczem wziął udział w powstaniu listopadowym, służąc w prestiżowej formacji ułanów. Jest prawdopodobne, że zaciągnął się do wojsk narodowych jeszcze przed wybuchem powstania albo w samych jego początkach, bowiem w powstaniu wraz z Kajsiewiczem wziął udział już jako wyszkolony ułan w pułku generała Józefa Dwernickiego. Po wkroczeniu do Królestwa wojsk rosyjskich pod wodzą feldmarszałka Iwana Dybicza wojsko polskie stawiło im zacięty opór. Pierwszą zwycięską bitwę stoczono 14 lutego 1831 roku pod Stoczkiem. Z punktu widzenia strategicznego nie odegrała ona większej roli, ale w wymiarze moralnym i patriotycznym dała żołnierzom i społeczeństwu optymizm i ważny atut, „że potrafimy walczyć i zwyciężać”. Niestety w tej bitwie zarówno Szwermicki, jak i Kajsiewicz zostali ranni. Generał Dwernicki, dążąc do całkowitego rozbicia pokonanych pod Stoczkiem rosyjskich sił, po pięciu dniach zaatakował je w miejscowości Nowa Wieś pod Kozienicami. Atakująca Rosjan jazda ułanów dostała się w morderczy ogień armatnich kartaczy. Polskie zwycięstwo okupiono dużymi stratami. Szwermicki i Kajsiewicz tym razem odnieśli ciężkie rany. Wywiezieni z pola walki, obaj zostali przetransportowani do Puław, do szpitala książąt Czartoryskich. Kapelanem książąt od 1823 roku był ceniony przez nich marianin o. Jan Dziewulski, który zaopiekował się rannym ułanem tak blisko związanym z Mariampolem.16 Ponieważ w pobliżu Puław przebywały wojska rosyjskie, które wyszukiwały powstańców, a następnie stosowały wobec nich surowe kary, Szwermickiego wywieziono z Puław do szpitala w Radomiu. Ranny, aby uniknąć wywiezienia na Sybir, 16 J. Kosmowski, Marianie w latach 1787–1864, dz. cyt., s. 191–193.

32 dzieciństwo i młodość ukrywał się po szlacheckich dworach. Ten epizod w czasie śledztwa skrzętnie ukrywał. Tym bardziej że władze carskie wydały przełożonym zakonnym surowy nakaz, aby każdy nowy kandydat zgłaszający się do zakonu „z odległych terenów” był zgłaszany na policji.17 Nie znamy losów Szwermickiego po wyzdrowieniu, nie wiemy, gdzie przebywał przez kolejny rok. Jak podają niektóre relacje, jako powstaniec „przedarł się na Litwę”, niezidentyfikowany przez carską żandarmerię, i zapukał do bramy znanego mu już dobrze mariańskiego klasztoru w Mariampolu. Zgodnie z mariańskimi dokumentami do zakonu marianów został przyjęty 21 czerwca 1832 roku. Był to dla niego tzw. annus probationis, czyli „rok próbny”, rok przygotowania do nowicjatu i początek formacji zakonnej.18 W tym okresie obowiązywały zarządzenia i restrykcje wprowadzone przez Komisję Rządową Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, które określały zasady przyjmowania do zakonów, dopuszczania do nowicjatu, składania ślubów. Wymagały one ukończenia przynajmniej czterech klas gimnazjum i zabraniały przyjmowania do nowicjatu młodzieńców poniżej 21. roku życia, a do złożenia ślubów wymagały ukończenia 24 lat.19 Wspomniane dekrety rzadko były respektowane i w różny sposób omijane. Niektórzy kandydaci po skończeniu nowicjatu (przynajmniej oficjalnie) nie składali ślubów, tylko czekali od dwóch do czterech lat do ukończenia żądanego wieku.20 Szwermicki wstąpił do marianów w 1832 roku, a profesję wieczystą zgodnie z dokumentami złożył 1 czerwca 1837 roku.21 17 J. Totoraitis, Marianie na Suwalszczyźnie, dz. cyt., s. 34. 18 LCVA, F. 1676, ap. 1, b. 7, Tabula generalis marianorum. 19 Historia Kościoła w Polsce, t. II, 1764–1945, cz. 1, 1764–1918, red. B. Kumor, Z. Obertyński, oprac. K. Dola [et al.], Pallottinum, Poznań 1979, s. 421; H. Dylągowa, Dalle cadute dello Stato polacco all’Insurezione di Novembre (1795–1831), w: Storia del Cristianesimo in Polonia, oprac. J. Kłoczowski, CSEO Biblioteca, Bologna 1980, s. 314. 20 J. Kosmowski, Marianie w latach 1787–1864, dz. cyt., s. 97–98. 21 LCVA, F. 1676, ap. 1, b. 7, Tabula generalis marianorum.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==