przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 136 ks. Fryderyk Jozafat Żyskar twierdził, że taka żona czy utrzymanka rosyjska była kulą u nogi zesłańca. Według niego niektórzy Polacy: [...] brzydząc się obrzędami prawosławnymi [...], żyli bez ślubu ze swymi kobietami, nazywając je albo „matką swoich dzieci”, albo „żoną nieślubną”105. Taki ojciec nie dbał o swoją żonę, której czasem wstydził się, nie wykazywał też zbytnio troski o swoje dzieci, ani o ich wychowanie, ani o wykształcenie. Niektórzy zaś odsuwani od sakramentów dostawali wyrzutów sumienia. Tak wspomniany Terlecki, skutek zgryzoty wyrzutów sumienia, został dotknięty zupełnym obłąkaniem umysłu [...]. Okropny przykład tych, którzy popełnili podobne zbrodnie, i dla tych, co chcą ja popełnić.106 W tej kwestii poważne duchowe rozterki przeżywał o. Szwermicki. W tej sferze toczyła się jego walka między miłosierdziem a wymogami prawa kościelnego. Kiedy przychodził do niego do spowiedzi penitent, nieraz od lat oczekujący księdza, a ksiądz w jego mniemaniu odpychał go od Kościoła – jak wyznawał Szwermicki – „same łzy cisną się do oczu”. Ale prawo kanoniczne było jednoznaczne. Zwracał się więc z prośbą do arcybiskupa, choć chyba dobrze wiedział, że ta prośba była beznadziejna ze względu na prawo kościelne oraz z powodu bardziej prozaicznego, tj. braku na Syberii polskich kobiet. Stan moralny sybiraków zdawał się pogarszać, a liczba małżeństw mieszanych wraz z upływem lat się zwiększała. Wpływ na to wywierały: coraz aktywniej propagowana na Syberii ideologia socjalistyczna i coraz liczniejsi emisariusze nią przeniknięci oraz osoby zesłane z Królestwa związane z partią Proletariat. Były to ruchy niesprzyjające Kościołowi katolickiemu, a nawet często 105 F.J. Żyskar, Stan religijno-moralny parafii irkuckiej, dz. cyt., s. 80. 106 J. Glaubicz Sabiński, Dziennik syberyjski, dz. cyt., t. II, s. 354.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==