111 pomoc potrzebującym Syberii już bardziej zasobni, pozbywali się za bezcen swych dóbr, nabytych mieszkań. Inni musieli uregulować swoje długi wobec wierzycieli i państwa. Ksiądz Matraś, który w Tunce trudnił się rolnictwem, ze znaczną stratą sprzedał trzy sztuki bydła, wieprza i czternaście wozów siana.34 Po otrzymaniu zezwolenia na wyjazd i paszportu wszystkich czas naglił, a często pojawiała się i trwoga, czy rząd carski nie zmieni swojej decyzji. Zrywały się niekiedy bardzo głębokie przyjaźnie między zesłańcami, a nawet między zesłańcami a tubylczą ludnością. Wielu mieszkańców Syberii żegnało zesłańców z żalem i serdecznymi łzami. Zesłańcy, którzy nie mogli wyjechać, popadali w przygnębienie, smutek, a czasem w rozpacz. Poważnym zagrożeniem dla syberyjskich wygnańców była apatia powstająca wskutek utraty nadziei na powrót z zesłania, nędzy materialnej, wyczerpania fizycznego i poczucia osamotnienia. Glaubicz Sabiński podaje, że w przypadku jego grupy zesłańców nie wyrażono zgody na powrót sześciu osób: „Wyłączenia te, nieprzewidywane bynajmniej, zmartwiły nas wszystkich niezmiernie”35. Osobom zesłanym do guberni syberyjskich pozwolono przeprowadzić się – pod pewnymi warunkami – do guberni położonych bliżej granic Królestwa. Według Tomasza Demidowicza wówczas, do końca 1858 roku, wróciło do Królestwa 7215 osób.36 Spośród zesłańców związanych z ks. Szwermickim zgodę na powrót otrzymali obaj bracia Skarżyńscy, Anicety Renier, Roehr. Na mocy carskiej amnestii ks. Szwermicki również otrzymał pozwolenie na powrót do ojczyzny. Księża mający na plebanii utrzymanie: Klemens Łukaszewicz, Jan Sienkiewicz, Narcyz Jarzyna oraz Józef Kwiatkowski, otrzymali zgodę na wyjazd do guberni kijowskiej. 34 M. Janik, Dzieje Polaków na Syberii, dz. cyt., s. 338. 35 J. Glaubicz Sabiński, Dziennik syberyjski, dz. cyt., t. II, s. 498. 36 T. Demidowicz, Carska polityka ustępstw..., dz. cyt., s. 234.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==