Marianin Krzysztof Szwermicki

przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 114 po śmierci Hołowińskiego przysłał administrator diecezji, który oświadczył, że wkrótce nadejdzie „zezwolenie potwierdzające [Szwermickiego – JK] na kurata przy irkuckim kościele”, ale administrator, znając dekret o amnestii, wyraził obawę, że „może ja się namyślę i nie zechcę pozostać przy kościele irkuckim”. Odpowiedź ks. Krzysztofa była pokorna i pełna oddania: [...] ośmielam się oświadczyć najwyższy szacunek i niewygasłą w sercu moim wdzięczność za udział, jaki brał Illustr. Et Rev. D. w interesie biednego i ubogiego zakonnika. Jeżeli więc taka wola Boga i jeżeli Illustr. Et Rev. D. znajduje dobrym, żebym pozostał przy kościele irkuckim kuratem, to dopóki mi zdrowie służy, mam nadzieję, że za pomocą łaski Boskiej i przy pasterskim błogosławieństwie Illustr. Et Rev. D., będę w stanie uprawiać powierzoną mi cząstkę w winnicy Chrystusowej.41 26 lipca 1856 roku został oficjalnie zatwierdzony przez władze kościelne i cywilne na urząd proboszcza w Irkucku.42 Dobrowolne pozostanie Szwermickiego na Syberii, wynikające z troski i miłości do wiernych, było dla nich, a zwłaszcza dla niemogących wyjechać zesłańców, wielkim podtrzymaniem na duchu, umocnieniem w wierze i nadziei. Bernardyn Tyburcy Pawłowski, zesłaniec od osiemnastu lat przebywający w ciężkich warunkach na Zabajkalu, otrzymawszy zwolnienie, wracał do Polski, a spotkawszy w Irkucku ks. Szwermickiego, zachwycony jego postawą, postanowił postąpić podobnie. Radość i uznanie dla takiej kapłańskiej postawy w imieniu wiernych wyraził wobec obu kapłanów Glaubicz Sabiński: 41 Irkuck, 18 lipca 1856 r., GAIO, F. 297, op. 1, d. 21, k. 11v. 42 Ankieta personalna z 1865 r., NGAB, F. 1781, vol. 151, k. 445; Formularnyj spisok z 1885 r., GAIO, F. 297, op. 1, d. 109.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==