89 kościół i parafia w irkucku. powstanie i rozwój ks. Haciskiego było wystawione przez pięć dni, w czasie których wierni je nawiedzali i modlili się, a kapłani codziennie śpiewali egzekwie i odprawiali Msze Święte o spokój duszy zmarłego. 14 października, „po spełnieniu ceremonii kościelnych, prawem przepisanych, ja w asystencji czterech innych kapłanów, wobec władz cywilnych i policyjnych, przy znacznym tłumie narodu rozmaitych wyznań [sic!], procesyjnie i żałobnie, uroczyście zaprowadziłem ciało na cmentarz katolicki”169. Decyzją komitetu Szwermicki zajął się uporządkowaniem majątku pozostałego po ks. Haciskim, „któremu to zaufaniu Komitetu starałem się sumiennie odpowiedzieć”. Założył więc nową „sznurową księgę” z podpisem i pieczęcią gubernatora.170 Pozostałe rzeczy podzielił na trzy grupy: należące do Kościoła, należące do domu kościelnego i przeznaczone do zniszczenia. Wówczas komitet podniósł kwestię, czy Haciski był zakonnikiem? Bowiem jeśli tak było, to zgodnie z prawem cały majątek zmarłego należy do Kościoła. Po dyskusjach między stronami Szwermicki zaproponował arcybiskupowi Hołowińskiemu, że „najlepiej by było, żeby cały majątek zmarłego przejąć na własność Kościoła, a tylko pewną część przeznaczyć na ks. Haciskiego rodzinę, a mianowicie dla dwóch sióstr, z których jedna biedna wdowa z kilkorgiem dzieci, więc przekazać jej pewną sumę”171. W tej sprawie napisał list do przełożonego bernardynów w Wilnie, jednocześnie prosząc go o poinformowanie rodziny ks. Haciskiego o jego śmierci i zachęcając do modlitwy za jego duszę.172 Załatwiając sprawy pogrzebowe i spadkowe, Szwermicki czynił jednocześnie starania o wyjaśnienie własnej sytuacji prawnej jako duchownego. Był świadomy, że jego nominacja na proboszcza z rąk komitetu była niewystarczająca i nie miała charakteru 169 Tamże, k. 12r.; tamże d. 21, k. 13. 170 Księga sznurowa był to zbiór ważnych dokumentów trwale spiętych razem. Przez wszystkie arkusze przeciągnięty był sznurek, a jego końce były tak połączone i zabezpieczone lakową pieczęcią urzędową, żeby żadnej karty nie można było usunąć. [przyp. red.] 171 GAIO, F. 297, op. 1, d. 24, k. 12r. 172 Tamże, d. 21, k. 13.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==