Marianin Krzysztof Szwermicki

62 dzieciństwo i młodość trudniejszej podróży doświadczył zesłaniec Aleksander Chmielewski, tylko była to droga w przeciwnym kierunku – z Syberii na zachód. Wezwany przez Murawjowa na uzupełnienie śledztwa pędził z Ufy do Wilna „bez względu, czy była to noc lub dzień, cisza czy straszna zawieja, ciągle naprzód, naprzód”92. Odległość około 2300 kilometrów pokonał trojką w osiem dni. W drugiej połowie XIX wieku istniały już wytyczone trakty z Petersburga do Irkucka i Jakucka, zwane traktami lub etapami moskiewskim i jakuckim. Co to były etapy? Na całej trasie, co około 20–50 kilometrów wytyczano etapy, czyli stacje pocztowe, jeśli zaś odległości były duże, to w połowie etapu znajdował się półetap. Etap moskiewski przeważnie miał postać niewielkiego drewnianego więzienia, składającego się z czterech izb, 92 [J.K. Gieysztor], Aleksander Chmielewski (1814–1882), Druk „Gazety Narodowej”, Lwów 1883, s. 23. Kajdany zesłańców – zakładano je przede wszystkim katorżnikom (Muzeum Prowincji Ojców Bernardynów w Leżajsku).

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==