Marianin Krzysztof Szwermicki

7 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) Wstęp „To najpiękniejsza postać ze wszystkich duchownych rzymskokatolickich, pełniących posługę w tych czasach na Syberii” – Julian Glaubicz-Sabiński.1 „[Ks. Szwermicki] był człowiekiem – można powiedzieć – świętym. Jeżeli trafiają się czasami ludzie święci – w co stanowczo wierzę – to niewątpliwie ks. Szwermicki do liczby tych wyjątków należał” – Wiktor Tołłoczko.2 Polska emigracja popowstaniowa i międzypowstaniowa w XIX wieku rozprzestrzeniła się po niemal całej Europie. Ośrodki „małej ojczyzny, małej Polski” powstawały w Paryżu, Brukseli, Berlinie i wielu innych miastach. Były miejscem schronienia powstańców i różnej opcji patriotów, ale także przygotowań do dalszej walki o wyzwolenie z narodowej niewoli. Diametralnie odmiennie przedstawiała się sytuacja Polaków wywożonych na Syberię. Nie znajdowali tam azylu, ale odbywali karne zesłanie, któremu zazwyczaj towarzyszyły surowe warunki klimatyczne oraz chłód, głód, nędza materialna i strach. Zesłańców obejmował ostry reżim policyjny. Na co dzień spotykali się z bezprawiem miejscowych władz administracyjnych, naczelników etapowych, dozorców czy żołnierzy eskortujących. Na zesłaniu dodatkowym ciężarem była dla nich izolacja, samotność, a zwłaszcza tęsknota za ojczyzną, rodziną, tradycją i Kościołem. Według Antoniego Kuczyńskiego po powstaniu listopadowym wywieziono do sy1 J. Glaubicz-Sabiński, Dziennik syberyjski, Neriton, Warszawa 2009, t. III, s. 139. 2 Autor listu Wiktor Tołłoczko, urodzony w Irkucku, był synem zesłańca Adolfa Tołłoczki, a chrześniakiem Rafała Kalinowskiego. Znał dobrze ks. Szwermickiego, z którym Tołłoczkowie blisko się przyjaźnili. Powyższy list i zawarte w nim świadectwo znajduje się w AMPP.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==