84 dzieciństwo i młodość i wszedł z nim w długotrwały konflikt. Ponieważ w Irkucku pracował z nominacji arcybiskupa mohylewskiego, więc Haciski nie mógł go zwolnić. W tym celu uciekł się do podstępu, zapewniając carskie władze, że w Irkucku funkcja wikariusza jest zbędna. Władze zaś, ulegając jego sugestii, skasowały etat wikarego wraz z pensją i opłatami podróżnymi.155 Różnie oceniano osobę i działalność ks. Haciskiego. Sabiński, który spotykał się z nim kilkakrotnie i przebywał na plebanii, oceniał go dosyć wysoko: Nie jest tyle światły [...] i trochę dziwaczny, trochę śmieszny, ale z tym wszystkim serce ma najlepsze, najpoczciwsze chęci. Niemałej też trzeba cnoty, żeby dobrowolnie poświęcić się obowiązkom [...] szczególnie na Syberii, złączonym z tysiącem przykrości i niebezpieczeństw, w ciągłych podróżach. Przecież osiemnaście lat już nieustannie, wesoło nawet, dźwiga ciężar czcigodnego powołania swego.156 Podziwiał jego gościnność i ofiarność oraz opiekę nad zesłańcami, gdyż „u naszych bernardynów drzwi się nie zamykają dla ciągle wchodzących i wychodzących ludzi różnego stanu”157. Jeszcze bardziej wzniosłą opinię wystawił Haciskiemu Maszkowski: „Był to szczery katolik, wszystko zasilał, ratował, dawał więźniom. [...] Niepospolity to był człowiek. Wielce poważany od rządu i dekabrystów. Był szczególnym opiekunem wszystkich jeńców i niewolników w ciężkich robotach pracujących”158. W kontekście kilku pochlebnych opinii może wydać się niezrozumiała opinia Szwermickiego. Prawda, że pisał on ją piętnaście lat później niż Glaubicz-Sabiński, zaś syberyjskie środowisko 155 GAIO, F. 297, op. 1, d. 21, k. 4r.–5r. 156 J. Glaubicz-Sabiński, Dziennik syberyjski, dz. cyt., t. I, s. 302. Te wspomnienia napisał w 1841 r. 157 Tamże, t. II., s. 14. 158 G. Maszkowski, w: Kronika syberyjska, dz. cyt., s. 400, 401.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==