Marianin Krzysztof Szwermicki

przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) 178 w Ussuri. Wśród nich było przeszło siedemdziesięciu żołnierzy katolików, przeważnie Polaków, przeznaczonych na kozactwo i na osiedlenie wraz z rodzinami. Szwermicki zatrzymał się dłużej w Arguńsku, „aby ich pobłogosławić, utwierdzić w świętej wierze, wskazać powinności ich nowego stanu, wyspowiadać i na koniec posilić Ciałem i Krwią Zbawiciela”203. Mówiąc o trudach wyprawy, warto przypomnieć, że w Arguńsku kończyła się wszelka droga umożliwiająca podróż transportem kołowym, dalej można było tylko jechać konno lub płynąć łódką po rzece Arguni. Gubernator Murawjow z niezwykłą energią i różnymi metodami, nie zawsze legalnymi, prowadził intensywne zaludnianie nowo nabytych prowincji. Według szacunków źródłowych Gillera w latach 1858–1860 do Wschodniej Syberii przybyło na osiedlenie kozackie 14 tysięcy żołnierzy, w tym 2,5 tysiąca Polaków, nie licząc kobiet i dzieci.204 Do Arguńska ciągle przybywały nowe rodziny zwiedzione ponętnymi ofertami Murawjowa, a także żołnierze i zesłańcy. Z tych grup katolicy umówili się z o. Szwermickim, że pod koniec maja spotkają się w stanicy Kozakiewiczy, bowiem, jak wyznał Szwermicki: „Chciałem ich pobłogosławić na drogę, ale z przyczyny przygody naszej spóźniłem się, a oni tymczasem zostali wyprawieni w górę rzeką Ussurią z kilkuset familiami syberyjskich kozaków”205. Po drodze wzdłuż Amuru w każdej stanicy spotykał grupy katolików: w Maryińsku przebywało ich wówczas około 80, w Błagowieszczeńsku – 53 osoby. Szwermicki podał jako ogólną liczbę katolików 355 osób, wówczas zamieszkałych przy Amurze i Usurze, ale jak sam przyznał, liczba ta nie była rzeczywi203 Szwermicki, Dziennik, s. 41–42. 204 A. Giller, Opisanie Zabajkalskiej Krainy w Syberii, dz. cyt., t. I, s. 23–24. Kozacy – na Syberii formacja paramilitarna, do której odgórnym rozkazem zapisywano całe wioski. Kozacy podlegali własnej organizacji wojskowej, a nie administracji państwowej. Przynajmniej dwa miesiące w roku odbywali służbę wojskową. Cieszyli się różnymi przywilejami, ale dotyczyły ich różne zobowiązania, podatki i służba na rzecz wojska. Byli gotowi na każde wezwanie i posiadali w domu broń, kozacki uniform i konia. Te formacje były liczne na Syberii i bardzo pożyteczne dla obrony państwa. 205 Szwermicki, Dziennik, s. 40.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==