Dlaczego Marianie Noszą Biały Habit

Dlaczego Marianie NoszÑ Biały Habit… Paweł Naumowicz MIC Bogusław Gil MIC

DLACZEGO MARIANIE NOSZÑ BIAŁY HABIT…

Pamięci o. Wincentego Sękowskiego (1840-1911), ostatniego generała gasnącego zakonu. Człowieka głębokiej wiary, wielkiej odwagi i niegasnącej nadziei bez którego przyzwolenia nie byłoby odrodzenia marianów…

DLACZEGO MARIANIE NOSZÑ BIAŁY HABIT… Paweł Naumowicz MIC, STD Bogusław Gil MIC, STD MARIAN H E R I T A G E STOCKBRIDGE, MA, USA 2025

Copyright © 2025 Marian Fathers of the Immaculate Conception of the B.V.M. All rights reserved. Projekt okładki: Curtis Bohner Redakcja techniczna: Kathy Szpak Koordynator projektu publikacji: Andrzej R. Mączyński MIC Imprimi potest ks. Joseph G. Roesch MIC Przełożony Generalny Zgromadzenia Księży Marianów 17 września, 2025 nr 161/2025 ISBN: 978-1-59614-662-4 Druk: Foto-druk

Spis TreÊci Wstęp ....................................................................................... 9 Joseph G. Roesch MIC, STL Mariański Strój.................................................................13 Paweł Naumowicz MIC, STD Biel Habitu św. Stanisława Papczyńskiego w Świetle Teologii Misterium Niepokalanego PoczĘcia NajŚwiĘtszej Dziewicy Maryi ...................55 Bogusław Gil MIC, STD Wybór zachowanej ikonografii marianów sprzed odnowy.............................................. 79

Wst¢p Drodzy Współbracia, Pozdrowienia w Chrystusie! W 2023 roku Kapituła Generalna zatwierdziła możliwość ponownego noszenia naszego habitu mariańskiego, a decyzja ta została następnie zatwierdzona przez Stolicę Apostolską. Noszenie habitu było w naszym Zgromadzeniu praktyką przez dwieście trzydzieści osiem lat. Następnie, początkowo z powodu prześladowań, nie nosiliśmy habitu przez ponad sto lat. W miarę jak przyzwyczajamy się do tej nowej rzeczywistości, warto kontynuować pogłębianie teologicznego znaczenia białego habitu. Przedstawiam Wam dwa teksty, które mogą ułatwić nasze refleksje. Pierwszy, autorstwa ks. Pawła Naumowicza MIC, został napisany piętnaście lat temu jako dodatek do ankiety rozesłanej wówczas w Zgromadzeniu, która dotyczyła, między innymi, białego habitu. Ks. Paweł w międzyczasie zaktualizował swój tekst. Pisze w nim o historii i teologii habitu zakonnego w życiu konsekrowanym. Następnie omawia dzieje białego habitu w naszym Zgromadzeniu, a także okres jego nieobecności. W nowym rozdziale autor podejmuje temat powrotu Zgromadzenia do jego pierwotnych korzeni, przypomina decyzje podjęte na przestrzeni ostatnich dwóch lat oraz odnosi się do aktualnej praktyki noszenia habitu w Zgromadzeniu. Na zakończenie stawia przed nami kilka pytań, które mogą pomóc w refleksji nad naszym stosunkiem do białego habitu. Autorem drugiego artykułu jest ks. Bogusław Gil MIC. W swoim tekście oferuje niezwykle interesujące spojrzenie na teologiczne znaczenie białego koloru. Przygląda się

10 znaczeniu tego koloru dla naszego Założyciela. Święty Stanisław przez wiele lat nosił czarny habit księży pijarów. Po zwolnieniu z zakonu pijarów i złożeniu Ojcu Niebieskiemu swojego Oblatio 11 grudnia 1670 roku zapragnął natychmiast przywdziać biały habit. Nowy habit miał być niemal identyczny w kroju z habitem pijarów, z tą różnicą, że miał być koloru białego. Ojciec Stanisław nie otrzymał jednak zgody na natychmiastowe włożenie białego habitu i musiał czekać aż do 15 września 1671 roku. Nasz Założyciel zdecydował się na ten kolor, ponieważ stanowił on symbol Niepokalanego Poczęcia. W Norma vitæ (IV, §4), św. Stanisław stwierdził, że ubiór Zgromadzenia powinien być “koloru białego na cześć jaśniejącego bielą Poczęcia Matki Bożej”. Ks. Bogusław wyczerpująco rozwija ten wątek, analizując tajemnicę Niepokalanego Poczęcia w kontekście Zmartwychwstania. Obydwa artykuły zasługują na naszą refleksję. Jak napisałem w moim Liście okólnym po Kapitule Generalnej w 2023 roku, dla naszego Założyciela biały habit był niezbędnym znakiem naszej tożsamości, ponieważ stanowił symbol Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej. Błogosławiony abp Jerzy, nasz Odnowiciel, prezentował różne poglądy na temat habitu na różnych etapach swojego życia. Na początku wyrażał gotowość przywdziania habitu, co potwierdził w liście do o. generała Wincentego Sękowskiego z dnia 8-9 września 1908 roku. Nie było to jednak możliwe z uwagi na ówczesne prześladowania religijne. 27 października 1910 roku zanotował w Dzienniku Duchowym, że w celu odnowienia wszystkiego w Chrystusie, “mamy się posługiwać wszystkimi uczciwymi środkami: strojem kapłanów lub jeżeli byłoby lepiej – habitem zakonnym, a jeżeli byłoby stosowniej – odzieniem świeckim”. Jednak w późniejszych latach życia, gdy pojawiła się taka możliwość, uznał powrót do habitu za nieodpowiedni w świetle ówczesnej sytuacji na świecie.

11 Na niemal każdej Kapitule Generalnej od czasu Odnowy poruszano temat powrotu do habitu. Dajemy Zgromadzeniu możliwość ponownego jego przywdziania w czasach, gdy Kościół zachęca osoby konsekrowane do noszenia habitu (VC, 25), podkreślając jego wartość jako znaku i świadectwa. We wspomnianym Liście okólnym napisałem: “Nie możemy oczekiwać natychmiastowej jedności w czasie zmian i transformacji. Szanujmy siebie nawzajem i wybory poszczególnych współbraci. Pan wzywa każdego z nas na wyjątkową drogę do świętości. Szanujmy również ostatnie sto lat naszej historii i wszystkich tych, którzy dołączyli do wspólnoty, która w tym czasie nie nosiła habitu zakonnego. Nie osądzajmy się nawzajem i nie pozwólmy, by doszło między nami do jakichkolwiek podziałów”. Wierzę, że Pan błogosławi naszemu Zgromadzeniu w obliczu tej decyzji Kapituły. Trwajmy w cierpliwości i otwartości wobec siebie nawzajem, podczas gdy wola Pana objawia się w naszym życiu. Pan Bóg nieustannie zaprasza nas do głębszej refleksji nad naszym powołaniem. Niech te dwa artykuły będą w tym pomocą. Niech Bóg Wam błogosławi! Joseph G. Roesch MIC Przełożony Generalny

Maria¡ski Strój Paweł Naumowicz MIC, STD

Maria¡ski Strój1 1. Historia i teologia stroju i jego braku w życiu konsekrowanym 1.1. Historia stroju i jego braku w życiu konsekrowanym Pierwsi odchodzący na pustynię asceci w nagości widzieli nawiązanie do raju, gdzie ludzie stworzeni na obraz i podobieństwo Boga nie odczuwali wstydu z powodu swej nagości. Asceta pragnący doskonałości i zjednoczenia z Bogiem traktował jakiekolwiek ubranie jako związane z grzechem i niepotrzebne. Spośród wielu przykładów można wymienić św. Marię Egipską czy św. Onufrego, którego okrywała jedynie broda sięgająca do ziemi. Osoby pragnące całkowicie oddać się Chrystusowi chciały go naśladować we wszystkim, a szczególnie w Jego męce krzyżowej. Stąd św. Hieronim pisał w liście do Rustyka, że potrzeba naśladować nago Chrystusa nagiego. Totalne ubóstwo i ogołocenie ze wszystkiego dotykało również stroju2. Prawdopodobnie z powodu wstydliwości i ze względu na innych ludzi, w rzeczywistości pustelnicy rzadko pozostawali nadzy. Pierwsi anachoreci i eremici ubierali się w sposób dowolny, niczym nie różniąc się od ubogich ludzi z danego terenu. Poświęcone Bogu dziewice w czasie obrzędu konsekracji otrzymywały welon, taki sam jak w obrzędzie małżeństwa. 1 W opracowaniu wykorzystano materiały przygotowane przez br. Andrzeja Mączyńskiego MIC, ks. Wojciecha Skórę MIC i ks. Krzysztofa Trojana MIC. Serdeczne podziękowania. 2 Por. Giancarlo Rocca red., La Sostanza dell’Effimero. Gli abiti degli Ordini religiosi in Occidente, Edizioni Paoline, Roma 2000, s. 7-8.

16 Jednak już od reguły Pachomiusza (+ 346) habit stał się znakiem formalnego rozpoczęcia życia poświęconego Bogu. Był to ubiór zbliżony do stroju chłopów egipskich: lniana tunika bez rękawów, przepasana lnianym lub skórzanym paskiem, zamiast płaszcza – kozia skóra okrywająca ramiona oraz kukulion – zasłona na głowę ze znakiem klasztoru, co stanowiło jedyny element rozróżniający przynależność mnichów i mniszek. Od tego czasu habit staje się znakiem zewnętrznym specyficznej formy życia, obranej dla Królestwa Niebieskiego, znakiem konsekracji przez i dla Boga oraz przynależności do wspólnoty. Przybiera on różne formy dla mnichów (których życie związane jest zawsze z konkretnym klasztorem), kanoników regularnych (księży żyjących wspólnie i pracujących przy konkretnych kościołach), zakonów rycerskich (zakonnicy mieli strój chórowy do modlitwy i zwyczajną dla rycerzy zbroję do walki), zakonów żebraczych typowych dla XIII wieku (franciszkanie, dominikanie itd.). Od XVI w. mamy do czynienia z nowym typem zakonów, tzn. kleru regularnego (teatyni, barnabici, jezuici, marianie i inni), których członkowie upodabniali się w pewnej mierze do kanoników regularnych, przystosowując swój sposób życia do wymogów czynnego apostolstwa. Z tej racji często rezygnowali nawet z chórowego odmawiania brewiarza (choć marianie akurat odmawiali wspólnie oficjum) i nie nosili typowych dla mnichów habitów, lecz strój wzorowany na ubiorze kleru diecezjalnego3 z ewentualnymi elementami wyróżniającymi. Marianie jako ostatni zakon kleru regularnego, przyjęli biały habit, ze względu na niezwykle dla nich ważne misterium Niepokalanego Poczęcia NMP. Podobnie kamilianie, inny 3 M. Daniluk, K. Klauza, Podręczna encyklopedia instytutów życia konsekrowanego, Lublin 1994, s. 163.

17 zakon kleryków regularnych jako szczególny znak na swym stroju przyjęli czerwony krzyż sporych rozmiarów. W XVII, XVIII i XIX wieku powstawały tzw. zgromadzenia zakonne, oddane przede wszystkim działalności edukacyjnej i ochronie zdrowia. Dla większej efektywności ich specyficznego apostolatu zrezygnowano w nich ze ścisłej klauzury, a ich członkowie zamiast ślubów uroczystych składali śluby proste lub przyrzeczenia. Zgromadzenia męskie w dużym stopniu przypominały zakony kleru regularnego. Istnieje grupa zgromadzeń zakonnych, które mają własny, oryginalny strój (np. sercanie „biali”, redemptoryści). Przeważająca ich liczba przyjęła jednak jako swój habit strój duchowieństwa diecezjalnego (sutanna, pas, biret, czasem peleryna i piuska) lub tylko niektóre jego części, czasem go modyfikując. Tak więc można spotkać dużą liczbę zgromadzeń, dla których habitem jest sutanna z pasem, (np. pauliści, michalici), lub bez pasa (np. chrystusowcy). Istnieją zgromadzenia, które pas zastąpiły sznurem (np. sercanie „czarni”, salwatorianie). W zgromadzeniach o charakterze misyjnym dodaje się jako element stroju krzyż misyjny noszony na sutannie (np. oblaci Maryi Niepokalanej, misjonarze Świętej Rodziny). Tam, gdzie ów strój jest pojmowany jako habit, przyjmują go zarówno duchowni, jak i bracia. W zgromadzeniach z założenia bezhabitowych (np. salezjanie i marianiści) alumni i duchowni noszą taką sutannę, jakiej używa się w danym regionie, natomiast bracia zakonni używają stroju świeckiego i mają charakter ukryty (u salezjanów bracia są tytułowani per „pan” i noszą miano koadiutorów). W wyniku prześladowań zakonów związanych z rewolucją francuską i ze względu na inne uwarunkowania historyczne (np. kasata zakonów) niektóre zakony i zgromadzenia zamieniły habit na strój kleru diecezjalnego. Powstawały też nowe zgromadzenia z założenia

18 bezhabitowe. Na początku, ze względu na brak ścisłej klauzury i ślubów uroczystych, Stolica Święta nie uznawała zakonnego charakteru nowych wspólnot. Leon XIII w 1900 r., na mocy konstytucji apostolskiej Conditæ a Christo, zaaprobował ostatecznie zakonny charakter zgromadzeń o ślubach prostych. Normæ wydane rok później przez Świętą Kongregację Biskupów i Zakonników zrównały w prawach zgromadzenia z zakonami o ślubach uroczystych. Po Soborze Watykańskim II nastąpiło złagodzenie norm kościelnych odnoszących się do rygoru noszenia habitu, zwłaszcza przez instytuty męskie. Według Dekretu o przystosowanej odnowie życia zakonnego Perfectæ caritatis (nr 17), habit stanowi znak konsekracji i ma się charakteryzować prostotą, skromnością, ubóstwem i estetyką, a także dostosowaniem do warunków czasu i miejsca oraz rodzaju posługiwania4. Otworzyło to drogę do licznych zmian w formie stroju zakonnego, zwłaszcza instytutów żeńskich. Habity dziwne, drogie i niepraktyczne zostały zastąpione innymi, bardziej odpowiadającymi kulturze współczesnej, co sprawia, że wiele zgromadzeń ma stroje zbliżone w formie i kolorystyce. Niektóre z instytutów w ogóle zrezygnowały z habitów, zastępując je ewentualnie jakimś znakiem zewnętrznym (np. krzyżyk, medalik). W wielu męskich instytutach życia konsekrowanego habit został zastąpiony w codziennej praktyce tzw. clergymanem, lub tylko koszulą z koloratką. Na spotkaniu Komisji Przed-kapitulnej 9 grudnia 2009 roku w Rzymie o. Waldemar Barszcz TOR, wieloletni pracownik Kongregacji do spraw Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, stwierdził, iż zakony, które po Soborze Watykańskim II otrzymały zgodę na odejście od habitów, dziś często 4 Por. PC 17.

19 proszą Kongregację o ich przywrócenie. Uznają, że brak habitu nie tylko nie zbliżył ich do ludzi świeckich ani nie pomógł w ewangelizacji, ale dodatkowo zmniejszył poczucie tożsamości zakonnej i więzi ze Zgromadzeniem wielu członków i spowodował lub przyspieszył odejście części z nich. Ojciec Barszcz zaznaczył również, że wszystkie nowo powstające Zgromadzenia nakładają habity i to z reguły surowe. W wielu miejscach świata widać dziś, wg niego, ogromne pragnienie habitu tak wśród samych zakonników (szczególnie młodych), jak i otaczających ich ludzi5. W Regule Wspólnot Jerozolimskich – jednej z nowych form życia konsekrowanego – naukę o habicie jej założyciel Pierre Marie Delfieux umieścił w rozdziale „W sercu miasta”. Jest to dobry przykład możliwości współczesnego patrzenia na habit zakonny6. 5 Sondaż przeprowadzony w USA przez Georgetown University na zlecenie Krajowej Konferencji Powołań Zakonnych (NRVC) wskazuje, że coraz więcej amerykańskich zakonników i zakonnic to osoby w podeszłym wieku. 91 proc. sióstr i 75 proc. braci ma 60 i więcej lat. Kryzys powołań dotknął szczególnie wspólnoty, w których zrezygnowano z habitów i elementów życia wspólnego. Z badań wynika, że wśród nowych braci i sióstr zakonnych dwie trzecie wybrało te wspólnoty, w których habit nosi się zawsze lub podczas modlitw i pracy duszpasterskiej. Ankietą objęto 62250 braci i sióstr. (Źródło: KAI) 6 Aby przeżywać i wyrażać obecność w świecie i dystans – przynależność do Boga i oderwanie od świata noś habit zakonny. Zawsze i wszędzie, nawet poza chrześcijaństwem, mnisi i mniszki mieli szaty, w które ubierali się na modlitwę i które świadczyły o ich ubóstwie; były one także znakiem ich konsekracji, wiecznej i całkowitej przynależności do Pana, prostoty życia i jedności uczuć. Tak jest i w twoim wypadku. Kochaj te symbole łączności z Ojcami i ich duchowym przesłaniem, które na swój sposób – równocześnie dawny i nowy – dzisiaj podejmujesz. Nie chciej jednak być bardziej mniszy niż mnisi i kiedy idziesz do pracy jak oni – jeśli to jest konieczne i za zgodą Wspólnoty – noś ubranie cywilne. Poza tym jednak chodź w habicie, który ci dano. Wierz, jak wierzy się na Wschodzie, że habit kształtuje mnicha. Ale pamiętaj – jak się mówi na Zachodzie – że sam habit go nie czyni. Przyodziej w habit nie tylko ciało, lecz i serce. „Mieszkaj” w swym habicie. Jako mnichom i mniszkom przypomina nam on, że jesteśmy konsekrowani. […] Jeśli umiesz nosić swój habit, nie wstydząc się i bez szemrania, powiedzie cię on do wolności, wprowadzi w kenozę krzyża i stanie się drogą do jego chwały. Nie bój się, że prowokujesz: wierzący i niewierzący oczekują od ciebie odwagi wiary, radośnie i milcząco wyrażanej tym znakiem. Jeśli tobą gardzą, wiedz, że Chrystusem wcześniej gardzili. […] Ucz się wolności!

20 Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. zniósł podział na śluby uroczyste i proste, a co za tym idzie – na zakony i zgromadzenia zakonne. Obecnie od strony formalnej wspólnoty dzieli się na instytuty życia konsekrowanego (w tym instytuty zakonne i instytuty świeckie) oraz stowarzyszenia życia apostolskiego. Ojciec Odnowiciel, za aprobatą Kościoła, przeprowadził marianów od habitowego zakonu kleru regularnego (ordo clericorum regularium) o ślubach uroczystych do bezhabitowego zgromadzenia (congregatio) o ślubach prostych. Włączył nas w ten sposób w nurt zgromadzeń zakonnych prowadzących życie ukryte. 1.2. Teologia i Magisterium Ecclesiæ wobec stroju zakonnego i jego braku W Kościele zachodnim na określenie stroju osób poświęconych Bogu używa się terminu technicznego „habit”. Jako jego źródło tradycja podaje dwa łacińskie określenia: habitus, czyli ubiór, strój, szata oraz habito, habitare – mieszkanie, mieszkać. Na tych dwóch ścieżkach budowano teologię habitu. Z zasady wygląd habitu był podobny do ubioru biednych ludzi danej epoki. Z czasem pojawiają się elementy wyróżniające, jak choćby szkaplerz czy piuska. Przez wieki – wraz z pojawianiem się różnorakich form życia konsekrowanego – następował proces tworzenia całkowicie odmiennych strojów dla poszczególnych kongregacji. Na habit instytutu męskiego z reguły składała się tunika, pas lub sznur, szkaplerz i kaptur. Najczęściej używano tkanin koloru czarnego, brązowego, białego, niebieskiego i szarego. Nie przywiązuj do niego więcej wagi niż ją ma, ale wiedz, że stanowi on test rozpoznawczy w stosunku do wyrzeczeń, do których życie mnisze cię wezwie, a które z drugiej strony dodadzą ci siły. Pewnego dnia Bóg, jak od Abrahama, zażąda od ciebie nie tylko, byś wszystko porzucił i chodził w Jego obecności, ale byś ofiarował Mu swego Izaaka. Walcząc z grzechem, nie opierałeś się jeszcze aż do krwi! Pierre Marie Delfieux, Źródło na pustyni miast, Warszawa 1990, s. 132-133.

21 Habit stanowił znak konsekracji dla Boga i przynależności do wspólnoty. Osoby konsekrowane poprzez habit wyrażały wobec siebie nawzajem, że są braćmi i siostrami, a na zewnątrz, że należą do tej samej wspólnoty. Ten sam strój objawiał równość braci i sióstr wobec Boga i odgrywał rolę jednoczącą wewnątrz wspólnoty danego instytutu. Poprzez specyficzny habit założyciele pragnęli wyrazić najważniejszy rys duchowy czy apostolski powstającej wspólnoty. Habit stawał się więc nie tylko znakiem rozpoznawczym danego instytutu, ale również nośnikiem charyzmatu poszczególnych zakonów. Słowo „habit” wywodzi się również od łacińskiego habito, habitare – mieszkać. Osoba konsekrowana od chwili obłóczyn przywdziewa na siebie specjalne „mieszkanie”, w którym będzie przebywać ze swym Oblubieńcem aż do śmierci. Klasztor jest jej mieszkaniem zewnętrznym, zmiennym, ponieważ przełożeni mogą ją w każdej chwili przenieść do innego domu. Natomiast habit będzie jej towarzyszył wszędzie, dokądkolwiek Opatrzność Boża ją zaprowadzi. Habit nie oddziela od świata stworzonego przez Boga. Oddziela tylko od świata zdeformowanego przez grzech, który oddał się w niewolę demonów. Habit ma prowadzić do opuszczenia, w sensie duchowym, tego świata – pożądliwości ciała, oczu i pychy żywota. Zgodnie z tradycją życia konsekrowanego i dziedzictwem duchowym Kościoła zaleca się zakonnikom przed przywdzianiem habitu ucałować go ze czcią i wdzięcznością za to cudowne mieszkanie, w którym mogą przebywać sam na sam z ukochanym Panem, w oczekiwaniu na białą szatę w wiecznej szczęśliwości, w domu Ojca. Habit jako znak wyróżniający osoby konsekrowane wprowadzono na przełomie IV i V wieku. Z czasem stał się strojem wszystkich zakonników, a Stolica Apostolska strzegła jego noszenia specjalnymi dekretami. Kolejny,

22 mocny ruch na rzecz większego włączenia się osób konsekrowanych w apostolat i życie świata pojawił się w wieku XVI. Wtedy to większość zakonów kleru regularnego uznała, że ich prezbiterzy nie powinni się wyróżniać ubiorem od kleru diecezjalnego, a bracia zakonni od ludzi świeckich. Po rewolucji francuskiej i w wieku XIX zaczęły powstawać zgromadzenia męskie i żeńskie bez zewnętrznych oznak przynależności zakonnej. Najczęściej było to spowodowane koniecznością funkcjonowania w czasie prześladowań życia zakonnego. I tak np. licznie zakładane przez bł. Honorata Koźmińskiego pod koniec XIX wieku bezhabitowe zgromadzenia żeńskie jako cel stawiały sobie naśladowanie ukrytego życia Najświętszej Rodziny z Nazaretu i współdziałanie z Bogiem w uświęcaniu pracy ludzkiej. Według tego błogosławionego kapucyna osoba konsekrowana żyjąca w ukryciu ma możliwość naśladowania samego Jezusa, który większość swojego życia spędził właśnie w ukryciu7 oraz Maryi, która służyła Bogu w wielkim ukryciu przed światem i chociaż przechodziła doskonałością wszystkie zakonnice tego świata, jednakże nie odróżniała się od osób swego stanu osobliwym ubraniem lub odosobnionym mieszkaniem, ani w zajęciach i stosunkach z ludźmi8. Błogosławiony Honorat nie uważał formy życia ukrytego za rewolucyjną, ale traktował ją jako sięgnięcie do samego serca chrześcijaństwa – Ewangelii oraz powrót do pierwszych wieków istnienia Kościoła9. Brak zewnętrznych oznak zakonnej konsekracji ma tu z jednej strony jednoczyć zakonników i zakonnice z Chrystusem ukrytym 7 Por. A. Baran, P. Piasecki, Polskie szkoły duchowości w tysiącletniej historii narodu, w: Duchowość przełomu wieków, red. M. Szymula, S. Urbański, Warszawa 2000, s. 95-96. 8 Cyt. za: D. Olszewski, Kontekst historyczno-religijny odnowienia Zakonu Marianów (XIX-XX w.), http://www.jubileusz.marianie.pl/files/Olszewski_kontekst. pdf, [wydruk z dnia 30.12.2009] s. 6. 9 Baran, Piasecki, Polskie szkoły, s. 92.

23 w Nazarecie i w Najświętszym Sakramencie, a z drugiej pomagać w przenikaniu i ewangelizowaniu różnych środowisk. Zakonnicy i zakonnice mają się tu wyróżniać nie strojem, lecz miłością, sposobem życia, zawierzeniem Bogu i oddaniem człowiekowi. Oddzielną formę bezhabitowego życia konsekrowanego, ale nie zakonnego, stanowią instytuty świeckie. Zapewniają one, każdy zgodnie ze swoim charakterem, skuteczną obecność w społeczeństwie. Członkowie tychże instytutów ślubują rady ewangeliczne i prowadzą apostolat, który łączy ich konsekrację i świeckość. Starają się przepajać społeczeństwo duchem Ewangelii i dążą do przemiany świata od wewnątrz, przez swoją aktywną obecność w życiu zawodowym, rodzinnym, społecznym, politycznym itd. Żyją w świecie jako świeccy albo duchowni, nie prowadzą życia wspólnotowego. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 roku zobowiązuje członków instytutów zakonnych do noszenia stroju zakonnego jako znaku konsekracji i świadectwa ewangelicznego ubóstwa10. KPK powtarza wiodący motyw soborowej zasady odnoszącej się do habitu, aby wyrażał ducha ubóstwa i prostoty. Fundamentalna pozostaje nauka o habicie jako znaku konsekracji. Zakonnicy duchowni instytutu, który nie ma własnego stroju, powinni nosić strój duchowny zgodnie z postanowieniem kan. 28411. Wspomniany zaś kan. 284 mówi: Duchowni powinni nosić odpowiedni strój kościelny, według przepisów wydanych przez Konferencję Episkopatu, a także zwyczajów miejscowych, zgodnych z przepisami prawa12. 10 „Zakonnicy powinni nosić strój instytutu, wykonany zgodnie z przepisami własnego prawa, na znak swojej konsekracji i świadectwa ubóstwa”. KPK 669 § 1. 11 KPK 669 § 2. 12 KPK 284.

24 Trzeci element teologiczny odnośnie do habitu (oprócz wymienionych już znaku konsekracji i świadectwa ewangelicznego ubóstwa) dodaje św. Jan Paweł II w adhortacji Vita consecrata: przynależność. Ponieważ ubiór jest znakiem konsekracji, ubóstwa i przynależności do określonej rodziny zakonnej, wraz z Ojcami synodalnymi gorąco zalecam zakonnikom i zakonnicom, aby nosili właściwy sobie strój, odpowiednio przystosowany do okoliczności miejsca i czasu. Tam, gdzie jest to konieczne z ważnych względów apostolskich, mogą także nosić zwykłe ubranie, odpowiadające ich godności oraz przepisom danego zgromadzenia, oprócz tego zaś stosowny symbol wskazujący na ich konsekrację13. Jak widać, papież złagodził wymóg noszenia habitu w sytuacjach wynikających z ważnych względów apostolskich. W przeciwieństwie do Perfectæ caritatis, Ojciec Święty dotknął w swojej adhortacji kwestii ubioru członków tych wspólnot, które nie posiadają stroju zakonnego: Instytuty, które od chwili powstania albo na mocy obowiązujących obecnie Konstytucji nie mają określonego stroju, winny zadbać o to, aby ubiór członków tych Instytutów wyrażał swoją prostotą i godnością naturę ich powołania14. Ważne wydaje się umiejscowienie tekstu o ubiorze w podrozdziale Świadkowie Chrystusa w świecie oraz najbliższy kontekst treściowy. Ojciec Święty wskazał na potrzebę świadectwa osób konsekrowanych poprzez styl życia mający wskazywać na ideał, który wyznają, gdy starają się być żywym znakiem Boga oraz wymownym, choć często dokonywanym w milczeniu przepowiadaniem Ewangelii15. Świadectwo poprzez strój zakłada zatem pierwotne świadectwo poprzez ewangeliczny sposób życia. Jan Paweł II 13 VC 25. 14 Tamże. 15 Tamże.

25 dodaje: Zawsze, ale zwłaszcza we współczesnej kulturze, nieraz bardzo już zeświecczonej, a mimo to wrażliwej na język znaków, Kościół winien zabiegać o to, aby jego obecność była dostrzegalna w codziennym życiu. Ma przy tym prawo oczekiwać, że znacznie przyczynią się do tego osoby konsekrowane, powołane, aby w każdej sytuacji dawać konkretne świadectwo swojej przynależności do Chrystusa16. 2. Historia białego habitu w Zgromadzeniu Księży Marianów17 2.1. Św. Stanisław Papczyński […] z Boskiego natchnienia, za radą najwybitniejszych teologów i za zgodą stolicy biskupiej krakowskiej i poznańskiej przywdziałem biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia NMP i w nim bez zwłoki przedstawiłem się z wyrazami posłuszeństwa i uległości Najdostojniejszemu i Najprzewielebniejszemu Księdzu Arcybiskupowi Ranucciemu, Nuncjuszowi Apostolskiemu w Polsce; otrzymałem błogosławieństwo oraz pochwałę i aprobatę dla mojego zamiaru założenia tego maleńkiego Zgromadzenia18. Tak w testamencie z 1701 r. opisuje św. o. Stanisław okoliczności, w jakich przywdziewa biały habit marianów. Założył go wkrótce po otrzymaniu indultu zwalniającego z zakonu pijarów19. 16 Tamże. 17 Por. Andrzej Mączyński MIC, Geneza habitu mariańskiego. Krótkie studium historyczne, Rzym – Stocbridge 2009/2016/2025. 18 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1495, p. 3. 19 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1459. Ks. Kazimierz Krzyżanowski MIC uściśla tę relację dodając, że ceremonia miała miejsce w kaplicy Karskich w Luboczy przed cudownym obrazem Niepokalanej Dziewicy Maryi, prawdopodobnie 15 września 1671 r. Tamże, przypis 247.

26 Różne były reakcje otoczenia na fakt zmiany habitu przez św. Stanisława z czarnego, pijarskiego na biały. On sam zanotuje w Fundatio Domus Recollectionis: […] Chociaż bowiem zdumienie ogarnęło wielu, kiedy zobaczyli, że z czarnego stałem się biały, [niektórzy z nich] śpiewali za Poetą: „Tak nagle łabędź, który dopiero co był krukiem...”. Jednakże Boski Majestat pokierował nimi w taki sposób, że nawet okazywali radość z tej zmiany, pochwalali zamiar, życzyli najszczęśliwszego sukcesu, między innymi sam Nuncjusz Apostolski, pewien biskup, dobrze znani zakonnicy. Choć byli i tacy, którzy patrzyli [na mnie] jak na szalonego, niektórzy nawet mnie prześladowali, ponieważ początki te koniecznie musiały opierać się na cierpieniu20. W 4 i 5 punkcie IV rozdziału Reguły życia (Norma vitæ) ukończonej w 1672 r.21, Założyciel marianów podaje detale odnoszące się do stroju, jaki wybrał dla członków swojego Instytutu, oraz uzasadnienie białego koloru. Czytamy między innymi: 4. A ponieważ miękkość odzieży sprzyja nie tylko pysze, lecz także żądzy cielesnej, dlatego wy, jako eremici, macie mieć szaty z najzwyklejszego płótna, raczej surowego i grubego: habit sięgający do kostek, który nie zamiatałby ziemi ani nie odsłaniałby zbytnio kostek; płaszcz krótki, sięgający każdemu do kolan; włosiennicę z grubego płótna albo innego kłującego materiału. Wszystko koloru białego na cześć jaśniejącego bielą Poczęcia Matki Bożej, w której to odzieży należy zachowywać największą czystość. Brudne bowiem ubóstwo nikomu nie może się podobać. 5. […] Bracia robotnicy powinni jednak nosić ubiór różny od duchownych, a mianowicie habit sięgający do kostek, koloru popielatego i płaszcz bez kołnierza. Za [braci] robotników uważa się tych, którzy nie mogą w 20 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1460, p. 8. 21 Por. tamże, przypis 261.

27 chórze wraz z pozostałymi odmawiać oficjum za zmarłych i innych [modlitw] w języku łacińskim22. Ojciec Papczyński był przekonany, że rodzaj habitu i kolor zostały mu objawione przez Boga23. Wiadomo, że oprócz koloru, habit św. Stanisława był podobny do tego, jaki nosili wówczas pijarzy24. Ksiądz S. Sydry w swojej dysertacji doktorskiej opisuje, iż obłóczyny nowicjusza polegały na nałożeniu mu szkaplerza Niepokalanego Poczęcia NMP, habitu, paska (w zależności od okresu w dziejach zakonu, było to albo biały pas, albo sznur franciszkański), koronki 10 cnót, płaszcza i biretu oraz wręczeniu mu krzyża25. W innym miejscu wspomina, że pierwotny zwyczaj noszenia płaszcza, zarzucony z biegiem lat i sprowadzony do wolnego wyboru, został z powrotem nakazany w 1780 r. Jako nakrycie głowy wskazuje czarną piuskę oraz prosty, czarny kapelusz26. 22 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 58 - 59. 23 W cytowanym już Fundatio Domus Recollectionis św. o. Papczyński zapisał: Pozwoliłem przeto temu pustelnikowi [Janowi od Niepokalanego Poczęcia, w świecie Stanisławowi Krajewskiemu – przyp. autora] przywdziać habit mojego wzoru (jaki przyjąłem z Boskiego zrządzenia) i przedstawiłem go w świętej nuncjaturze jako towarzysza, przedtem jednak przyjąwszy od niego [akt] ofiarowania siebie dla Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia NMP. Św. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1463, p. 14. 24 Tak scharakteryzował mariański strój polski historyk i pamiętnikarz ks. Jędrzej Kitowicz (†1804): Krój ich sukni taki, jaki był przedtem pijarów, to jest suknia długa do ziemi, fałdzista, z przodu zaszyta, z płaszczykiem krótkim do kolan, czapka wykrawanka, kolor biały. J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III [tekst ze zbiorów Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej Instytutu Filologii Polskiej UG: http://f.polska.pl/files/154/122/88/Opis_obyczajow.pdf, 30.12.2009], s. 91. Pijarzy nie posiadają dokładnego opisu lub rycin swego habitu z XVII wieku, za wyjątkiem portretu z tegoż stulecia czcigodnego Gliceriusza Landrianiego, zmarłego w 1612 r. pijarskiego kandydata na ołtarze. Bardzo ważnym dla nas jest najstarszy, jak się powszechnie sądzi, namalowany jeszcze za życia Ojca Założyciela, jego portret z klasztoru w Skórcu. Porównując oba malowidła, można dosyć łatwo dostrzec podobieństwa pomiędzy krojem szat obu zakonników. 25 S. Sydry, Zgromadzenie Księży Marianów w XVIII wieku, w: S. Sydry, J. Totoraitis, Zgromadzenie Księży Marianów od założenia do odnowienia, Puszcza Mariańska 2004, s. 80. 26 Tamże, s. 188.

28 Kolor habitu był dla o. Papczyńskiego czymś niezmiernie istotnym, jako że miał objawiać naczelne misterium Zgromadzenia, tzn. Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Widać to np. w testamencie Ojca Założyciela z 1701 roku, gdzie szczególnie podkreśla wagę trzech spraw: habitu, nazwy zakonu i czci Najświętszej Maryi Panny27. Bardzo mocne świadectwo o wadze białego koloru habitu dla św. Stanisława daje też czcigodny sługa Boży o. Kazimierz Wyszyński, w napisanym przez siebie Żywocie Ojca Założyciela. Habit miał być jasny i biały, na wyrażenie wewnętrznej niewinności Niepokalanego Poczęcia NMP28. Sam o. Stanisław w swoim liście z 1691 r. skierowanym do Zakonu Franciszkanów, w którym prosił o inkorporację marianów do Zakonu Mniszek Niepokalanego Poczęcia, zaznaczył, iż pragnie, aby marianom zachowano ich habit oraz cel ratowania dusz zmarłych29. 27 Jeśli zaś ojciec Joachim byłby za zgodą ojców ponownie zatwierdzony jako koadiutor, wówczas zobowiązuję go [pod groźbą] strasznego Sądu Bożego, aby mi niczego nie zmieniał w habicie, nazwie Zakonu ani nie ważył się bezbożnie zniweczyć czci Najświętszej Maryi Panny. Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s.1499, p.15. 28 Gdy Czcigodny Sługa Boży Ojciec Stanisław od Jezusa Maryi spostrzegł, że o. Joachim od św. Anny i br. Antoni mają białe kapelusze, przyniesione z Rzymu, a w całym Zgromadzeniu używano czarnych, zapytał o przyczynę tej nowości. Ojciec Joachim odpowiedział, że biały kapelusz lepiej pasuje do białego habitu. Sługa Boży odrzekł, że nie ma żadnego związku kapelusza z habitem. Dla habitu istotne jest, żeby był jasny i biały, na wyrażenie wewnętrznej niewinności Niepokalanego Poczęcia NMP. Natomiast kapelusz jest rzeczą dodatkową, którą można używać albo nie używać. Dlatego powiedział: „Ojcze Joachimie, proszę cię, i już tyle razy prosiłem, abyś nic nie zmieniał w tym Zgromadzeniu Niepokalanego Poczęcia. Mówię ci bowiem, że to nie ja, ale sam Bóg w Kościele Bożym je wzbudził, i tak powinno trwać zawsze, bez żadnych nowości”. W: Z. Proczek MIC, Stróż duchowego dziedzictwa marianów; wybór pism o. Kazimierza Wyszyńskiego, Warszawa – Stockbridge 2004, s. 125-126. 29 Por. List do Zakonu Braci Mniejszych w: Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1484.

29 2.2. Wiek XVIII W 1699 r. marianie otrzymali Regułę dziesięciu cnót NMP, której X rozdział mówi o sposobie, w jaki powinny się ubierać osoby tę regułę zachowujące30. Zobowiązywała ona marianów do noszenia habitu białego koloru i wprowadzała do niego dwa dodatkowe elementy w postaci sznura św. Franciszka i koronki dziesięciu cnót NMP. Ojciec Założyciel, składając śluby na Regułę, poczynił w spisanym przez siebie akcie profesji zastrzeżenie, iż będzie jej przestrzegał w tym, co nie sprzeciwia się przepisom naszego Instytutu zakonnego31. Zastrzeżenie owo, jak się wydaje, było powodem, dla którego bezpośredni kontynuatorzy dzieła o. Papczyńskiego nie czuli się zobowiązani do ścisłego i natychmiastowego przestrzegania wszystkich norm, jakie Reguła przewidywała dla mariańskiego habitu. Odnosiło się to zwłaszcza do różnic ze strojem, który św. Stanisław wybrał dla mariańskich braci zakonnych. Dopiero Kapituła Generalna w Goźlinie w 1722 r. poleca wszystkim marianom taki sam, biały habit ze sznurem franciszkańskim jako pasem32. Znajdzie to wyraz w wydanych rok później Statuta Patrum Marianorum33. 30 […] dusze Bogu poświęcone mają być czynem i habitem podobne do swego Oblubieńca Chrystusa i do Matki Jego, tak aby Matka, jak i Syn jaśnieli w ich ubiorach i habitach, to jest przez szary w odzieży wewnętrznej, biały w zewnętrznej, czarny w paciorkach koronki i czerwony we wstęgach Szkaplerza Niepokalanego Poczęcia, do którego, noszonego pod zewnętrznym odzieniem, ma być przymocowany wizerunek Bogarodzicy, ozdobiony błękitnym, to jest niebieskim kolorem. Poza tym niech noszą w sposób widoczny sznur św. Franciszka i zawieszone u niego dziesięć czarnych, modlitewnych paciorków, czyli dziesięć Zdrowaś Maryjo na pamiątkę dziesięciu cnót tejże Dziewicy. Regula Ordinis B.V.Mariæ w: Regra dos Religiosos Marianos, Lisboa 1757, s. 226. 31 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1503-1504. 32 Por. W. Makoś MIC, Decreta – Ordinationes Capitulorum Congregationumque Generalium M.I.C. 1702-1999, Puszcza Mariańska 2001, s. 53. 33 Dla świadczenia na rzecz duchowego blasku Niepokalanego Poczęcia Bożej Rodzicielki wszystkie wasze szaty mają być z prostego sukna i białego koloru, i trzeba się

30 Czcigodny sł. Boży o. Kazimierz od św. Józefa Wyszyński (1700-1755) w przedmowie do Gwiazdy zarannej opisuje habit noszony przez marianów za jego czasów: […] Zakon, chcąc na zewnątrz podkreślić kult Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, przyjął biały habit, pod którym zakonnicy noszą biały szkaplerz z wyhaftowanym lub wybitym obrazem Niepokalanego Poczęcia Maryi, ozdobiony kolorem niebieskim, u pasa zaś mają zawieszoną decymkę, czyli dziesięć czarnych paciorków różańca, symbolizujących dziesięć cnót ewangelicznych Najświętszej Maryi Panny34. Będąc już w Portugalii z zamiarem przeszczepienia tam Zakonu Marianów, o. Wyszyński zamieścił w swym Dzienniku wzmiankę w odniesieniu do koloru mariańskiego habitu oraz szczególnego przesłania teologicznego, jakie niósł z sobą ów kolor: […] Gdy przybyliśmy do Lizbony, najpierw mieliśmy wielki spór co do habitu. Przed nami utworzyli się zakonnicy Niepokalanego Poczęcia, którzy przyjęli biały habit i błękitny płaszcz. Tocząc o to wielki spór, doprowadziliśmy do tego, iż wszyscy uznali, starać sumiennie o ich czystość, jako że brudne ubóstwo nie powinno się nikomu podobać. Jakość sukna i jednolitość ma być zachowana przez wszystkich. Sznur franciszkański ma być noszony przez każdego jako pas. Statuta Patrum Marianorum Ordinis B.V.Mariæ, w: Regra dos Religiosos Marianos, Lisboa 1757, s. 264. 34 Z. Proczek MIC, Stróż duchowego dziedzictwa marianów; wybór pism o. Kazimierza Wyszyńskiego, Warszawa – Stockbridge 2004, s. 35. Por. także Objaśnienie z Informacją o zakonie OO. Maryanów, Zebrania Niepokalanego Poczęcia Maryi, w: Uwiadomienie o sukience albo szkaplerzu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, który się rozdaje wszelkiego stanu ludziom przez WW. OO. Maryanów, Berdyczów 1773 (reprint z 2001 r.), s. 22. Co do szkaplerza, to przywileju jego nakładania osobom świeckim udzielił w 1732 roku generał teatynów o. Wyszyńskiemu, na trzy lata. Co trzy lata przywilej miał być ponawiany. 11 września 1789 roku Stolica Apostolska przyznała marianom ów przywilej na 10 lat z możliwością jego odnawiania. W czasie rozbiorów Rzeczypospolitej, z powodu utrudnionych kontaktów z Rzymem, marianie przywilej ten utracili. Dopiero 15 września 1841 roku, o. Jan Dziewulski, marianin i kapelan Czartoryskich, uzyskał znowu dla marianów prawo błogosławienia szkaplerza i koronki, za zgodą biskupów miejsca – przywilejów – jakie mają teatyni.

31 że biały habit i biały płaszcz są odpowiedniejsze35. Ważne jest Świadectwo na temat o. Wyszyńskiego, napisane w 1757 r. przez jego ucznia, świadka życia i kontynuatora jego dzieła w Portugalii, o. Aleksego Fischera: […] Gdy widoczny już był kres życia Ojca, jego synowie bardzo ubolewali z pozostawienia jeszcze nieustabilizowanego nowego instytutu zakonnego. [Ojciec Kazimierz] Przywołał ich do siebie i upomniał, aby nie tracili ducha, lecz trwali w przyjętym habicie i zakonnej obserwancji. Sama [Maryja] Dziewica jest Fundatorką tego dzieła. Dlatego, kto będzie pobożnie i stale nosił habit Jej Niepokalanego Poczęcia, nie zostanie przez Nią opuszczony36. Kolejne pokolenia marianów, idąc za przykładem swojego Założyciela z wielkim szacunkiem traktowały mariański habit. Troszczono się o to, aby był on jednolity, wierny swej pierwotnej formie i odpowiadał wymogom prostoty i zakonnego ubóstwa. Zarządzenia na temat habitu znajdujemy w wielu dekretach Kapituł Generalnych XVIII wieku37. Miały one powstrzymać przeciwne ubóstwu, powtarzające się próby jego upiększania, szycia z droższych materiałów, wprowadzania różnego rodzaju dodatków. Przytoczmy tylko dwa fragmenty orzeczeń kapitulnych: – Kształt habitu ma być nienaruszalnie zachowany przez wszystkich ojców i braci według dawnego zwyczaju, 35 Z. Proczek MIC, Stróż duchowego dziedzictwa, s. 410. 36 Z. Proczek MIC, Najstarsze świadectwa o Słudze Bożym o. Kazimierzu Wyszyńskim, Warszawa – Stockbridge 2005, s. 73‑74. 37 Por. postanowienia Kapituł: Skórzec 1744 r., Korabiew 1747 r., Raśna 1757 r., Raśna 1766 r., Korabiew 1770 r., Mariampol 1776 r., Korabiew 1780 r., Korabiew 1785 r., Raśna 1788 r., Raśna 1793 r. Odpowiednie punkty można odnaleźć w: W. Makoś, Decreta – Ordinationes Capitulorum Congregationumque Generalium M.I.C. 1702-1999, Puszcza Mariańska 2001, s. 164 p. 6, s. 192 p. 20, s. 196 p. 26, s. 281 p. 19, s. 337 p. 32, s. 352 p. 16, s. 395 p. 10, s. 424 p. 11, s. 424 p. 18, s. 473 p. 19, s. 496 p. 17, s. 496 p.19, s. 497 p. 23.

32 i nie wolno wprowadzać żadnej nowości pod karą ustanowioną przeciw nieposłusznym38. – Zalecając bardzo surowo jednolitość, żeby uwidoczniała się w naszym ubiorze tak wewnętrznym, jak zewnętrznym i pragnąc mieć ją zachowaną, postanawiamy, żeby […] wszyscy zakonnicy, jakiegokolwiek dostojeństwa i godności, jeśli są prawdziwymi Marianami, powinni używać wewnątrz [klasztoru?] szarego lub białego ubrania, kapeluszy czarnych, a nie białych, i to skromnych, a nie wyszukanych39. Nie sposób nie wspomnieć tu o. Jana Rajmunda Nowickiego, przełożonego generalnego w latach 17761788. W tym czasie marianie osiągnęli apogeum swego rozwoju, podjęli dzieło wewnętrznej reformy i szerokiego otwarcia na szkolnictwo przyklasztorne i prowadzenie misji ludowych. Uwolnienie się od krępującej marianów zależności prawnej od Zakonu Franciszkanów, pociągało za sobą m.in. potrzebę nowej redakcji ustaw zakonnych, a w nich odejścia od elementów, które tę zależność podkreślały (np. dotychczasowa konieczność używania przy habicie sznura św. Franciszka). W ślad za dekretem rady generalnej z 1 października 1780 r., o. generał Nowicki wydał 12 grudnia 1781 r. specjalny list do współbraci, w którym ogłosił zmiany wprowadzone w sposobie ubierania się mariańskich zakonników oraz wezwał do jedności40. 38 Postanowienia Kapitulne z roku 1757 powzięte na Kapitule w klasztorze w Raśnie, w: W. Makoś, Decreta, s. 281 p. 19. 39 Postanowienia Kapituły Generalnej, która się odbyła w Raśnie w dniach 12-19 wrzesnia 1788 r., pod przewodnictwem Przew. o. Stanisława Mogienia S.T.L., Prepozyta Generalnego, przepisane do przestrzegania Klerykom Regularnym Marianom pod tytułem Niepokalanego Poczęcia N.M.P., w: Makoś, Decreta, s. 473 p. 19. 40 […] Przypominam [Wam] pierwszy punkt dekretów uchwalonych 1 października 1780 roku na zebraniu Rady Generalnej, odbytym w klasztorze korabiewskim św. Michała, który mówi, że współbracia (religiosi) naszego zakonu, nawiązując do pierwotnych Konstytucji, nie przepasują się sznurkiem (horda), lecz pasem z tkaniny wełnianej (cingulo ex lana aut filis), ale nie z jedwabiu (ex serico).

33 Konsekwentnie, wzmianka o wcześniej nakazanym marianom sznurze św. Franciszka, znika z Reguły dziesięciu cnót wraz z nową redakcją mariańskich Konstytucji z 1791 r.41: (…) Poza tym niech noszą dziesięć modlitewnych czarnych paciorków, w sposób widoczny wiszących u pasa, czyli dziesięć Zdrowaś Maryjo na pamiątkę dziesięciu cnót tejże Przeczystej Dziewicy42. Innym ważnym elementem wprowadzonym w okresie generalatu o. R. Nowickiego do stroju marianów jako jego obowiązkowa część był biały płaszcz, jaki już sam Ojciec Założyciel nosił i który noszono także potem, ale nie zawsze i nie wszyscy43. […] Więc aby wszyscy zachowali jednolitość (uniformitas) i nie naruszali świętego ubóstwa, niech noszą pas szeroki na trzy lub około trzy palce (semitrium), długi na sześć lub pięć łokci (ulnarum), bez jakichkolwiek ozdób, w kwiaty i inne znaki, dobrze i gładko wykonany (tkany na sposób kostek, alearum), na dole zakończony małymi (krótkimi) frędzlami, bez wydłużania ich i wydziwiania (jak to się już zdarzyło). Przepasanie biegnie od prawej do lewej strony. Na pasie ma być zawieszona (appensa – ma zwisać) koronka dziesięciu cnót NMP (beneplacitorum BVM). Wykonanie i trzymanie się tego polecenia bezwzględnie nakazujemy. Opanowani i zwarci zewnętrznie, będziecie mocni wewnętrznie, w tym co jest ważne dla życia zakonnego. Niech zatem przełożeni lokalni dopilnują zachowania jednolitości w stroju. Aby wszyscy zakonnicy powierzeni ich trosce i odpowiedzialności, tak właśnie byli przepasani. Nie w ten sposób, że jeden tak, a drugi inaczej, po swojemu. Wszyscy przed ludźmi mają się pokazywać jednakowo. W: Makoś, Decreta, s. 427. 41 Por. Reguła Zakonu Xięży Marianów Pod Tytułem Niepokalanego Poczęcia Błogosławioney Panny Maryi. O Naśladowaniu Dziesięciu Cnót Jey Upodobanych; Konstytucje Apostolskie Dla Zakonu Niepokalanego Poczęcia Nayświętszey Maryi Panny Kleryków Regularnych Marianów Pod Regułą Dziesięciu Cnót Teyże Maryi, Wilno 1791. 42 Stanisław Papczyński, Pisma Zebrane, Warszawa 2007, s. 1542. 43 Por. S. Sydry, Organizacja Zgromadzenia Księży Marianów w XVIII wieku, Warszawa 1930, s. 80. Ta sama Rada Generalna, pragnąc utrzymać ów dawny i chwalebny zwyczaj, wprowadzony przez samego Czcigodnego Założyciela, w noszeniu białego płaszcza, postanowiła i uchwaliła, żeby [biały płaszcz] był nabyty i noszony przez naszych wszystkich zakonników, i żeby nikt z zakonników nie ważył zjawić się i nie śmiał się okazać bez białego płaszcza, szczególnie wśród raczej dostojnych osób i w miastach. Dekrety Rady Generalnej, pod przewodnictwem Przew. o. Rajmunda Nowickiego STL, Prepozyta i Wizytatora Generalnego Zakonu Kleryków Regularnych Marianów pod tytułem Niepokalanego Poczęcia N.M.P w klasztorze w Korabiewie pod wezw. św. Michała Archanioła. Dnia 29 i 30 września 1780 r., i 1 października uchwalone i wyjęte z akt do wiadomości szczególnej wszystkich Braci i klasztorów. W: Makoś, s. 424 p. 14.

34 W tym samym okresie miała miejsce propozycja przyjęcia przez marianów czarnego stroju, używanego powszechnie przez duchowieństwo diecezjalne, z zachowaniem ewentualnie białego pasa44. Na Kapitułę Generalną w roku 1782 przybył marianin o. Tadeusz Białowieski jako delegat biskupa inflanckiego Józefa Kazimierza Kossakowskiego (1738-1794). Ksiądz biskup, przez swego delegata, przedstawił kapitule reformy, konieczne według niego do przetrwania i dostosowania zakonu do nowych warunków. Zalecał między innymi wsparcie Komisji Edukacji Narodowej, zakładanie i prowadzenie szkół parafialnych przy swoich rezydencjach, prowadzenie misji ludowych w parafiach i rekolekcji duchowych w swoich domach. W zamian za przyjęcie zaleceń ks. Biskup obiecywał zakonowi trzy główne siedziby pojezuickie w swojej diecezji. Stawiał jednak jako warunek, zmianę habitu na czarny, z pozostawieniem ewentualnie białego pasa. Oczekiwania te i zobowiązania potwierdził dodatkowo w osobnym liście45. Na list ten odpowiedział o. Nowicki dnia 29 września 1782 roku zaznaczając, że organizację misji i szkół parafialnych uznał za swe najważniejsze zadania. Zgodziłby się też na propozycję co do habitów, gdyby to do szczególnej mojej władzy należało. Institutor Zakonu naszego po otrzymanej approbacji swojego Institutum razem z Regułą miał sobie 44 Por. Sydry, Organizacja Zgromadzenia, s. 81; J. Kosmowski MIC, Marianie w latach 1787-1864, Warszawa – Lublin 2004, s. 25-26, 203. 45 Byłoby moim uważnym wszelkich okoliczności rozebranych życzeniem, ażeby nawet przy zatrzymaniu wszystkich reguł i zachowania we wszystkim kroju sukien, co do koloru nie czynić różnicy od przyjętego już przywykłego oczom publicznym koloru czarnego dla duchownych, zostawiwszy, jeżeliby się to zdawało, dla różnicy same pasy białe. Czyliż można przypuścić do rozsądnej uwagi, ażeby farba powierzchowna wpływała w ducha ustawy, przeto nie upatruję w tym żadnej racji ważnej, a szczególnie co do mojej diecezji, położonej pomiędzy dysydentami. List bp Kossakowskiego do o. generała Rajmunda Nowickiego, wrzesień 1782 roku. Kopia w archiwum generalnym w Rzymie i archiwum prowincjalnym w Warszawie.

35 dany habit biały i tenże z rąk Nuncjusza przyjął i dlatego odmienić go sine assensu Sedis Apostolicæ nie mogę46. Opisy stroju marianów z XVIII wieku różnią się nieco między sobą. Z pomocą przyjść nam tu mogą przekazy ikonograficzne białych mariańskich zakonników z XVII, XVIII i XIX w., z których osiemnaście zachowało się do naszych czasów. Można jedynie dodać, że mariański strój zakonny dopełniało nakrycie głowy w postaci czarnego biretu i czarnej piuski47. 2.3. Wiek XIX Pomimo gotowości do zmiany koloru mariańskiego habitu, jaką wyraził o. generał Nowicki, myśl ta nie została podjęta w następnym stuleciu. Czasami jedynie trudne okoliczności tamtych czasów wymuszały na przełożonych pewne ustępstwa od ogólnie obowiązującej reguły. O jednym z nich czyni wzmiankę ks. Sydry: W części Polski, oderwanej w pierwszym rozbiorze, już w r. 1832 zabronił rząd schizmatycki wstępowania do zakonów. Z tego powodu generał o. Placyd Czubernatowicz pozwolił diakonowi Onufremu Szyrwidowi na chodzenie w czarnej sutannie świeckich księży, by nie zdradzał, że jest zakonnikiem48. Poza opisanym wyżej przypadkiem należy chyba przyjąć tezę, że XIX-wieczni marianie pozostali wierni swojej zakonnej szacie, żyjąc niekiedy nawet poza wspólnotą zakonną. Dowodzić tego może 11 fotografii, jakie się zachowały. Na podstawie tych fotografii i ryciny z 1848 r., jak również posiłkując się pozostałą XVIII-wieczną ikonografią ukazującą mariański habit, ze znaczną precyzją 46 List o. Rajmunda Nowickiego do bpa Kossakowskiego, 29 września 1782 roku. Kopia w archiwum generalnym w Rzymie i archiwum prowincjalnym w Warszawie. 47 Por. Sydry, Organizacja Zgromadzenia, s. 80, oraz materiał ikonograficzny z XVIII i XIX w. z Balsamão i z Polski. 48 Sydry, Czcigodny Sługa Boży, s. 287.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==