Dlaczego Marianie Noszą Biały Habit

41 naszego Zgromadzenia ulegnie znacznemu zahamowaniu, a nawet może zostać wstrzymany. W Ameryce lub na Litwie dla prowadzących misje zupełnie wystarczą następujące znaki zewnętrzne: 1) spowiadać ze stułą, ale bez komży; 2) kazania można również mówić bez komży; 3) w czasie misji można mieć krzyż z odpustami i po każdym kazaniu błogosławić nim ludzi czyniąc znak krzyża; 4) księża mogą nosić pasy, jak za granicą. […] Pomodliwszy się i zasięgnąwszy rady doświadczonych ludzi, jestem stanowczo przeciwny temu, żeby bracia laicy nosili habity. Chociaż nasi braciszkowie nie mają habitów, to jednak obecnie mamy ich proporcjonalnie więcej niż zakony habitowe. Lepiej się starajmy pokazać, że jesteśmy zakonnikami przez prawdziwego ducha Chrystusowego, przez ducha zakonnego, przez pobożność, naukę, pracowitość, zaparcie się siebie, oddanie się Bogu, Kościołowi i ludziom62. W idei bezhabitowości Ojciec Odnowiciel upatrywał źródło Bożego błogosławieństwa dla marianów. To, co zostało wyżej wspomniane, miało charakter prywatnej korespondencji. Jednakże dysputa dotycząca ewentualnego przywrócenia habitów miała także charakter publiczny i zaistniała między innymi na tzw. Kapitule Gdańskiej z 1923 r. Na niej ks. J. Kazakas wniósł propozycję wprowadzenia habitu dla braci, wyrażając tym samym pragnienia braci ze wspólnoty w Chicago. Ojciec Generał miał odpowiedzieć negatywnie, a – jak relacjonuje to wydarzenie ks. S. Matulis – wszyscy ojcowie kapitulni zgodzili się z nim63. Ci sami ojcowie kapitulni, w specjalnym dekrecie stwierdzili: Co do habitu, zachowują moc rozporządzenia naszych Konstytucji zatwierdzonych przez 62 Bł. Jerzy Matulewicz, Pisma wybrane, red. J. Bukowicz, T. Górski, Warszawa 1988, s. 109. 63 S. Matulis, Marianie za błogosławionego Jerzego Matulaitisa-Matulewicza, tłum. R. Piętka, Warszawa-Lublin 2008, s. 249; por. T. Górski, Błogosławiony Jerzy Matulewicz, Warszawa 2005, s. 350.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==