80 Hagiograficzna kosmetyka zastosowana tu do przemycenia jakby niewygodnej, bo nielicującej z idealistycznym obrazem świętości, informacji o przyczynach opuszczenia zakonu pijarów przez Ojca Papczyńskiego, które on sam wymienia w Apologii odejścia ze Szkół Pobożnych23, a które powinny raczej być znane Ojcu Wyszyńskiemu, niestety pokrywa też pobożnym kurzem chyba najistotniejszą prawdę o Stanisławie Papczyńskim, a mianowicie o jego cierpieniu potrzebnym, szczególnie wtedy, tak jemu samemu, jak i jego przyszłemu dziełu.24 W powyżej zacytowanym tekście Założenia Domu Skupienia on sam zresztą porównuje te trudne przeżycia do bolesnej drogi krzyżowej, którą musiał przejść. Jak bowiem tajemnica Niepokalanego Poczęcia jest ściśle związana z współcierpieniem Maryi z Chrystusem, wskutek którego, umierając dla samej siebie, staje się Ona Córą Swego Syna i Matką Kościoła, tak Ojciec Papczyński, wybrany przez Boga, aby być znakiem tej tajemnicy właśnie jako Stanisław od Jezusa i Maryi, musi narodzić się na nowo paschalnie właśnie przez cierpienie. Jest ono niezbędne, a pokornie przez niego przyjęte z miłości do Chrystusa i swego zakonu, który go wówczas doświadczał ciężko w osobach przełożonych, otworzy w jego sercu nową przestrzeń na łaskę Ducha Świętego jednoczącego Maryję z Chrystusem i uzdalniającego samego Ojca Papczyńskiego do stania się Ojcem nowej wspólnoty w Kościele. Zatem intuicja Ojca Kazimierza Wyszyńskiego wyrażona w cytowanych wcześniej słowach, że „Miłosierny Bóg widząc jego cierpliwość i trudy podjęte na chwałę Bożą oraz cześć Jego Najlitościwszej Matki, powoływał go do założenia, fundamentu pod nowy instytut w Kościele, dla uczczenia i rozszerzania Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny”, jest tu bardzo trafna. Domaga się ona jednak interpretacji paschalnej, to znaczy zrekonstruowania jej w odwrotnej kolejności. Należałoby raczej powiedzieć, że ponieważ Bóg wybrał Ojca Stanisława do założenia w Kościele Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia to właśnie z tego powodu obarczył go cierpieniem, obdarzając zarazem darem 23 Są to: wrogość, jakiej doznał od przełożonych w latach 1664–1670; rozluźnienie dawnej reguły zakonnej nadanej pijarom przez ich założyciela św. Józefa Kalasantego; miłość do tego Zakonu i poświęcenie siebie w imię zachowania w nim pokoju; przeszkody w wykorzystaniu wrodzonych zdolności. 24 Por. Św. Stanisław Papczyński, Założenie Domu Skupienia, nr 8, w: tenże, Pisma zebrane, dz. cyt., s. 1294.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==