79 trudnego faktu, jak i przez pokolenia późniejsze, nie wyłączając samych marianów, którzy nie umieli sobie poradzić z niewygodną prawdą, i próbowali bądź przykryć ją pobożnym milczeniem, bądź też nadać jej znamiona bardziej chwalebne na przykład motywując ją założeniem nowego zgromadzenia zakonnego. I tak Czcigodny Sługa Boży Ojciec Kazimierz Wyszyński, opierając się na Leporinim, zręcznie przeszedł od zaledwie wzmianki o prześladowaniach i trudnościach Ojca Stanisława u pijarów w ciągu ostatnich sześciu lat jego pobytu w tym zgromadzeniu, do szacunku i podziwu należnych mu z tego tytułu, że został uznany za godnego założenia nowego zakonu. Z największą gorliwością wypełniał konstytucje błogosławionego Józefa Kalasantego, swego założyciela i z tego powodu znosił spokojnie i jak najcierpliwiej wiele krzyży, zamieszania i nienawiści, prawie aż do niebezpieczeństwa śmierci. Miłosierny Bóg widząc jego cierpliwość i trudy podjęte na chwałę Bożą oraz cześć Jego Najlitościwszej Matki, powoływał go do założenia, fundamentu pod nowy instytut w Kościele, dla uczczenia i rozszerzania Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny oraz dla okazywania bardzo potrzebnej pomocy zmarłym przebywającym w czyśćcu. Bóg czynił to przez różne pobudki, natchnienia i objawienia, przez spowiedników i różnych ludzi uczonych. Teologowie jaśniejący świętością rozpoznali to jako prawdziwe i nieomylne. Przeto posłuszny i całkowicie poddany głosowi Bożemu, za zgodą Namiestnika Chrystusowego papieża Klemensa X oraz swego przełożonego generalnego zmienił swoje pierwotne powołanie. W środę oktawy Niepokalanego Poczęcia NMP, 10 grudnia 1670 r., został zwolniony przez o. Michała od Nawiedzenia ze ślubów prostych i przysięgi wytrwania. W tym samym momencie ofiarował się Bogu i Najświętszej Bogarodzicy Dziewicy Maryi. Otrzymał na to błogosławieństwo od wspomnianego ojca w tych słowach: „Niech Pan umocni w tobie to, czego dokonał”. [Ojciec ten] dostrzegł bowiem stałość w cnotach, wybitną świętość i niezłomną wolę o. Stanisława na założenie takiego zakonu.22 22 Kazimierz Wyszyński, Żywot..., dz. cyt., s. 69.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==