45 w kategoriach teologicznych Chrystus jest Pierworodnym również wobec Maryi, która stała się Jego Matką dla nas i dla naszego zbawienia. Stając się zaś Matką Słowa dzięki mocy Ducha Świętego (por. Łk 1, 35), Maryja otrzymała także nowe imię: Pełna Łaski (gr. kécharitôménè), które świadczy o Jej paschalnej tożsamości, zdefiniowanej przez Kościół w dogmacie o Niepokalanym Poczęciu i niejako potwierdzonej przez Nią samą w Lourdes w 1858 roku. Pewnego dnia poprzez usta proboszcza z Lourdes Kościół poprosił Maryję, żeby objawiła swoje imię. Piękna Pani ukazująca się już od kilku tygodni długo dała się prosić. Czekała bowiem na dzień, z którego zaczerpnęła swoje imię, dzień świętego poczęcia. Rankiem 25 marca 1858 roku, w święto Zwiastowania Pańskiego, ponownie ukazała się, „mała i młoda”, jak w czasie swoich zaręczyn, i już nie zwlekała z odpowiedzią. Rozpostarła swoje ręce, które wcześniej miała złożone, i unosząc je w geście dziękczynienia, powiedziała: „Jestem Niepokalane Poczęcie”. Bernadeta udała się więc do proboszcza i oznajmiła mu: „Pani powiedziała: ‘Jestem Niepokalane Poczęcie’”. Zatem Maryja nie nazywa siebie tylko Niepokalaną w swoim poczęciu, wyjętą spod wpływu zmazy grzechu pierworodnego. Oczywiście, że temu nie przeczy, potwierdza to, ale jednocześnie wskazuje na coś nieskończenie większego. Jej wyjątkowa i unikalna łaska, jej wieczysta tożsamość, a także imię, które ją określa, nie pochodzą stąd, że została wyjęta spod wpływu grzechu Adama. Bóg mógł bowiem ochronić również inne stworzenia u początku ich istnienia od zła, które rozciąga się nad światem od zarania dziejów (por. Rz 5, 12). Co więcej, każdy chrześcijanin jest uwalniany od grzechu pierworodnego na mocy chrztu, który wynosi go ponad Adama do godności uczestniczenia w Bożym synostwie Chrystusa, „który jest przed wszystkim” (Kol 1, 17). Jest to więc łaska znacznie bardziej radykalna niż ta polegająca na zachowaniu od grzechu Adama. Co więcej, żaden człowiek nie jest radykalnie, w głębi swego jestestwa, grzesznikiem, bowiem Bóg przecież nie stwarza grzeszników. Człowiek jest stworzony w Chrystusie i ku Chrystusowi (por. Kol 1, 15-16): grzech pojawia się jakby na zewnątrz, na powierzchni tej wewnętrznej rzeczywistości, dążąc do zniweczenia przymierza między Bożym ojcostwem a ludzkim synostwem, które Bóg ustanowił poprzez akt stwórczy.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==