35 poprzez śmierć. Tracenie zaś życia i śmierć dla samego siebie ma się dokonać poprzez wzięcie swego krzyża i naśladowanie samego Chrystusa (por. Mk 8, 34-35; J 12, 25), który „nie mógłby niczego czynić Sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On [Ojciec] czyni, podobnie i Syn czyni” (J 5, 19). Wyczuwamy tu zatem klimat wypowiedzi św. Pawła o Chrystusie Ukrzyżowanym, który jest skandalem i absurdem dla ludzi chcących zrozumieć tajemnicę Boga, ujmując ją jednak tylko po ludzku. Punktem wyjścia do poznania i przyjęcia Boga objawiającego się w Chrystusie Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym nie jesteśmy my sami z naszym bagażem grzechu i ludzkimi problemami, których chcielibyśmy się pozbyć dzięki Chrystusowi. Punktem wyjścia i dojścia jest tu sam krzyż Chrystusa objawiający Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Dla tych, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków (por. 1 Kor 1, 24), do bycia świadkami tej tajemnicy, krzyż jest drzewem poznania, z którego uczą się oni prawdy, że Bóg jest Miłością (por. 1 J 4, 8) i że miłość karmi się ofiarą, zakrywając w ten sposób wiele grzechów (por. 1 P 4, 8). Chrystus zatem dobrowolnie umiera na krzyżu z powodu miłości, którą jest Bóg i którą On nas darzy, objawiając w ten sposób tajemnicę wewnętrznego życia Trójcy. Grzech człowieka przybija Go do krzyża, ale śmierć Chrystusa wyraża coś znacznie większego niż tylko zgładzenie grzechu. Objawia ona tajemnicę odwiecznego rodzenia Syna przez Ojca i zgodę Syna na to, aby być i istnieć tylko i wyłącznie według woli Ojca: „Ojcze, [...] nie jak Ja chcę, ale jak Ty” (Mt 26, 39). List do Hebrajczyków oraz prepauliński hymn z Listu do Filipian nazywają tę tajemnicę zgody Syna na wolę Ojca posłuszeństwem (por. Hbr 5, 5-9; 10, 5-7; Flp 2, 6-11). Takie posłuszeństwo jest w istocie śmiercią dla samego siebie, której Chrystus uczy się od swego Ojca, dlatego może powiedzieć: „Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” (J 14, 9). Jaki jest Jezus w swojej śmierci, wobec której akceptuje On, aby nie być więcej i nie żyć więcej jak tylko przez swojego Ojca, który Go zrodził, takie też jest Słowo w swoim wiecznym synostwie. Ojciec istnieje w swoim ojcostwie. Syn istnieje w swoim zdaniu się na Ojca, od którego otrzymuje samego siebie.17 17 Tamże, s. 129.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==