30 Na to pytanie odpowiada już Księga Mądrości w Starym Testamencie w słowach: Mylnie więc rozumując mówili sobie: „Nasze życie jest krótkie i smutne. Nie ma lekarstwa na śmierć człowieka, i nie wiadomo, by ktoś wrócił z Otchłani. Urodziliśmy się niespodzianie i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było. [...] Dalej więc! Korzystajmy z tego, co dobre, używajmy świata skwapliwie jak w młodości. [...] Tak pomyśleli – i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dla dusz czystych. Bo do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła w świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą. (Mdr 2, 1-2, 6, 21-24) O jaką śmierć jednak tu chodzi? Jeżeli przyjąć, że jest to ta śmierć, o której z reguły mówi się, myśląc o końcu życia człowieka na ziemi, to jak wpisać w ten kontekst Jezusa Chrystusa, Świętego i Sprawiedliwego, który umarł, a przecież umierają tylko ci, którzy należą do demona, przez zawiść którego śmierć pojawiła się na świecie. I co z całym zastępem patriarchów, proroków i świętych męczenników, których kamienowano, przerzynano piłą i przebijano mieczem, których świat nie był godny, bowiem pozwalał, by tułali się po pustyniach, w nędzy i utrapieniu, ze względu na ich wiarę (por. Hbr 11, 37-39). Czy oni też w swojej śmierci należeli do tego, który zwiódł Adama? Żadną miarą! Śmierć, która weszła na świat na skutek zawiści diabła, to nie śmierć fizyczna, ponieważ Bóg stwarza ludzi w sposób ojcowski i stwarza ich śmiertelnymi, tak jak śmiertelnym był Chrystus w swoim ciele, jakkolwiek do nieśmiertelności zostaliśmy stworzeni. Bóg stwarza ludzi, aby żyli. Skoro jednak stwarza ich śmiertelnymi, oznacza to, że przez śmierć mają dojść do pełni życia. Stąd należy wysnuć wniosek, że śmierć fizyczna nie jest śmiertelna. Święty Paweł pisze, co prawda, w odniesieniu do trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju, że „przez jednego człowieka grzech wszedł do świata, a przez grzech śmierć” (Rz 5, 12), to jednak ta śmierć, która „rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama” (Rz 5, 14), nie jest śmiercią śmiertelną, czyli wynikającą z grzechu, ale naturalną koniecznością stworzonego i materialnego ciała.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==