Znaki Tajemnicy

27 obok Niego nie znalazł się bliżej. Dopomogli mu zatem w zbawczym spotkaniu ze Zbawicielem. Podobną rolę odgrywa modlitwa za zmarłych, aby mogli ostatecznie i w pełni przyjąć Chrystusa Ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów i głupstwem dla Greków (por. 1 Kor 1, 23), a którego Bóg uczynił Panem i Mesjaszem, jedynym Pośrednikiem i Zbawicielem każdego człowieka (por. Dz 4, 12). W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego To nie przypadek, że gdy chrześcijanie wyznają wiarę w Trójjedynego Boga, to czynią znak krzyża na swoim ciele. Jak bowiem Chrystus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały ukazuje prawdę o człowieku – czemu daje świadectwo nawet Poncjusz Piłat w słowach: Ecce Homo, „Oto Człowiek” (J 19, 5) – tak Jego śmierć na krzyżu i powstanie z martwych dzięki Chwale Ojca objawia ostatecznie tajemnicę Boga będącego Wspólnotą Osób. Bóg bowiem, który jest Jedynym Bogiem i Panem, Stwórcą nieba i ziemi oraz wszystkich rzeczy, nie istnieje sam.13 Jest Miłością (por. 1 J 4, 8-10), a miłość, będąc rzeczywistością interpersonalną, międzyosobową, domaga się wspólnoty. Jednoczy ona i scala osoby przy zachowaniu ich wolności i odrębności pod warunkiem, że każda z osób autentycznie kocha, czyli daje samą siebie całkowicie, niejako składając siebie w ofierze drugiej. Z tego też powodu krzyż jako znak najwyższej ofiary – gdyż nikt nie ma większej miłości aniżeli miłość Tego, który swoje życie oddaje za przyjaciół swoich (por. J 15, 12-17) – wyraża najdoskonalej tajemnicę trynitarną. A jest to tajemnica Miłości Ojca i Syna, która osiąga 13 Wybitny polski biblista ks. Waldemar Chrostowski, komentując słynne słowa z Księgi Rodzaju (Rdz 1, 26-27): Naaseh adam besalmenu: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” pyta retorycznie: „Nasz? Przecież Bóg jest jedyny!”. A potem sam odpowiada: „Mamy tu cały czas liczbę mnogą w autoprezentacji Boga [...]. Gdy Bóg mówi o sobie, to jest tu liczba mnoga: «na nasz obraz i nasze podobieństwo». Ale gdy Autor biblijny mówi o Bogu, to powie: «na swój obraz stworzył», wraca do liczby pojedynczej – żeby nie było wątpliwości, że na pewno nie chodzi tutaj o żaden polireizm. [...] Otóż tak: Bóg, przedstawiając siebie, daje poznać, że jest jedyny – ale nie istnieje sam! Bóg daje poznać nam i tym wszystkim, którzy ten tekst czytali, przeżywali, przekazywali z pokolenia na pokolenie, bogactwo wewnętrznego życia Boga. Nie ma tutaj jeszcze wyznania wiary w Trójcę Świętą. Nie ma: Ojciec, Syn i Duch Święty – bo na tym etapie byłoby to niezrozumiałe i mogłoby być odebrane jako trzech bogów. Jeszcze ludzkość nie była przygotowana do tej prawdy. Ale Bóg daje poznać, że nie jest jakąś absolutną samotnią” (Waldemar Chrostowski, Wcielenie a Księga Rodzaju, konferencja z 17 listopada 2014 r., w: tenże, Konferencje biblijne 2006/07-2017/18, nieautoryzowany zapis na podstawie nagrań J. Paczyński, Parafia Zwiastowania Pańskiego, Warszawa, s. 726–727).

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==