Znaki Tajemnicy

118 przyszłego twórcę tej pomocy, aby [ten] sam będąc poddany cierpieniom i próbie, nauczył się współczuć duszom w ich niezwykle ciężkich mękach i miał większą miłość do nich, gdyż sam cierpiał i doznał współczucia.80 Wiele późniejszych trudnych doświadczeń życiowych Ojca Papczyńskiego, a zwłaszcza jego uwięzienie przez własnych współbraci w Podolińcu i Prievidzy, należy interpretować w tym właśnie kluczu: jako przygotowanie do wypełnienia misji powierzonej mu przez samego Boga. Tą misją było zaś Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia Matki Chrystusa, które miało realizować w Kościele swój charyzmat służby tajemnicy Niepokalanego Poczęcia NMP przez aktywny udział w ewangelizacji żywych i tych, którzy już odeszli do wieczności, ale jeszcze nie dostąpili pełni spotkania ze Zmartwychwstałym. Jak więc z jednej strony marianie mają ukazywać maryjny charakter Kościoła, tak z drugiej muszą sami dostrzegać i głosić jego eschatologiczną i paschalną naturę. Do tego w istocie sprowadza się to, co popularnie nazywamy pomocą zmarłych bądź troską o zmarłych. Gdyby chodziło bowiem tylko o szacunek czy pamięć o tych, którzy odeszli, Zgromadzenie Marianów nie wniosłoby tu niczego nowego. Taka troska, a nawet cześć im okazywana istnieje wszędzie, szczególnie zaś w starych kulturach, które bywają nazywane prymitywnymi. Afrykanie czy Azjaci o wiele bardziej troszczą się o swoich zmarłych, mając poczucie nieustannego obcowania z nimi. To prawda, że chrześcijanie przede wszystkim modlą się za nich, aby dostąpili zbawienia. Jednakże już Juda Machabeusz czynił to na długo przed Chrystusem, gdy po bitwie uczynił składkę i wysłał pieniądze do Jerozolimy, aby modlono się i składano ofiary za poległych w walce z poganami Żydów, którzy zgrzeszyli, łamiąc prawo Pańskie. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił” – przyznawał autor natchniony – „myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym”. On jednak „sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu” (2 Mch 12, 43-45). 80 Kazimierz Wyszyński, Żywot..., dz. cyt., s. 62.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==