112 Doświadczenie paschalne zatem uczyniło Piotra nowym człowiekiem. To już nie był ambitny rybak strofujący Jezusa mówiącego o cierpieniu i krzyżu: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie” (Mt 16, 22), ale skruszony uczeń wyznający pokornie: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21, 17). Tego typu paschalne doświadczenie stało się udziałemOjca Stanisława, którego Divina visio przymuszała przez całe życie, aby nie stał bezczynnie w Winnicy Pańskiej, lecz raczej, stając się nieustannie nowym człowiekiem przez codzienne ofiarowanie siebie Chrystusowi Cierpiącemu i Jego Matce, głosił tajemnicę Miłości, jaką Bóg darzy ludzkość (por. 1 J 4, 16). Dlatego też Papczyński: [...] odwiedzał pieszo parafialne kościoły, aby głosić słowo Boże i spowiadać wiernych słabo znających naukę chrześcijańską. Prostaczków, zwłaszcza ubogich i bojaźliwych, pouczał w sposób niezwykle przystępny i ujmujący. Swoim naśladowcom polecił zawsze wypełniać tę posługę miłości we własnych kościołach i na misjach. Przeszło trzydzieści lat w taki apostolski sposób zabiegał o zbawienie dusz w diecezjach krakowskiej, poznańskiej i chełmskiej. Taki apostolat głoszenia słowa Bożego prowadził też w Lewiczynie, Nowej Jerozolimie, Warszawie i w całym Księstwie Mazowieckim, i tam miano go za ojca duchownego. Przez biskupa poznańskiego był delegowany na komisarza całego Archidiakonatu Warszawskiego, rozciągającego się na 50 mil, do przeprowadzenia wizytacji. Ile korzyści przyniósł duszom dzięki misjom, podejmowanym pracom, trudom, ile zażegnał wszelkich nienawiści, to tylko samemu Bogu jest wiadome.72 To wszystko było możliwe pomimo eremickich ograniczeń nałożonych przez biskupa Święcickiego na pierwszą mariańską wspólnotę powstałą w Puszczy Korabiewskiej73, ponieważ Boska wizja wyryta 72 Kazimierz Wyszyński, Żywot..., dz. cyt., s. 74. 73 „24 października 1673 roku [...] niespodziewanie do Puszczy Korabiewskiej przybył, na polecenie swego ordynariusza bp. Stefana Wierzbowskiego, bp Stanisław Jacek Święcicki, aby przeprowadzić wizytację pustelni korabiewskiej. [...] Przybywszy do Puszczy, biskup Święcicki pobłogosławił erem i aprobował Instytut Mariański, jednakże uznał, że należy usunąć z pustelni Krajewskiego [założyciela eremu] wraz z eremitami. Na prośbę ojca Papczyńskiego postanowił pozostawić ich, lecz poddać próbie. W tym celu zarządził, aby pustelnicy przestrzegali Regułę życia, ułożoną przez ojca Stanisława dla przyszłych marianów, oraz wy-
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==