maz bozy

96 wydawało, że wstępujesz w Jego ślady. Jeżeli w zakamarkach własnej woli ukrywasz mieszki miłości do samego siebie i tym podobne, nie idziesz za Chrystusem, nie naśladujesz naprawdę Chrystusa, choć nosisz strój zakonny, choć złożyłeś śluby [...] i tym się chełpisz. Wstań więc i chodź za Nim, bo jeśli nie powstaniesz, nigdy za Nim nie pójdziesz” (IC, f. 135v). Człowiek w swoich przejawach Dzisiejszy człowiek lubi akcentować swoją autonomię, podkreślać indywidualność i podmiotowość. W dziele Orator crucifi xus (OC, IV) o. Stanisław odwołuje się do Jeremiasza, przywołując prawdę o podwójnym złu, jakie popełnia człowiek. Odrzuca źródło wody żywej i buduje cysterny. Jak bardzo w tym obrazie można dostrzec współczesnego człowieka. Z jednej strony odrzuca on Boga jako źródło, z drugiej strony próbuje zaspokoić swoje pragnienia opierając się na własnych planach (owe Jeremiaszowe cysterny). Pragnienie jest niewątpliwie wyrazem ograniczonej natury człowieka, ważne jednak dla nas, byśmy jako marianie nie usiłowali gasić pragnienia, lecz wskazali drogę do prawdziwego jego zaspokojenia (OC, V). Pragnienie człowieka to również pragnienie spełnienia siebie. Nie możemy człowiekowi proponować statycznej drogi do Boga, ustalonej raz i na zawsze. Droga jest dynamiczna, gdyż jest nią człowiek w swojej wolności, wolności niespełnionej. Wolności prowadzącej go nierzadko przez ciemną dolinę: seksualności, alkoholizmu, narkomanii, niewierności. Tak realizuje się ludzka wolność, jeżeli jest pozostawiona samemu człowiekowi, podsycana prawdami o jego samowystarczalności. Istotnym zatem elementem dla nas samych i osób nam powierzonych jest właściwe ukazanie pokuty. Nie jest ona jednak karą za to, że człowiek chce się rozwijać, nawet obok Boga. Jest raczej zaproszeniem do przyjęcia pokuty Chrystusa, którą wziął na siebie za nasze grzechy i słabości (OC, VI). Umieszczenie pokuty w perspektywie ludzkiego spełnienia jest tym bardziej cenne, gdyż jeśli człowiek tak bardzo chce osiągnąć spełnienie, o ileż bardziej może je osiągnąć z Chrystusem. Pokuta nie przekreśla zatem wielkości człowieka, nie jest jego upokorzeniem. Wprost przeciwnie, ukazuje wielkość człowieka w perspektywie jego spełnienia w łasce. Płynie z tego dla nas wniosek, iż powinniśmy wystrzegać się głoszenia Chrystusa alternatywnego. Uproszczenie modelu życia: jeden człowiek zły, bo opierający się o własne pomysły, drugi doskonały, bo opierający się o propozycję Kościoła – wydaje się niewystarczające. To nie jest alternatywna droga na życie. Kroczenie za Chrystusem jest jedyną drogą, na której człowiek może spełnić się do końca. Tej drogi nikt jednak nie zna do końca i dlatego każdy musi podjąć ją osobiście. Pozostaje nam zatem wybór rozgrywający się między spełnieniem lub

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==