maz bozy

88 nym, na wieki powierzam jak najpokorniej Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi i Jego Najwybrańszej Bożej Rodzicielce Maryi. Oni są prawdziwymi i jedynymi Założycielami, Zwierzchnikami, Obrońcami i Patronami tego maleńkiego Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia, wspomagającego zmarłych. Zalecam gorąco moim towarzyszom i, jeżeli wolno mi powiedzieć, Synom moim, miłość Boga i bliźniego, gorliwość o wiarę katolicką, cześć, miłość i posłuszeństwo dla Stolicy Apostolskiej, wierne zachowanie ślubów, pokorę, cierpliwość, wspomaganie zmarłych i pokój ze wszystkimi” (VW, 96). Formuła o wspomaganiu zmarłych znalazła się również w memoriale z 4 kwietnia 1701 r. doręczonym nuncjuszowi apostolskiemu w Królestwie Polskim: „My, niżej podpisani, niegodni Przełożeni i Kapłani Zakonu Niepokalanego Poczęcia Błogosławionej Dziewicy Maryi Kongregacji Mariańskiej dla wspomagania zmarłych i pomocy proboszczom”. Dokument – jako pierwszy – podpisał o. Założyciel (VW, 99). Modlitewne wstawiennictwo żyjących za zmarłymi o. Założyciel uważał za przejaw najwyższej miłości (TDM, 21). W niespełna pół wieku później o. Wyszyński, przekładając w 1749 r. na język polski dziełko F. Ariasa „Gwiazda zaranna”, w przedmowie ukazał o. Papczyńskiego jako czciciela NMP i orędownika dusz czyśćcowych. Omawiając w IX traktacie maryjną cnotę pobożności, czyli miłości Boga, ubogacił tekst fragmentem o powinności wstawiennictwa za zmarłych: „Wiele możemy pomóc duszom naszych bliźnich, którzy w czyśćcu wypłacają się sprawiedliwości Bożej. Można powiedzieć, że jest to najszlachetniejszy akt miłości, gdy z większą miłością i współczuciem ratujemy w największej przygodzie bliźniego. Nie można wskazać żadnych doczesnych potrzeb naszych bliźnich nad oczekiwanie dusz wiernych w czyśćcowych płomieniach. Wyrażamy wielki znak miłości bliźnich, gdy ratujemy je modlitwami, Mszami świętymi, jałmużnami i innymi uczynkami pobożnymi. Ratując naszych bliźnich, dusze przyjaciół Bożych, zdobywamy wielką zasługę u Boga. Tę zbawienną radę i naukę jasno potwierdza Pismo święte w Księgach Machabejskich, gdy mówi: »święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów rozwiązani« (2 Mch 12,45; Wulg.), czyli od skrępowania za grzechy. Stąd i Kościół święty od wieków otwiera wielkie skarby miłości na wykupywanie ich przez zasługi męki Chrystusowej. Nam też przez przywileje swoje udziela sposobu ratowania ich, a mianowicie: apostolskie pozwolenie na zakładanie bractw, ołtarze uprzywilejowane, odpusty za niektóre modlitwy. Zaniedbywanie tych środków powoduje wielki uszczerbek miłości bliźniego. Gdyby zaś ktoś zabraniał tego rodzaju ratunku dla dusz czyśćcowych, to brak mu miłości bliźniego, a tym samym nie posiada miłości Bożej. My natomiast wszyscy wierni synowie i córki świętego Kościoła katolickiego nie tłumimy w sobie miłości ku duszom bliźnich i przodków naszych. Co więcej, przez nadzieję zasług

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==