maz bozy

87 Wszyscy rozumieli, że zostało mu to objawione. Ci zmarli będą tam przebywać i cierpieć, aż do ostatniego grosza wypłacą się Bożej sprawiedliwości. Wszystkie swoje bóle, cierpienia, trudy, prześladowania, których doznawał, posty, umartwienia i inne pobożne czyny ofi arował przebywającym w czyśćcu. Swoich braci zobowiązał, aby usiłowali zawsze im świadczyć podobne dzieła miłosierdzia. Twierdził, że jego zakon pod tytułem Niepokalanego Poczęcia NMP, najczulszej Matki i najłaskawszej Opiekunki dusz czyśćcowych, został w tych ostatnich czasach wzbudzony w Kościele Bożym przez Boga w celu wspomagania ich na wszelki sposób. W napisanym własnoręcznie testamencie tak to podkreślił: »Wszystkim natomiast, którzy będą otaczać opieką to małe Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia, wzbudzone przez Boga dla wspomagania zmarłych, przyrzekam podwójną nagrodę z rąk Boga«. Zakon Marianów jest wprost ściśle zobowiązany do podjęcia tak niezbędnego dzieła dla zmarłych. W Konstytucjach przez siebie ułożonych [o. Papczyński] włączył wskazania, aby bracia tej wspólnoty zakonnej w swoich kazaniach, homiliach i misjach zachęcali wszystkich wierzących w Chrystusa do okazywania zmarłym tego dzieła miłosierdzia, obiecując wiernym odpuszczenie udzielone przez samego Chrystusa Pana, który mówił: »Błogosławieni miłosierni, bo i oni miłosierdzia dostąpią«. Rzeczywiście, czy może być okazywane większe dzieło miłosierdzia nad wspomaganie zmarłych, którzy tak bardzo cierpią. Nie da się nigdy tego opowiedzieć i zrozumieć, że gdy zostanie znieważona niepojęta godność i dobroć Boga, to jest wręcz konieczne, aby niepojętą karą i pokutą były wynagrodzone” (VW, 52). Gdy w 1692 r. o. Papczyński dotknięty chorobą, sporządzał swój pierwszy testament, podkreślił w nim, że założone przez niego Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia NMP jest wzbudzone przez Boga dla wspomagania wiernych zmarłych. Swym współbraciom zalecił m.in. pełne zapału wspomaganie zmarłych. Zapisał też: „Wszystkim, którzy będą towarzyszyć i otaczać opieką to małe Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia, wzbudzone przez Boga do wspomagania wiernych zmarłych, obiecuję podwójną nagrodę z ręki Boga” (VW, 85). Lecz „Bóg nie chciał go pozbawić jeszcze życia, ponieważ był potrzebny ludowi i swym braciom, zanim nie dokończy dzieła, do którego Bóg go powołał i nie ujrzy potwierdzenia przez Stolicę Apostolską swego Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia NMP ku koniecznemu wspomaganiu zmarłych”. Zatem po powrocie do zdrowia, mimo podeszłego wieku, „naśladując Maryję Rodzicielkę Bożą, bardzo często wyruszał z Wieczernika, z socjuszem czy ludem, aby nawiedzać święte miejsca Nowej Jerozolimy i Kalwarii. Modlił się do Boga za Kościół Boży i za cierpiących w czyśćcu (...) Mówił otwarcie, że to zgromadzenie zostało wzbudzone przez samego Boga na większą chwałę Niepokalanego Poczęcia NMP i ku koniecznemu wspomaganiu zmarłych w czyśćcu” (VW, 86). W drugim testamencie (z 1701 r.) o. Stanisław dwukrotnie wspomniał o dziele wspomagania zmarłych: „Zgromadzenie to, którego jestem niegodnym Przełożo-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==