maz bozy

85 Ojciec Papczyński w apostolacie wstawienniczym na rzecz zmarłych dawał pierwszeństwo poległym żołnierzom i ofi arom epidemii. Wynikało to z ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej oraz z jego osobistych doświadczeń duchowych. Liczne wojny, w których była pogrążona ówczesna Rzeczpospolita, i nierozdzielnie związane z nimi epidemie zbierały obfi te żniwo śmierci. Wrażliwość duszpasterska Zakonodawcy marianów przynaglała go do niesienia tym zwłaszcza grupom zmarłych intensywnej, bezinteresownej pomocy. Biografowie notują, że miał szczególne doświadczenia dotyczące kontaktów z duszami w czyśćcu oraz że w ich intencji oddawał się częstym i długim modlitwom, a także swoim współbraciom gorąco zalecał podejmowanie pokuty, modlitwy i dzieł miłosierdzia na rzecz zmarłych. Spośród biografi i o. Papczyńskiego, w których został podkreślony aspekt wstawienniczy za zmarłych, na szczególną uwagę zasługuje Żywot Czcigodnego Sługi Bożego ojca Stanisława od Jezusa Maryi Papczyńskiego autorstwa Sługi Bożego ojca Kazimierza Wyszyńskiego1. Ojciec Kazimierz, podejmując intensywne starania o rozpoczęcie procesu beatyfi kacyjnego Założyciela, miał dostęp do dokumentów, z których potem wiele zaginęło, a także osobiście zebrał wiele oświadczeń od naocznych świadków, dotyczących również idei wstawiennictwa. Z Żywota dowiadujemy się, że o. Papczyński towarzyszył królowi Janowi III Sobieskiemu w wyprawie przeciw Turkom (1675). Po ich odparciu wojsko polskie obozowało na Ukrainie blisko miejsca, gdzie znajdowało się wiele mogił żołnierskich. Ojciec Stanisław miał zwyczaj wychodzić z obozu na miejsca pochówku poległych żołnierzy i modlić się za nich żarliwie. Pewnego dnia pośród tych grobów miał widzenie wielu poległych, którzy prosili, aby nie zaprzestawał udzielania im pomocy modlitewnej. „Kiedy więc powrócił do swych braci, zobowiązał ich, aby pośród innych zmarłych mieli szczególnie na uwadze żołnierzy i zmarłych z zarazy” (VW, 50). Autor Żywota opisał zdarzenie z pielgrzymki chorującego w tym czasie o. Papczyńskiego do sanktuarium Świętej Rodziny w Studziannie. Pielgrzym po spowiedzi i po odprawieniu Mszy św., gdy znalazł się w celi zakonnej, doznał następującego przeżycia: „Pozbawiony zupełnie sił i zmysłów i jakby umarły, został porwany do czyśćca. Tam dostrzegając nieznośne kary przebywających w czyśćcu, odczuł wstawiennictwo NMP i wszystkich zmarłych do wszechmogącego Boga, aby wrócił do życia dla tak koniecznego wspierania cierpiących w czyśćcu”. Po zakończeniu tej wizji o. Stanisław „wszedł na ambonę tamtejszego kościoła, napełnionego ludźmi, i wygłosił dość długie kazanie o tak potrzebnym wspomaganiu zmarłych. Poruszył wszystkich, żywo i dostępnie przedstawiając 1 Porównaj, K. Wyszyński, Żywot Czcigodnego Sługi Bożego ojca Stanisława od Jezusa Maryi Papczyńskiego w: Stróż duchowego dziedzictwa marianów. Wybór pism o. Kazimierza Wyszyńskiego, tłum. i oprac. Z. Proczek MIC, Warszawa – Stockbridge 2004, s. 49-167.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==