maz bozy

68 Po kilku latach od pierwszego wydania podręcznika retoryki o. Papczyńskiego opublikowano cenną pracę polskiego teologa Dominika Kochanowskiego, franciszkanina, o niepokalanym poczęciu Maryi. Ojciec Stanisław, przygotowując kolejne wydania swego podręcznika, zwrócił uwagę na to dzieło i również starał się powtórzyć zawartą w nim tezę bł. Dunsa Szkota. Ów średniowieczny franciszkanin dostrzegł, że łaska Chrystusa ma wymiar ponadczasowy. Tym samym udało mu się rozwiązać wielowiekowy spór dotyczący niezgodności dwóch prawd: „Każdy człowiek jest grzesznikiem” i „Jezus Chrystus odkupił wszystkich ludzi”. W takim kontekście wydawało się, że nauczanie o bezgrzeszności Maryi podważało jedną ze wspomnianych tez. To właśnie bł. Duns Szkot znalazł rozwiązanie problemu, wskazując, że także Maryja została odkupiona od grzechu i na Jej przykładzie tym bardziej można dostrzec wielkość Chrystusowego odkupienia, bo Chrystus zachował Ją od grzechu. Błogosławiony Szkot dokonał porównania tego przypadku z pracą lekarza, który jest mądry, gdy potrafi wyleczyć z choroby, ale daleko doskonalszy, gdy potrafi przed nią ustrzec. Jego rozumowanie, powtarzane przez o. Papczyńskiego, znalazło się w papieskim dokumencie ogłaszającym dogmat wiary w 1854 r., że „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swojego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga oraz ze względu na przewidywane zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną” (tłum. Z. Wójtowicz). W kolejnych, ujmując rzecz chronologicznie, pismach, czyli w kazaniach z 1670 r. pt. Orator crucifi xus i z rozważaniach pasyjnych z 1690 Christus patiens oraz w podręczniku ascetyki z 1675 Templum Dei mysticum, o. Stanisław Papczyński w kilku zdaniach odnosi się do Matki Chrystusa, wskazując na Jej modlitwę za grzeszników. Nie nawiązuje jednak do prawdy o poczęciu Maryi. Podobnie jest z modlitwą poświęcenia się Bogu i Maryi, którą spisał 11 grudnia 1670 r. Modlitwa ta zajmuje w jego życiu miejsce wyjątkowe, gdyż wyraził on w niej również pragnienie powołania wspólnoty zakonnej – „Towarzystwa Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia”. Wyznał w niej też, że Maryja poczęła się bez zmazy pierworodnej i że on tak będzie w to wierzył, jak będzie uczył tego Kościół, z gotowością obrony tej prawdy nawet kosztem swego życia. Ów akt oddania zasługuje na uwagę z tego jeszcze powodu, że dla o. Stanisława wskazanie szczególnie bliskiej mu prawdy wiary nie oznacza uznania jej za centralną w całym orędziu chrześcijańskim. Widać to choćby na przykładzie pewnej modlitwy: wpierw u o. Stanisława jest ofi arowanie i poświęcenie się Ojcu wszechmogącemu, Synowi i Duchowi Świętemu, a następnie – Bogarodzicy. W tej samej modlitwie wyznaje też, że pragnienie założenia wspólnoty odczytuje jako wyraz działania łaski Bożej. Widać zatem wyraźnie, że jego osobiste przekonania schodzą na dalszy plan.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==