63 lić zarazę, wszystko zdziałać dwiema rękami, wspartymi podczas modlitwy wiarą i miłością” (TDM, VII). Oprócz wezwania do modlitwy, z Kościołem są związane także inne postulaty natury ascetycznej, np. konieczność posłuszeństwa (por. NV, II 2), gorliwej pracy w winnicy (por. IC, f. 24) itp. „ Eklezjologia monastyczna” Każdy zakonodawca budując wspólnotę zakonną, określając sposób jej życia, a w szczególności układając regułę dla swoich braci, opiera się na konkretnym rozumieniu misterium Kościoła. Nie zawsze o tym pisze, jednak można zasadnie twierdzić, że każda reguła zawiera w sobie obraz Kościoła najbliższy sercu założyciela i kładzie nacisk na to, co według niego jest w nim najpiękniejsze i najistotniejsze. Ojciec Papczyński nie jest tu wyjątkiem. Kilka razy nazywa w swoich pismach wspólnotę zakonną niemal Kościołem. W Inspectio cordis pisze: „Rozważ to, co słusznie zauważył pewien mąż duchowny, że Chrystus Pan, Jego życie i nauka jest bramą; owczarnią zaś jest Kościół, zakon lub jakieś pobożne stowarzyszenie” (IC, f. 60, por. także IC, f. 81, 87). Trzeba więc postawić pytanie: Jaki obraz Kościoła leży u fundamentów „Reguły życia”? Wydaje się, że ku właściwej odpowiedzi kieruje nas już jej pierwsze zdanie, zobowiązujące pierwszych marianów do zachowywania reguły św. Augustyna. Ten wybór o. Założyciela, chociaż mógł mieć liczne uwarunkowania, które należałoby zbadać, nie wydaje się przypadkowy. Szczegółowa analiza podobieństw zachodzących między jednym i drugim dokumentem przekracza ramy tego opracowania, jednak więź między nimi jest niewątpliwa. Dla Augustyna jednym z podstawowych motywów założenia klasztoru była jego fascynacja życiem i miłością pierwszej gminy, opisanymi w Dziejach Apostolskich (por. Starożytne reguły zakonne, Warszawa 1980, s. 75-76). Ojciec Papczyński idzie wyraźnie w tym samym kierunku. Pierwszy rozdział Norma vitae ma zasadniczo wymiar formalny, natomiast drugi, który można uznać za manifest tego, co w życiu zakonnym Zakonodawca uważa za najistotniejsze, w całości jest poświęcony miłości. Na końcu tegoż rozdziału nasz Założyciel wprost przywołuje obraz gminy jerozolimskiej: „Pamiętajcie o miłości pierwotnego Kościoła, o której autor Dziejów Apostolskich w rozdziale czwartym mówi: »A mnóstwa wierzących było serce jedno i dusza jedna«”. Wspólnota braci żyjących w głębokiej komunii z Bogiem i między sobą nawzajem to obraz Kościoła, na którym zbudowana jest pierwsza mariańska reguła. Ojciec Papczyński zbliża się tu do obrazu Kościoła – communio, oczywiście nie dlatego, że przez wieki „widział” już Vaticanum II, lecz dlatego, że pił z tego samego źródła.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==