maz bozy

60 „Eklezjologia systematyczna” Chociaż o. Papczyński zasadniczo nie uprawiał eklezjologii, to jednak w swoich pismach posługuje się różnymi określeniami dla opisania rzeczywistości Kościoła oraz dotyka zagadnień podejmowanych zazwyczaj w ramach traktatu „de Ecclesia”. Jeśli brać pod uwagę kryteria czysto matematyczne, to najczęściej przytaczaną przez niego kategorią jest „Kościół Matka” (IC, f. 81, 172, 194; TDM; OC). Ojciec Stanisław stosuje ją jednak raczej jako imię własne, podobnie jak mówi o „świętym Kościele” czy o „Kościele katolickim”. Tylko raz wypowiada się szerzej na ten temat, kiedy w Inspectio cordis (f. 81) rozważa Ewangelię o uzdrowieniu młodzieńca z Naim. Kościół jest wdową-matką, a nawrócony grzesznik – przywróconym do życia i oddanym jej synem. To rozwinięcie mieści się jakoś w szeroko rozumianym „macierzyństwie” Kościoła, choć nie należy do podstawowych konotacji teologicznych związanych z tym terminem. Wydaje się, że musimy uważać, aby nie rzutować dzisiejszego rozumienia kategorii „Kościół Matka” na czasy o. Papczyńskiego. Chyba mniej chodzi tu o czułość, opiekę, rodzenie, karmienie itp., a bardziej o wymiar władzy, dostojeństwa, godności. To nie „mama”, to „Święty Kościół Rzymski, Matka nasza”. Wydaje się też, że najczęściej pod tym określeniem kryje się Kościół hierarchiczny, i jest prawdopodobne, że o. Stanisław „zawdzięcza” tę perspektywę formacji jezuickiej. Dokładnie w takim duchu wypowiada się św. Ignacy Loyola w Ćwiczeniach duchowych, kiedy omawia „postawę, jaką powinniśmy mieć w Kościele wojującym” (nr 352-370). Niemal równie tak często jak określenie „matka” pojawia się kategoria „ciało”, i ją właśnie należy uznać za najbliższą sercu i myśli o. Stanisława. Z zasady nie występuje ona jako prosta nazwa, zawsze jest rozbudowana i określa harmonijną jedność poszczególnych członków złączonych miłością (por. IC, f. 152, 165, 166; OC, VII). Nawet kiedy nasz Założyciel rozważa przypowieść o robotnikach w winnicy i tę utożsamia z Kościołem, to jego interpretacja bardziej właściwa jest treściom wiązanym zazwyczaj z obrazem „ciała” niż „winnicy”: „Weź pod uwagę to, że gospodarzem jest Chrystus, winnicą Kościół, winnymi krzewami w winnicy dusze wiernych, robotnikami, zarówno świeccy, jak i zakonni duchowni, których już wielu poprzedziło: na początku święci Apostołowie zakładający i uprawiający winnicę z samym gospodarzem Chrystusem, następnie męczennicy, których krwią została ona zroszona, Dziewice, których liliami dziewictwa i rozmaitymi kwiatami bardzo wonnych cnót ozdobiona jaśnieje” (IC, f. 24). Obraz „ciała” należy, jeśli można tak powiedzieć, do najbardziej pojemnych teologicznie kategorii. Za jego pomocą można ukazać głęboką, życiodajną jedność wszystkich członków z Głową, można opisać wzajemną więź i ubogacanie się charyzmatami poszczególnych osób, można także ukazać Kościół jako hierarchicznie uporząd-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==