366 do Zgromadzenia Marianów i we współpracy z o. Wincentym Sękowskim oraz Stolicą Apostolską tak je zreformował, że mogło się rozwijać w formie ukrytej. W ten sposób nie tylko ocalił on Zgromadzenie Marianów od zagłady, ale ożywił jego charyzmat i przystosował do nowych warunków. Nadał duchowości marianów nowy dynamizm i nową interpretację dostosowaną do czasów współczesnych przez wyakcentowanie uniwersalizmu Kościoła i Zgromadzenia oraz harmonijne połączenie maryjnego stylu życia z ideą powszechnego apostolstwa, na wzór św. Pawła Apostoła. Błogosławiony Jerzy położył też nacisk na angażowanie świeckich w dziele ewangelizacji Kościoła, dając im większą autonomię i podmiotowość. Dzisiaj Zgromadzenie Księży Marianów liczy ponad 500 zakonników, pracuje w 17 krajach. Charakter pracy jest zróżnicowany, w zależności od potrzeb Kościoła w danym miejscu. Dla przykładu w Europie Wschodniej księża marianie byli jednymi z nielicznych kapłanów, którzy w czasie reżimu komunistycznego pracowali duszpastersko, narażając się na utratę życia. Faktycznie niektórzy z nich ponieśli śmierć męczeńską, inni zostali zesłani do obozów pracy na Syberię. Obecnie nasi bracia pracują dla odradzającego się Kościoła po okresie prześladowań. Piękną kartą naszej historii była praca z emigrantami rosyjskimi obrządku bizantyjskiego w Chinach. Na uwagę zasługuje nasza misja na Alasce wśród Eskimosów, a także praca w Australii i Argentynie z emigrantami litewskimi i rosyjskimi oraz miejscową ludnością. W Europie Środkowej i Zachodniej, w tym w Polsce, realizujemy naszą misję przez pracę naukową, wydawniczą, w sanktuariach, w centrach rekolekcyjnych i hospicjum. Prowadzimy również parafi e. W Ameryce Północnej i Południowej ważną częścią naszej pracy jest apostolat Miłosierdzia Bożego. Za sprawą Opatrzności Bożej, marianin, ks. Józef Jarzębowski, przewiózł, w czasie II wojny światowej, z terenów Litwy do Stanów Zjednoczonych materiały o orędziu Miłosierdzia Bożego zgodnie z objawieniami Pana Jezusa św. Faustynie. Dlatego marianie byli pierwszymi, którzy, poza Polską, rozpoczęli szerzenie tego kultu. W Kazachstanie pracujemy wśród zesłańców czasów stalinowskich i miejscowej ludności. W Afryce podejmujemy pracę ewangelizacyjną, formacyjną i charytatywną. Z powodu bratobójczych wojen trzy razy byliśmy zmuszeni opuścić Rwandę, zawsze jednak, gdy tylko zaistniały warunki, wracaliśmy tam, aby obecnością i słowem głosić Ewangelię miłości i pojednania. W Kamerunie pracujemy w najtrudniejszej części kraju, tak pod względem klimatycznym, jak i religijnym. Wszędzie staramy się wnosić ducha i charyzmat o. Stanisława Papczyńskiego oraz bł. Jerzego Matulewicza. Nie jesteśmy sami. Od czasów o. Stanisława i z jego zachęty gromadziły się wokół Zakonu Marianów osoby świeckie, które inspirowane naszą duchowością, formowały swoją wiarę oraz na sposób właściwy świeckim – realizowały mariańską misję. Tak jest także dzisiaj. Z pewnością nasza praca nie byłaby tak owocna, a w wielu miejscach wręcz niemożliwa bez udziału świeckich. Wiel-
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==