343 nie zaniedbać niczego, co zostało ustanowione dla twego zbawienia, abyś usilnie współpracował zarówno ze swoim powołaniem, jak też z każdą łaską Bożą! Z Maryją, Matką Jezusa i naszą Matką, módlmy się o Ducha Świętego, aby pozwolił nam rozeznać zamiary Boga wobec nas i z Jego pomocą je wypełnić. Rozważanie 30 Wszyscy jesteśmy powołani do świętości „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty” (Kpł 11,44b) – w takich słowach Bóg – przez Mojżesza – w czasach Starego Testamentu zachęcał naród wybrany do świętego życia. Podobne wezwanie kierował do swoich uczniów także Chrystus, mówiąc, aby byli „doskonali, jak doskonały jest Ojciec niebieski” (Mt 5,48). W pierwszych wiekach po zmartwychwstaniu Chrystusa żywa była w Kościele świadomość, że wszyscy wierzący w Chrystusa są powołani do świętości. Święty Piotr w swoim pierwszym liście przypomina, że chrześcijanie we wszystkim, co czynią, powinni stawać się świętymi na wzór Świętego – Boga, który ich powołał (1 P 1,15). Jednak w ciągu kolejnych wieków życia Kościoła ta prawda nie była już tak oczywista. Szczególnie po okresie, kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą i po powstaniu zakonów, coraz częściej w praktyce – a nierzadko i w nauczaniu – zaczęto myśleć, że obowiązek dążenia do świętego i ewangelicznego życia dotyczy tylko niektórych wierzących. W ostatnich latach Sobór Watykański II na nowo przypomniał wszystkim to Chrystusowe i powszechne powołanie do świętości wszystkich dzieci Kościoła, bez względu na stan życia w Kościele, choć każdy ma je realizować na sposób właściwy swojemu powołaniu. Byli jednak i przedtem w historii Kościoła święci, którzy przypominali to ewangeliczne powołanie do świętości. Nawet jeśli ich nauczanie nie spotykało się z większym odzewem czy zrozumieniem. Jednym z nich był o. Stanisław Papczyński, żyjący w XVII w., który napisał – pewnie też na fali odnowy po Soborze Trydenckim – specjalną książkę, a w niej przedstawił chrześcijanina jako mistyczną świątynię Boga, której zadaniem jest być świętą i służyć świętości. Aby nie było wątpliwości, samej książce nadał taki też tytuł: Templum Dei mysticum, czyli „Mistyczna świątynia Boga”. Jest to jedna z pierwszych tego typu książek napisanych w Polsce. Ojciec Papczyński wiedział, że książka może dotrzeć tam, gdzie sam ze swoim głoszonym słowem nie mógłby dotrzeć. Pisał tam m.in.: Człowiek stworzony przez Boga i przez sakrament chrztu Jemu poświęcony jest Jego mistyczną świątynią. [...] Dlatego niech każdy zwróci pilniejszą uwagę
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==