342 odczytywaniem śladów Bożej miłości w życiu swoim i innych oraz wytrwałym dążeniem do wypełnienia powołania, jakim został obdarzony. Gdy zrozumiał, że Bóg jest miłością, i gdy odnalazł Go we własnym sercu, na tej prawdzie o miłości starał się oprzeć swe życie, pobożność i całą działalność. Wszystkim wskazywał Boga, który jest miłością. Mówił: Miłość Boża wobec ludzi [...] jest tak wielka, że język ludzki, a nawet anielski, nie jest w stanie jej wyrazić, a umysł nie może jej pojąć. Jeśli byś bowiem pominął inne akty miłości i jeśli by nic innego nie zostało nam ukazane oprócz tego, że dla zbawienia całego rodzaju ludzkiego Bóg postanowił dać na całopalną ofi arę swego Jedynego Syna i faktycznie to uczynił, już to samo z pewnością byłoby wyrazem nieskończonej, bezinteresownej i niepojętej miłości. I nasze życie może być od początku do końca poszukiwaniem Boga, poznawaniem Go i pragnieniem, by już tu, na ziemi, żyć z Nim w zjednoczeniu. Może być szukaniem Bożej miłości, by nią żyć i nią się kierować we wszystkim. Szczególnie jednak w młodości rodzą się pytania i pragnienia, na które trzeba odpowiedzieć. A może Pan Bóg zaprasza mnie do swojej służby w kapłaństwie lub do życia zakonnego, a może do małżeństwa? Zawsze jednak podstawowym powołaniem jest Boże wezwanie do życia w miłości. Bóg, dając życie, dla każdego przewidział swój plan miłości, każdemu przewidział powołanie. Każdy człowiek jest inny, niepowtarzalny. I życie każdego zaplanował Stwórca. Ważne zadanie spoczywa na rodzicach, ponieważ oni nie tylko mają pomóc swoim dzieciom w rozpoznaniu drogi ich powołania, ale także z szacunkiem winni zostawić Bogu wolność w pokierowaniu nimi. Błędem jest, gdy matka lub ojciec od pierwszych świadomych dni swego dziecka mówią mu, że zostało poświęcone na Bożą służbę lub też przeciwnie, że nigdy nie powinno poświęcić swojego życia Bogu. Również nie powinno się powtarzać dziecku, że zostało obdarzone życiem po to, by zostać przy rodzicach i realizować ich plany. Pan Bóg ma prawo do dziecka, rodzice natomiast winni ufać w dobroć i Opatrzność Bożą. Posłuchajmy słów o. Papczyńskiego, który tak rozważał fragment Pisma św. mówiący o tym, że Bóg w swoim zamyśle miłości, wcześniej niż się począł w łonie Maryi, powiedział Jej przez anioła imię Zbawiciela świata: Rozważ, w jaki sposób działa Opatrzność Boża, która jeszcze przed poczęciem nadała imię Zbawicielowi świata [por. Łk 1,31]. Tobie też w taki sam sposób, zanim się narodziłeś, zostały przyznane pewne łaski dla zbawienia duszy, talenty, którymi masz dysponować, a zwłaszcza powołanie do stanu, w którym się obecnie znajdujesz, a które kiedyś, jeszcze przed twym narodzeniem, zostało ci przeznaczone przez Boga. O jak bardzo powinieneś podziwiać i śledzić tę troskliwość o ciebie Najlepszego Boga Ojca, która wyprzedziła jeszcze twoje narodzenie! Jaką gorliwością powinieneś Mu się odwzajemniać! Jakim poddaniem się woli Bożej odpłacać! Obyś przynajmniej o to się starał, żeby dobrowolnie i rozmyślnie
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==