maz bozy

341 za wstawiennictwem Ojca Stanisława i przez 9 dni przystępowałam do Komunii św. Głęboko wierzę, że dopomógł nam czcigodny Ojciec Stanisław, bo czy to przypadek, że akurat po zakończeniu Nowenny zięć wrócił do domu trzeźwy, a następnie, ku naszej radości, przestał pić. Dziś zięć z córką żyją bardzo przykładnie, zgodnie, po Bożemu. Dziękuję Ci, Ojcze Stanisławie. Zdarzyło się innym razem, że druga moja córka ucząca się w średniej szkole w Warszawie i już kończąca ostatnią klasę, porzuciła naukę i zaczęła prowadzić niebezpieczne życie. Ogromnie martwiłam się i niepokoiłam. Wiedziałam, co jej grozi, bo widziałam, na jaką drogę weszła, o czym tutaj wolę nie pisać. Czułam się bezsilna. Nawet nie wiedziałam, gdzie jej szukać, jak jej pomóc. Wołałam jednak z nadzieją: „Ojcze Stanisławie, czcigodny Sługo Boży, dopomóż mi”. W nim widziałam ratunek. Zaczęłam się modlić, odmawiać Nowennę. Już nawet nie prosiłam, aby córka zdała maturę, ale by zeszła ze złej drogi i wróciła do domu. W tym czasie odbywały się u nas rekolekcje wielkopostne. W intencji córki byłam więc u Komunii św. i modliłam się do Sługi Bożego Ojca Stanisława. Drugiego dnia po rekolekcjach ktoś wieczorem cicho, nieśmiało zapukał do naszych drzwi. We mnie serce zamarło. Tak, to córka wróciła. Przyjęłam ją jak ewangeliczny ojciec marnotrawnego syna. Córka zerwała z przeszłością i całkowicie zerwała z Warszawą i ze środowiskiem, w którym ostatnio przebywała. Znalazła na miejscu pracę i stała się naprawdę wzorową dziewczyną i uczciwą katoliczką. Wszystko to sprawił czcigodny Ojciec Stanisław. Dlatego jestem przekonana o jego świętości i modlę się o jego beatyfi kację. Bogu niech będą dzięki. Bardzo wdzięczna L. Bóg w swojej dobroci chce, abyśmy sobie nawzajem pomagali, tak jak święci wspomagają nas, aż wszyscy dojdziemy do domu Ojca Niebieskiego. Panie, za przykładem o. Stanisława, naucz nas pomagać sobie nawzajem: modlitwą, dobrym słowem, czynem. Rozważanie 29 Wiara prowadzi nas do poszukiwania woli Bożej i posłuszeństwa Bogu Święci są świadkami prawdziwej wiary połączonej z umiejętnością wprowadzania jej w życie. Są mądrymi słuchaczami słowa Bożego i nauczycielami zaufania Bożej Opatrzności. Całe życie o. Stanisława Papczyńskiego, którego dzieje śledzimy w niniejszych rozważaniach, było poznawaniem Boga i Jego woli,

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==