maz bozy

336 cy Maryi 11 grudnia 1670 r. Zapowiedział wtedy, że chce założyć zakon księży marianów, którego zadaniem będzie szerzenie kultu właśnie Niepokalanego Poczęcia. A było to 200 lat wcześniej, zanim Kościół ogłosił tę prawdę wiary jako dogmat. Wielu było jeszcze wówczas takich, którzy sprzeciwiali się mówieniu, że Maryja został niepokalanie poczęta. Skąd zatem takie głębokie poznanie tajemnicy życia Maryi, skąd fascynacja, aż do przekonania, że dla obrony tej prawdy warto oddać nawet własne życie? W jakiejś mierze jest to wynik ducha tamtej epoki, o Niepokalanym Poczęciu dyskutowali teologowie w wielu szkołach i uniwersytetach. Ojciec Papczyński sam opublikował swój głos w tej sprawie w 1663 r. Był już wówczas od 9 lat w zakonie pijarów i rok po przyjęciu sakramentu święceń. Ukazał się wówczas drukiem w Warszawie jego podręcznik retoryki pt. „Zwiastun królowej sztuk”. Trzykrotnie wznawiany w ciągu kolejnych 6 lat, zawierał kazanie o Maryi Dziewicy, wcześniej wygłoszone do członków sodalicji mariańskich. Ojciec Papczyński mówi tam, że prawdziwe oddawanie czci Maryi winno ostatecznie zmierzać do naśladowania Jej życia. Wymienia liczne motywy pochwały Matki Bożej, takie jak: pochodzenie królewskie, Jej odwieczne stworzenie („Córka Boża”), Jej działanie w Duchu Bożym, Boże wybranie, Jej wolność od pokus, wypełnienie Bożych natchnień, przykład pobożności, dziewictwo duchowe i cielesne, macierzyństwo Boże, męstwo ducha w czasie dorastania Jezusa i pod Jego krzyżem, przykład wielu cnót. Jak widzimy, o. Stanisław nie koncentruje się tylko na poczęciu Maryi, a to, że była Ona wolna od jakiegokolwiek grzechu, przyjmuje za oczywiste. Do tej sprawy wraca jednak w dalszej części podręcznika, podając swego rodzaju uzasadnienie owej prawdy. Mianowicie stwierdza, że ze skutków należy wnioskować o przyczynie. Pisze: Dziewico, któż Ci przyzna zmazę pierworodną, Której myśli chęć złego żadna nie zmazała? Któraś węża wstrętnego starła stopą, a która, gdy rodziłaś, ból utracił siły. Duch Twój, mocą miłości, nie śmierci, wzywany. Za zgodą Służebnicy sam opuścił ziemię. Twe ciało w swej całości na zawsze zostanie. I już świeci, uwielbione, w uzyskanym niebie. Karą pierworodnego grzechu niezmazana, czyż Cię kto za zmazaną nim samym brać może? Dla o. Stanisława ważne było całe życie Maryi, a nie tylko tajemnica Jej niepokalanego poczęcia, choć ta najbardziej przykuwała jego uwagę. Wniosek wydawał się oczywisty: życie Matki Jezusa i wydarzenia temu towarzyszące są tak imponujące, tak bardzo odbiegają od życia innych chrześcijan, że mogą stanowić jedynie owoc szczególnych łask Boga. Świadczą one także o wyjątkowym przyjmowaniu przez Maryję działania Ojca, Syna i Ducha Świętego. Skoro jednak nie można wskazać jakiejś chwili w życiu Maryi, która byłaby przełomowa, należy wnioskować, że taką łaską Bóg dotknął Ją już w momencie poczęcia. W jednym ze swoich rozważań o. Papczyński napisał tak:

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==