323 Ty naucz się być człowiekiem silnego ducha w zmartwieniach, które następują po ulotnej wesołości. Po ciężkich bowiem nawałnicach Najlepszy Bóg wkrótce sprowadzi najbardziej upragnioną ciszę, jeśli uzna, że jest ci ona potrzebna. Jeśli zaś jesteś miotany nieustannymi falami trudności, bądź przekonany, że sprawia to Mądrość i Opatrzność Boża, abyś nie został unicestwiony przez nieprawości i nie zginął w zaduchu grzechów: ćwiczy cię dłuższymi utrapieniami i w nich, jakby w jakiejś soli, konserwuje twego ducha. Wzorem o. Stanisława wzbudźmy w głębi serca akt ufności i powierzenia się Bogu. Rozważanie 16 Chrześcijańskie posłanie Po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus posłał swoich uczniów, aby głosili Ewangelię wszystkim ludom i narodom. Apostołowie rzeczywiście rozeszli się po całym ówczesnym świecie i dotarli do zakątków ziemi. W podobny sposób przez wieki cały Kościół niósł słowo prawdy o Chrystusie, Zbawicielu, do coraz to nowych miejsc. Bóg jednak od czasu do czasu w specjalny sposób powołuje wybrane przez siebie osoby do głoszenia Ewangelii w Kościele. Dzięki temu przypomina wszystkim o tym zadaniu, jakie Chrystus pozostawił Apostołom, a w nich nam wszystkim. Jedną z takich osób powołanych nie tylko do głoszenia słowem prawdy Ewangelii, ale także do zaświadczenia o niej życiem, był o. Stanisław Papczyński. Przekonany o swoim powołaniu do życia zakonnego i kapłańskiego, poświęcił całe swoje życie dla służby człowiekowi w Kościele. Bóg zechciał jednak, aby nie tylko on sam prowadził życie ewangeliczne, naśladując Chrystusa i Apostołów, ale aby powołał do istnienia wspólnotę zakonną, która stałaby się szkołą życia ewangelicznego. Ojciec Stanisław na zawsze więc opuścił swoje rodzinne strony. Kochał je, tęsknił do nich, ale ponad wszystko wierny był Bożemu wezwaniu. Pracował i umierał z dala od podegrodzkich wzgórz i dolin, skąd pochodził. Z czasem nazwano go „apostołem Mazowsza”, „ojcem ubogich”. Pierwszą jego troską stało się to samo wezwanie, które zmartwychwstały Jezus powierzył swoim uczniom: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,19-20). Pierwszą troską o. Stanisława stało się królestwo Boże i zbawienie dusz. Chciał też, aby również inni włączyli się w głoszenie zbawienia, podyktowane miłością bliźniego, i dlatego zapewniał:
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==