maz bozy

309 Rozważanie 6 Patron dzieci i młodzieży z trudnościami w nauce Zdobywanie nauki w młodości przychodziło o. Stanisławowi Papczyńskiemu z ogromnym trudem. Naukę rozpoczął w szkole parafi alnej w Podegrodziu, jednak początkowo tak bardzo sobie nie radził, że nie mógł sprostać nawet podstawowym wymogom, więc ojciec zabrał go do pasienia owiec. Spróbował po raz drugi, choć bez specjalnej nadziei rodziców, wiążących więcej nadziei ze starszym synem, Piotrem, który – jak się wydawało – był bardziej zaradny i lepiej sobie radził w szkole. Po powrocie do tej samej szkoły Janek nadzwyczaj dobrze sobie radził, tak że rodzice posłali go do szkoły do Nowego Sącza. Tam jednak sam przerwał naukę i powrócił do pasienia owiec. Bóg jednak, jak najlepszy ojciec, kierował jego życiem i przygotowywał go do innych, poważniejszych zadań w Kościele, o których on sam jeszcze wówczas nie wiedział. Przeczuwał jednak, że był w tych jego trudnościach zamysł Boży. Po latach wyznał: Dziękuję przeto Bogu, że to z Jego woli byłem wtedy zobowiązany przez moich Rodziców do pasienia trzody, ponieważ (ośmielam się to ze spokojnym sumieniem oznajmić) przebywając na pastwiskach pośród trzody, zachowałem sumienie czyste i święte! Mój Panie! O co Cię pokornie błagam, to aby tego rodzaju opatrzność Twego Majestatu – czego spodziewam się na przyszłość i w co wierzę – prowadziła mnie aż do końca mego życia, abyś Ty był uwielbiony we wszystkich moich czynach, myślach i słowach. Amen. Po wielu latach zmagań i walk ze sobą, rozpoczął naukę i powoli pokonywał kolejne jej etapy. I choć później wiele razy musiał ją przerywać z powodu wojen i epidemii, to jednak ukończył w końcu retorykę i fi lozofi ę, co pomogło mu podjąć decyzję o wstąpieniu do zakonu. Być może w osobistych problemach o. Stanisława kryje się jego święta wrażliwość dzisiaj na potrzeby tych spośród dzieci i młodzieży, którzy przechodzą podobne trudności. Z nieba patrzy i im towarzyszy, wstawia się za nimi. Potwierdzeniem tego są liczne świadectwa osób, które doznały jego pomocy w sytuacjach bardzo podobnych do jego historii życia. Posłuchajmy jednej z nich, zapisanej w „Księdze łask otrzymanych za przyczyną ojca Stanisława Papczyńskiego”: Sługa Boży Ojciec Stanisław Papczyński jest dla mnie świętym bliskim memu sercu. Mam do niego ogromne zaufanie. Często zdarzało mi się za jego pośrednictwem prosić Matkę Bożą o różne łaski i jak do tej pory otrzymywałam je. Pierwszy raz – być może dla wielu byłby to zbyt mały problem, ale dla mnie miało to ogromne znaczenie – prośby moje zostały wysłuchane pod koniec ubiegłego roku szkolnego. Bardzo chciałam mieć dobre świadectwo maturalne, aby dostać się na studia, ale niestety, „wychodziły” mi ciągle „duże trójki”; nie mogłam sobie poradzić

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==