277 W odniesieniu do założenia zakonu bp Wierzbowski miał zastrzeżenia natury prawnej. Za radą o. Stanisława Wilgi, przełożonego kamedułów na Bielanach w Warszawie, o. Stanisław udał się do Puszczy Korabiewskiej, oddalonej 70 km od Warszawy. Przebywał tam 32-letni pustelnik Stanisław Krajewski, na ziemi ofi arowanej mu przez Łukasza Opalińskiego, za zgodą polskiego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Tam też zaczyna się rodzić nowe dzieło – zręby nowego zakonu, którego inicjatorem jest o. Stanisław. Dokonuje się to w bólach i cierpieniach. W trakcie wizytacji bp. Stanisława Jacka Święcickiego, archidiakona i ofi cjała warszawskiego, 24 października 1673 r., zostaje zatwierdzone dzieło o. Stanisława. Ten dzień, to dzień założenia wspólnoty mariańskiej. Za zezwoleniem władz kościelnych o. Papczyński podróżuje do Krakowa w 1674 r., by wydać Temlum Dei mysticum. Wtedy również udaje się do Pode- grodzia w celu wykonania testamentu. Jest tylko 4 godziny u swojej siostry i wraca do Puszczy Korabiewskiej. Tutaj nie ustają kłopoty z kandydatami, kłopoty z regułą. Biskup Święcicki widzi nową wspólnotę zakonną jako wspólnotę pustelniczo-kontemplacyjną, o. Stanisław zaś jako pustelniczo-kontemplacyjną, ale z zaangażowaniem duszpasterskim, zgodnie z tym, co sam czyni, służąc pomocą w sąsiednich parafi ach – z wielkim zapałem, gorliwością i uniesieniem mistycznym. Dla środowiska, w którym posługuje, staje się wymownym znakiem. Prowadzi głębokie życie modlitwy, któremu towarzyszą ekstazy i wizje. W 1673 r. w Chojnowie przerwał kazanie i oznajmił wszystkim o zwycięstwie pod Chocimiem. W 1674 r. zwraca się do papieża Klemensa X z pisemną prośbą o zatwierdzenie reguły i zakonu. Jednak pytania wyjaśniające skierowane do legata papieskiego w Polsce i biskupa poznańskiego utknęły gdzieś w martwym punkcie. Na to wszystko nałożył się bunt Krajewskiego i kłopoty zdrowotne o. Stanisława, który w efekcie doznał wielkiego rozgoryczenia. Kiedy wszystko zawiodło, pozostała modlitwa do Najświętszej Maryi Panny. I wtedy przyszła nadzieja. Nagle, niespodziewanie pojawili się nowi kandydaci do wspólnoty. Kiedy grupa się powiększyła, a sława świętości życia o. Stanisława się rozszerzała, zwrócił się do o. Papczyńskiego bp Wierzbowski, by przejąć opiekę duszpasterską w Nowej Jerozolimie – Górze Kalwarii. Najpierw powierzono o. Stanisławowi pieczę nad kaplicą św. Marcina, a później nad kościołem Wieczerzy Pańskiej. W naturalny sposób powierzono mu opiekę nad pielgrzymami, pątnikami Drogi krzyżowej i funkcję stróża tajemnicy Eucharystii. Dnia 24 kwietnia 1677 r. Sejm i król Polski wydali zgodę dla działalności Zgromadzenia, a w następnym roku bp Wierzbowski potwierdził istnienie wspólnoty zakonnej o. Papczyńskiego na prawie diecezjalnym. Od lutego 1691 r. o. Stanisław pielgrzymuje do Rzymu w celu uzyskania zatwierdzenia zakonu. Istniały jednak pewne przeszkody natury prawnej. Sobór Laterański IV z 1215 r. zezwalał na powstawanie zakonów tylko na regule już
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==