274 Po swoich imieninach w czerwcu 1654 r. staje przed matką i oświadcza, że przed nim inna droga życia. Postanawia wkroczyć na wyłączną służbę Bogu. Podejmuje decyzję wstąpienia do zakonu ojców pijarów, założonego na formule ślubów prostych w 1597 r. w Rzymie przez św. Józefa Kalasantego. Jego charyzmatem miała stać się troska o religijne prowadzenie szkół. Zakon przeżywał swoje wzloty i upadki; ostatecznie zatwierdzony przez papieża Grzegorza XV w 1621 r., do Polski został sprowadzony przez króla Władysława IV, do Warszawy, a do Podolińca – przez księcia Stanisława Lubomirskiego, do jego posiadłości. Opuszczając Podegrodzie, Jan wziął ze sobą błogosławieństwo matki i kilka skromnych rzeczy: strój podegrodzki, buty, pas skórzany, 27 fl orenów i trzy ulubione książki: Wergiliusza, Klaudiusza, Tomasza à Kempisa O naśladowaniu Chrystusa, jak zaznacza kronikarz – „polską mową napisane”. 2. Do nowicjatu przyjął Jana o. Jan Dominik Franco, będący gorliwym i autentycznym kierownikiem duchowym. Piękne świadectwo pozostawi o nim Papczyński. Już 2 lipca 1654 r. przyjmuje habit zakonny i nowe imię: Stanisław od Jezusa i Maryi. W nowicjacie dał się poznać jako człowiek pobożny, pracowity. Przy skrutyniach, gdzie oceniano postęp w rozwoju, dawano zwykle cztery lub pięć punktów. On zawsze miał najwięcej – dziewięć. Jego poświęcenie, pracowitość onieśmielały wszystkich. Kiedy przyszła sroga zima, to on nabierał wodę i poił bydło, które mieli w przyklasztornym gospodarstwie. Nie zważał na zimno, całe ręce miał okute lodem. Widząc jego postęp duchowy, postanowiono skrócić 2-letni pobyt w nowicjacie i posłać go na studia teologiczne w Warszawie przy ul. Długiej. Mentorem duchowym Stanisława stał się przełożony o. Aleksander Novari. Jednak już wkrótce rodzi się kolejna trudność. Dnia 8 września 1655 r. Szwedzi zdobyli Warszawę, a 22 lipca 1656 spalili klasztor. W tym czasie Papczyński podjął próby dialogu z najeźdźcami, co pewnego razu skończyło się tragicznie. W polemice teologicznej szwedzki żołnierz nie sprostał argumentacji, i mieczem trzykrotnie uderzył Stanisława w kark. Ten cierpiał, ale Opatrzność Boża uratowała jego życie. To prawdopodobnie w owym czasie powstało jego dzieło Secreta conscientae, w którym ukazał grzechy i błędy swej młodości. W czasie kiedy Warszawa była coraz bardziej plądrowana przez Szwedów, a klasztor spalony, władze zakonne skierowały go do Rzeszowa, ale tutaj powstało nowe zagrożenie. Rakoczy z Siedmiogrodu wraz ze swoim wojskiem szedł na Kraków. Przełożony o. Aleksander Novari doradził Stanisławowi, aby się schronił na Spiszu. Stanisław przebywa tam prawie 2 lata, do 1658 r. Dorywczo zaczął uczyć retoryki. Z powodu nowych najazdów w granice Rzeczypospolitej Papczyński udaje się ponownie do Rzeszowa, gdzie 11 marca 1661 r. przyjmuje święcenia diakonatu, a następnego dnia, w niedzielę, na mocy dyspensy legata papieskiego, przyjmuje święcenia kapłańskie z rąk biskupa przemyskiego obrząd-
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==