273 Konferencja druga Przed laty legendarny twórca teatru „Na Tagance” Władymir Wysocki, już ciężko chory, tak śpiewał do słów przez siebie ułożonych: Przede mną ciągle nieprzebyta droga na której słów pochwały się nie słyszy wiem, że obejdzie się bez nekrologu podpisanego: „Grono towarzyszy”. A ty się nie martw wrócę okrętów dawnych szlakiem wiersz widzę jak na dłoni ot, nie stary jestem, czterdziestka z hakiem. I dobry Bóg mnie chroni i mam co grać, gdy wezwie Pan mam Mu coś do zagrania i kilka spraw z Nim do obgadania19. Władymir Wysocki W nieco innej perspektywie staje o. Stanisław Papczyński. Staje dopiero na początku tej drogi. Tego życia, które ma Bogu wyśpiewać prawdziwą pieśń uwielbienia i świętości. Jan ma dopiero 23 lata. Ukończył studia fi lozofi czne. Jest 1654 r., i kolejny pobyt w Podegrodziu. Pierwszy biograf o. Stanisława, Sydry, tak go opisał: „Był szczupły, o twarzy smagłej, czoła wysokiego, spod brwi spoglądały oczy głębokie, zamyślone. Oznaczał się bystrością umysłu, inteligencją”20. A znany kronikarz tamtych czasów, Leporini, zanotował: „...zdobywał wiedzę, pisał umowy, tworzył dzieła literackie, układał wiersze; tak wnikliwie rozprawiał, że dzięki sławie swych zdolności nie był nawet wśród bogatych gorzej ceniony (...) Ale najbardziej wyróżniały go przymioty ducha: był młodzieńcem głęboko religijnym, zdolnym do umartwień, rozmiłowany w modlitwie”21. Od 3 lat nie żył już ojciec. Chciano, by Jan został podporą domu. Przedstawiono mu kandydatkę na żonę. Sydry zanotował: „Poszukano mu pannę zamożną”. 19 W. Wysocki, Piosenki i wiersze, Lublin 1986. 20 S. Sydry, Czcigodny Sługa Boży o. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński i jego dzieło w świetle dokumentów, Warszawa 1937. 21 Cytat za: T. Rogalewski MIC, Stanisław Papczyński (1631-1701). Założyciel..., dz. cyt.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==