270 Życie i działalność o. Stanisława Papczyńskiego – trzy konferencje Konferencja pierwsza 1. Jest takie powiedzenie: „Nikt nie jest samotną wyspą”. Człowiek wyrasta z konkretnego miejsca i środowiska. Cztery wymiary określają człowieka: dom rodzinny z ziemią, warsztat ludzkiej pracy, świątynia, cmentarz. Nie można wyobrazić sobie drogi życia o. Stanisława Papczyńskiego bez kontekstu środowiska i całej historii. Wyrastał z konkretnej ziemi, konkretnych ludzi i dziejów. Jego ziemia rodzinna to Podegrodzie położone przy sławnej, historycznej drodze „Via magna” z Węgier do Opatowca i Wiślicy, w Kotlinie Sądeckiej. Nieopodal Poprad wpada do Dunajca. Podegrodzie to dawna stolica Lachów sądeckich. Nad osadą w oddali dostrzega się pasmo Radziejowej i pobliskiej góry Prehyby. Historyczne początki Podegrodzia, jak wykazały badania archeologiczne, sięgają VII w. Tradycja przyjmuje rok 1014 jako początek istnienia parafi i, a za pewną datę uznaje się rok 1310. Kryzys kultury materialnej sprawił, że w 1448 r. kard. Zbigniew Oleśnicki, tworząc kolegiatę nowosądecką, uposażył ją dobrami parafi i Podegrodzie. W 1822 r. wielki pożar strawił kościół i plebanię. Ale podjęto się trudu odbudowy, która trwała w latach 1830-35. Zbudowano istniejący do dziś kościół, który został poświęcony 27 sierpnia 1835 r. przez bp. tarnowskiego Franciszka de Paula Pisztka, późniejszego arcybiskupa i metropolity lwowskiego. 2. Niedaleko kościoła w Podegrodziu 18 maja 1631 r. urodził się o. Stanisław Papczyński, który na chrzcie św. otrzymał imię Jan. Jego ojciec Tomasz Papka był rolnikiem i miejscowym kowalem, był człowiekiem bardzo ambitnym, stanowczym i wymagającym, a przy tym pracowitym. Miał dwa domy: w Nowym Sączu i Podegrodziu. Pełnił również funkcję sołtysa i zarządcy dóbr kościelnych. Był człowiekiem światłym jak na tamte czasy, podróżował do Rzymu. Jego bezkompromisowość prowadziła często do licznych konfl iktów. Matka o. Stanisława – Zofi a Tacikowska – pochodziła z pobliskiej Niskowej. Była osobą o zupełnie innym charakterze: czuła, wyrozumiała, a przy tym bardzo religijna. Gdy miała do wyboru, gdzie zamieszkać, wybrała Podegrodzie, nie tylko dlatego, że w pobliżu był kościół, ale że codziennie rano mogła spoglądać na pobliski klasztor sióstr klarysek w Starym Sączu, w którym spoczywa św. Kinga, ksieni i dziś patronka Ziemi Sądeckiej. Ojciec Stanisław miał brata Piotra, który później został kantorem kościoła franciszkanów w Nowym Sączu, ponadto w domu było sześć sióstr. Była to wielodzietna rodzina.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==