maz bozy

268 Ta prawda rodzi się z faktu wiecznego trwania naszej mistycznej świątyni. Czyż Bóg z moim ciałem, ze swą świątynią nie uczyni jeszcze wspanialszych rzeczy? Do jakiegokolwiek grobu zostaną złożone nasze śmiertelne członki, dzięki mocy Bożej wyjdę z niego nieśmiertelny, kiedy: Trąba, groźnym zagrzmi tonem, nad grobami śpiących zgonem Wszystkich stawi nas przed tronem” (TDM). Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa sprawiają, że dzieje ludzkiej duszy toczą się dalej. Ostatnie rzeczy, które przychodzą, są początkiem czegoś nowego. Jest śmierć człowieka, sąd Boży, a następnie niebo lub piekło, czyli wieczna nagroda lub kara. „Każdy człowiek otrzymuje w swej nieśmiertelnej duszy zaraz po śmierci na sądzie szczegółowym, stosownie do jego wiary i jego uczynków, bezpośrednią zapłatę od Boga. Polega ona na wejściu do szczęścia nieba, bezpośrednio lub po odpowiednim oczyszczeniu, albo na bezpośrednim potępieniu na wieki” (Kompendium KKK, 208). W Księdze Rodzaju czytamy o Jakubie, który we śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi i sięgającą swym wierzchołkiem nieba, a po przebudzeniu powiedział: „O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama nieba!” (Rdz 28,17). W dniu sądu ujawni się królestwo Boże, inne od królestwa, w którym panują władcy tego świata. Chrystusowe królestwo to królestwo prawdy i życia, świętości i sprawiedliwości, miłości i pokoju. Krzyż Jezusa – znak cierpienia i śmierci – stanie się tronem Jego chwały. Na tym sądzie nastąpi rozdział ludzi według kryteriów dobra i zła. Autor Listu do Hebrajczyków stwierdził: „Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego” (Hbr 10,31). Ale czyż nie straszniejszą jest rzeczą z tych rąk wypaść? Chrystus całe życie utożsamiał się z głodnymi, spragnionymi, cudzoziemcami, nagimi, chorymi, uwięzionymi. Dlatego mówił: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). 3. Ojciec Stanisław pisze: „Pozostaje nam do dokładniejszego rozważenia i głębokiego wpojenia w naszą duszę, co niegdyś św. Paweł napisał do Koryntian, wskazując im nadzieję nieśmiertelności, a zarazem pobudzając do większej świętości, 1 Kor 15,51: »Wszyscy wprawdzie zmartwychwstaniemy, ale nie wszyscy odmienieni będziemy«. Dlaczego tak? Ci bowiem, którzy naśladowali Chrystusa za życia, dostąpią chwały Chrystusa; ci zaś, którzy wyznawali Go ustami, lecz sercem zaprzeczali, głosili słowami, a bluźnili czynami, żywcem zstąpią do piekła. »Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się (niech mi będzie wolno zakończyć z Apostołem), z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej« (2 Kor 7,1). Niech ciało będzie poddane duchowi, duch rozumowi i prawu; stańmy się podobnymi do obrazu Syna Bożego, a będzie-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==