265 nie się od win przez sakrament pokuty, modlitwę, dobre uczynki, post, jałmużnę. „Co teraz czujesz, przystępując niegodnie do tak wielkiej dobroci? Wstydź się swojej złości, podnieś się dzięki Jego łaskawości i proś, by w takiej mierze, w jakiej tego potrzebujesz, zlitował się nad tobą” (IC). Najważniejsza jest chwila przyjęcia Komunii św., uznania potęgi Bożego Majestatu i jednocześnie własnej pokory. Jeśli chrześcijanin pragnie dostąpić pełni łaski, winien starać się przedłużyć swoje spotkanie z Chrystusem w Eucharystii. Wdzięczność jest nadzwyczaj piękną formą związku człowieka z Bogiem. W ten modlitewny sposób uprzedza się to, czego człowiek będzie doświadczał w życiu wiecznym. Wdzięczność to wyraz wyjątkowej jedności z Bogiem. Buduje też więzi ludzkie. „Kto nauczy się składać dziękczynienie, na wzór ukrzyżowanego Chrystusa, może stać się męczennikiem, ale nigdy nie będzie prześladowcą” (Jan Paweł II, List apostolski Mane nobiscum Domine). Sakrament Eucharystii nazywany jest Dziękczynieniem, bo jest zapowiedzią, przedsmakiem tego, czego doświadczymy w życiu wiecznym. Tę prawdę o. Stanisław przybliża w Inspectio cordis: „Rozważ, jak wielkie dziękczynienie powinieneś składać Wszechmogącemu Majestatowi Bożemu za ten duchowy pokarm. Ty zaś dzisiaj, w tej chwili, a także podczas biegu całego swego życia, czyż nie będziesz ustami wyśpiewywał radosnych pień? Czy nie będziesz z serca chwalił Boga? Czy nie będziesz w takt bębnów recytował modlitw? Czy nie będziesz tańczył z radości i nie wypowiesz z głębi serca, jakim wielkim dobrodziejstwem Komunii świętej zostałeś obdarzony i obsypany przez najlepszego, najłaskawszego i najhojniejszego Boga?”. Zachęca też do częstego przyjmowania Komunii św. Budując wspólnotę zakonną, zwrócił uwagę na praktykę częstej Komunii św. i zachęcał do niej wiernych. W tamtych czasach była to śmiała zachęta, skoro św. Franciszek Salezy w 1609 r. pisał, że chrześcijanin powinien przynajmniej raz w miesiącu przyjmować Komunię św. Ojciec Stanisław nie wyznaczał częstotliwości, natomiast nawiązywał do pierwszych wyznawców, którzy zawsze byli gotowi na spotkanie z Bogiem. Przez codzienną Eucharystię byli stale zjednoczeni z Chrystusem. Co więcej, o. Stanisław idąc za nauką św. Cyryla, mówi, że częsta Komunia św. usuwa pychę, ukazuje uniżenie Boga, okiełznuje wszelkie żądze w człowieku, a kto jest skłonny do gniewu, niecierpliwości, winien przyjmować Chrystusa, który znosi z największą cierpliwością ukrzyżowanie (TDM). Eucharystia – wielki dar i tajemnica. Wypada nam za o. Stanisławem Papczyńskim powtórzyć: „Po cóż mam ci o tym wszystkim mówić? Jest to wyrocznia odwiecznej Prawdy: Kto spożywa ten Chleb – Chleb święty, niebieski, anielski, nadziemski, posiadający wszelką słodycz i dający radość, słodką rozkosz – będzie żył na wieki” (IC).
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==