maz bozy

255 i zły duch, dobrawszy sobie jeszcze silniejszego towarzysza do walki z wolą twojej duszy i należy się obawiać, że ostatnie twe rzeczy staną się gorsze od początkowych (por. Mt 12,43-45)”. Częsta spowiedź jest solidnym fundamentem życia wewnętrznego i źródłem jedności z Bogiem. Daje życie łaski i zapewnia zbawienie. Dino Buzzati w opowiadaniu pt. Koniec świata13 przedstawia, jak w niedzielne przedpołudnie, przy pięknej słonecznej pogodzie, o godzinie 10.00 ukazała się na niebie ręka Boga, i padł komunikat: „Zbliża się koniec świata”. Ludzie, którzy wybrali się na spacer, wśród nich dwoje młodych zakochanych, zaczęli nagle szukać kapłanów, aby się wyspowiadać. Ale nigdzie ich nie było. Nagle z jednego domu wyszedł kapłan. Zaczął uciekać. Mieszkańcy miasta pobiegli za nim. Schwytano go koło parku miejskiego. Posadzono w loggii parkowej. Kolejka ustawiła się aż na koniec miasta. Wszyscy byli zdenerwowani, także kapłan. A on, po wysłuchaniu grzechów, szybko wypowiadał słowa rozgrzeszenia: Ego te absolvo...! Co chwila padał komunikat o zbliżającym się końcu świata. I padł ostatni: „Za osiem minut koniec świata”. Kapłan nie wytrzymał, wyrwał się z rąk pilnujących go i na całe miasto krzyczał: „Wy się chcecie zbawić! A ja...? A ja...?”. Ale lud był bez litości. Nie odkładajmy naszego pojednania na nasz koniec świata, którego jako „dnia ani godziny nie znamy”. Przez częstą spowiedź św. bądźmy budowniczymi mistycznej świątyni Boga, którą my sami jesteśmy. Ojciec Stanisław wołał: „Powróć więc, powróć do swego Ojca! Dlaczego podróżujesz po dalekim kraju namiętności, wyobcowany z uczuć miłości, do Najwyższego Dobra? Idź do Ojca! Woła cię Chrystus, udaj się do niego”. Naśladowanie Chrystusa 1. W Inspectio cordis o. Stanisław Papczyński woła: „Ty idź teraz i czego będzie chciała twoja dusza, dobywaj z tego skarbca. A z tego otrzymuje się przebaczenie grzechów, odpuszczenie kar, poprawę życia, oświecenie umysłu i zbawienie duszy. Ponieważ zaś nigdy się on nie wyczerpuje, będziemy go posiadali do końca wieków” (IC). Kto jest tym prawdziwym skarbem? W Credo mówimy: „Bóg z Boga... Światłość ze Światłości... Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego...”. W 63 r. przed narodzeniem Chrystusa, nad rzeką Orantes w Syrii, zatrzymał się Pompejusz z potężną armią rzymską. Rzym potrzebował chleba. W Egipcie, nad Nilem, były bogate spichlerze ziarna. A Pompejusz był ambitnym wodzem. 13 D. Buzzati, Sześćdziesiąt opowiadań, Warszawa 2006.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==