248 „Bądźmy więc posłuszni sumieniu, a będziemy zbawieni. Nikt z upominających nie jest nam bliższy i nikt wierniejszy. Obyśmy tylko nie popsuli go, dobierając sobie łechcących uszy nauczycieli (por. 2 Tm 4,3)” (TDM). A dalej o. Stanisław ostrzega i przytacza bajkę o lwie, który zachorował na żołądek i miał bardzo nieprzyjemny oddech. Zapytał niedźwiedzia, czy go czuje? Gdy ten odpowiedział szczerze, lew nie zniósł prawdy, rozszarpał go. Zapytał wilka o to samo. Ten widząc, co spotkało poprzednika, zaprzeczył. Ale na jaw wyszło kłamstwo, więc i on został rozszarpany. Wreszcie przywołano lisa. Kiedy ten poczuł nadchodzącą śmierć, udał zakatarzonego i pod uroczystą przysięgą stwierdził, że na skutek stępionego węchu nie może rozeznać oddechu lwa. „Czasem i my też tworzymy sobie takie sumienie, opierające się na fi kcji i udawaniu. »Po prostu lisim jest sumienie, mówi Bernard w Med. 11, gdy ma miejsce oziębłe traktowanie ludzi, zwierzęce rozumowanie, fi kcyjne wyznanie, krótkotrwała i rzadka skrucha, posłuszeństwo bez szacunku, modlitwa bez intencji, czytanie bez zbudowania, mowa bez oględności«. Od tego rodzaju sumienia, wybaw nas, Panie. Ty bowiem nie sądzisz według ludzkiego kryterium, lecz na podstawie znajomości tego, jak wszystko jest wykonywane. Zaszczep więc we mnie sąd sprawiedliwy, daj prawe sumienie oraz wolę gotową i niezmienną do jego słuchania” (TDM). Sumienie, jak mówi św. Paweł, musi być oświecane przez Ducha Świętego (por. Rz 9,1), musi być „czyste” (2 Tm 1,3). Dalej św. Paweł upomina chrześcijan: „Nie bierzcie wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnowienie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne, i co doskonałe” (Rz 12,2). 3. Jesteśmy wezwani do czujności. Jan Paweł II tak mocno podkreślał, byśmy żyli w prawdzie i w prawdzie formowali sumienie. Zniekształcone sumienie to wielkie niebezpieczeństwo, zwraca uwagę Jezus, gdy upomina: „Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!” (Mt 6,22-23). Potrzebna jest stała formacja sumienia, by było zwrócone ku prawdzie i dobru. Konieczna jest znajomość prawa Bożego, by „rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe” (Rz 12,2). Trzeba zasłuchać się w Słowo Boże. Potrzebny jest duch postępowania w prawdzie. Człowiek musi być zanurzony w cnotach kardynalnych i teologicznych. W ocenie sumienia pomaga Kościół. W nim żyje Chrystus, działa Duch Święty. Kościół jest powołany do życia, poszukiwania i postępowania w duchu prawdy. Wypowiadając się w sprawach moralnych, nie narusza wolności sumienia.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==