247 ojca. Każdy dzień wspólnej drogi to odkrycie nowego świata, nowych ludzi, zderzenie z nowymi problemami. Krok po kroku w sercu Dory budzi się sumienie. Ojciec Stanisław w jednej z mów przytacza słowa św. Bernarda: „Grzechów moich ukryć nie mogę, bo dokądkolwiek bym się udał, moje sumienie jest ze mną, niosąc w sobie to wszystko, co w nie złożyłem dobrego lub złego. W ten sposób mam we własnym domu i ze strony własnej rodziny oskarżycieli, świadków, sędziów, dręczycieli. Oskarża mnie sumienie, świadkiem jest pamięć, sędzią rozum, więzieniem – zmysłowość, katem – strach, torturą – rozkosz” (TDM). 2. Sobór Watykański II naucza, że człowiek w swoim sercu odkrywa prawo, któremu winien być posłuszny. Którego głos wzywa do miłowania i czynienia dobra, a unikania zła. Który rozbrzmiewa w sercu nakazem: czyń to, a unikaj tamtego (por. Gaudium et spes, 16). Z całą mocą Kościół głosi, a szczególnie czynił to Jan Paweł II, że „sumienie jest sanktuarium Boga w człowieku”. Jest darem Boga i jego posłańcem. Kiedyś będziemy sądzeni przez Boga, teraz jesteśmy sądzeni przez nasze sumienie. Sumienie wytycza nam drogi postępowania. Staje się światłem na drodze życia. Mobilizuje do dobrego postępowania. Sumienie pozwala nam rozróżnić między dobrem i złem. Pośród wielu rzeczy wybieramy to, co piękne i szlachetne. Zło oceniamy jako zło, i je odsuwamy, i z niego rezygnujemy. W „Mistycznej świątyni Boga” o. Stanisław rozważa postawę Kaina i pyta: „Czemu jego twarz jest smutna?”. I daje odpowiedź, przytaczając zdanie św. Ambrożego: „Kain stał się smutny, ponieważ własne sumienie uświadomiło mu, że jego ofi ara nie podoba się Bogu” (TDM). Zła była jego intencja. W wyborze poszedł za tym, co gorsze. I wreszcie – sumienie oskarża nas, jeśli popełnimy jakieś zło, naruszymy ustanowiony przez Boga porządek. To biblijna historia Kaina i Abla. Kain, po zabiciu swego brata, natarczywie słyszy głos: „Kainie, gdzie jest twój brat Abel?”. Pięknie tę prawdę rozważał o. Stanisław. Podobnie o sumieniu braci Józefa egipskiego, kiedy uświadomili sobie, jakie zło mu wyrządzili. Ze szczególnością rozważa o. Stanisław zachowanie króla Abimeleka fi listyńskiego wobec Izraela. Król i jego doradcy widząc, jak narodowi wybranemu Bóg błogosławi, postanowił wygnać ich z ich ziemi. Jednak głos sumienia był tak natarczywy, że król nie tylko odkrył zło, ale przeprosił i naprawił krzywdy. Mamy postępować za głosem sumienia. Sławny polski satyryk słowa Stanisław Lec podał taki aforyzm: „On miał sumienie czyste – nieużywane”. Trzeba kierować się w życiu sumieniem. Sumienie, jako osąd czynu, nie jest wolne od niebezpieczeństw błędu. Może, a często naprawdę błądzi. Aby mieć czyste sumienie, człowiek musi szukać prawdy i według niej sądzić.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==