maz bozy

245 Ojciec Stanisław miał świadomość swego powołania do budowania świątyni Boga. Miał świadomość swojej godności. Człowiek został stworzony przez Boga i obdarzony łaską. Bycie świątynią Boga to droga życia w świętości na każdy dzień. W zakończeniu „Mistycznej świątyni Boga” o. Stanisław umieścił inskrypcję, a w niej swój program życia. Niech on stanie się naszym: TOBIE, ODWIECZNEMU OJCU, mojemu Stwórcy, TOBIE, ODWIECZNEMU SYNOWI, mojemu Odkupicielowi, TOBIE, ODWIECZNEMU DUCHOWI mojemu Uświęcicielowi tę opisaną i żywą świątynię, jaką jestem, najpokorniej na wieki dedykuję. Nie gardź tym, co stworzyłeś; nie odrzucaj tego, co odnowiłeś; nie opuszczaj tego, w czym zamieszkać obiecałeś. Cóż bowiem za pożytek z krwi mojej, tej – powiadam – Krwi, co za mnie została wylana, jeśli zstąpię ku wiecznej zagładzie? Panie, nie umarli będą Cię chwalić, ani wszyscy, co zstępują do piekła, lecz my, którzy żyjemy, błogosławimy Pana odtąd, teraz i na wieki (TDM). Czym jest sumienie? 1. Ojciec Stanisław Papczyński pyta: „Któż jest zwyczajnym kaznodzieją naszej świątyni, tak gorliwym, że nigdy nie staje się oziębłym, tak surowym, że nigdy nie pobłaża, tak pilnym, że natychmiast wskazuje wszystkie nasze największe, jak i najmniejsze uchybienia, gani nas, co trzeba poprawić, i ostrzega przed tym, czego należy unikać? Jest to sumienie!” (TDM). Polski poeta Witold Wirpsza pisze:

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==