243 – „Zawsze po zimie” – odpowiedział proboszcz. – „Na wiosnę co roku dokonujemy naprawy. Zapraszam na tutejszy odpust, w sierpniu. Pielgrzymi i turyści bardzo licznie odwiedzają to miejsce”. Jesteśmy świątynią Boga żywego – tak mocno to podkreślał o. Stanisław. Tę prawdę uczynił nicią przewodnią całego swojego życia. W swoich rozważaniach tak mocno podkreślał, jak ważny dla życia człowieka jest dar łaski Bożej. Bo to wszystko, co ma człowiek, płynie z dobroci Bożej. A człowiek musi pamiętać o swojej godności i powołaniu. 2. Człowiek musi pamiętać, że najważniejszym elementem świątyni jest ołtarz, czyli ludzkie serce. W nim chce zamieszkać Zbawiciel. Po to Bóg stworzył człowieka, by być z nim zjednoczonym. Bóg domaga się, abyśmy do Niego należeli. Dlatego nasze serce ma być uporządkowane. Nie można dwóm panom służyć. Jest takie powiedzenie, że jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na właściwym miejscu. Tutaj potrzebna jest pokora, nieustanna pokuta, duch modlitwy, duch ubóstwa, czystości obyczajów i posłuszeństwa! A to się dokonuje przez codzienne ofi arowanie siebie Bogu. Modlił się o. Stanisław: „Spraw, Panie, abym cały należał do Ciebie, a zupełnie nie do siebie i to w każdym czasie, w każdej chwili, przez całą wieczność. To zaś wszystko niech będzie na Twoją chwałę, dla uczczenia Najświętszej Maryi Panny i mieszkańców nieba oraz na zbawienie moje i bliźnich, na powiększenie cnoty, jak też na wzrastanie w łasce i zasłudze” (TDM). Wszelka ofi ara ze strony człowieka wymaga umartwienia wewnętrznego i zewnętrznego, a są to różnorakie formy umartwień. W mistycznej świątyni Boga, którą jest człowiek, istniejący ołtarz domaga się dymu kadzidła. Symbolicznie wyraża to potrzeba modlitwy: „Myślą, słowem, westchnieniami i łzami”. Winna to być modlitwa wytrwała, z miłości do Stwórcy, gorliwa. Modlitwa winna podejmować rozważania Męki Pańskiej, wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i świętych. Modlitwa winna być oczyszczona z wszelkich przywiązań i zawierać ducha pokory. W świątyni przy ołtarzu płonie lampka wieczna. Tym światłem na drodze życia są przykazania: „O miłośniku Chrystusa! – woła o. Stanisław – jakże święcie i rozumnie będziesz czynił, jeżeli lampa czy pochodnia przykazań Boskich nigdy w tobie nie spadnie!” (TDM). Chrześcijanin winien starać się o cnoty, które są największą jego ozdobą: miłosierdzie, pokój, prawdę, sprawiedliwość, cierpliwość, łaskawość, roztropność, umiarkowanie, męstwo, pokorę, posłuszeństwo, prostotę, radość... a koroną tych cnót winna być miłość. Przy tym chrześcijanin winien świecić siedmioma darami Ducha Świętego. W swojej pracy musi poddać się ocenie surowego kaznodziei, jakim jest sumienie. Sumienie ukształtowane w prawdzie Bożej. Ojciec Stanisław napisał:
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==