maz bozy

233 wiedliwi. Ojciec Papczyński nie ukrywa radości, kiedy mówi o ich nawróceniu, i ona to usprawiedliwia jego, wydawałoby się, przesadny entuzjazm. 4. Aby natchnąć ufnością w miłosierdzie Boże, które otwiera się przed ludźmi grzesznymi, nasz autor wskazuje na jego błogosławione skutki. Nasz świat jest tak grzeszny, że Bóg mógłby doprowadzić do jego zniszczenia. Ale dobroć Boża zachowuje go nadal w istnieniu. To jest właśnie dla o. Papczyńskiego pierwszy dowód na to, że Bóg jest naprawdę Bogiem miłosiernym. Zachowanie świata od zagłady, pomimo że jest on tak grzeszny, jest jakimś wyjątkowym błogosławieństwem, którego miłosierny Bóg użycza ludziom. Bo miłosierdzie Boga łagodzi sprawiedliwość. Ale w tym Jego miłosierdziu mają udział także ludzie, którzy je okazują innym ludziom. Ojciec Papczyński jest przekonany, że gdy Bóg widzi, jak jedni litują się nad drugimi, zmienia swe surowe wyroki i nie patrzy na grzechy tych, którzy okazują miłosierdzie bliźnim. On jest miłosierny dla miłosiernych, a także ze względu na nich jest miłosierny dla innych. W ten sposób ludzkie miłosierdzie zjednuje miłosierdzie Boże, i kara zostaje zamieniona na łaskę. Nasz apostoł miłosierdzia spieszy także z radą tym, którzy sądzą, że nie mają komu okazywać miłosierdzia. Niech litują się wówczas nad swoją duszą odkupioną przez Boską Miłość. Trzeba zaprzeć się własnej duszy, jeśli nie chce się jej stracić (por. Mt 10,39). Innym błogosławieństwem miłosierdzia jest radość z nawrócenia grzesznika. Dzień, w którym doznał on łaski nawrócenia, nazywa o. Stanisław „dniem ze wszystkich najszczęśliwszym i obfi tującym w największe radości”. Ta radość udziela się także niebu: „W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych” (Łk 15,7). Dlatego trudna jest nawet do pojęcia radość, jakiej doznali niebianie z powodu nawrócenia grzesznicy Magdaleny. Także ziemia cieszy się ogromną radością, bo przyszedł na nią Mesjasz, aby zbawiać grzeszników. Żaden z nich nie powinien rozpaczać, jeśli tylko uświadomi sobie, że Jezus tak łatwo odpuszcza winy pokutującym, a nawet bierze ich w obronę. Przykładem Jego niesłychanej dobroci jest przebaczenie jawnogrzesznicy i wzięcie jej w obronę przed faryzeuszami. Podniesiony na duchu takim aktem miłosierdzia, nasz autor woła razem z psalmistą: „Chwalcie Pana, bo jest dobry, bo Jego łaska na wieki” (Ps 106 [105],1). Ale o. Stanisław szuka także w Matce Najświętszej pośredniczki miłosierdzia. 5. Wraz z Chrystusem także Matka Najświętsza jest pośredniczką miłosierdzia Bożego. Tę radosną prawdę chrześcijanie odczytują z całą oczywistością, bo przecież Ona dała nam miłosiernego Zbawiciela. Ale dla o. Stanisława argumentem na poparcie tego przekonania są słowa, które liturgia stosuje do Maryi,

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==