maz bozy

219 żania o doskonałości chrześcijańskiej i o środkach do jej nabycia. Wywody swe ilustruje autor za pomocą licznych cytatów z Pisma św. i z dzieł komentatorów Biblii, a także za pomocą analogii oraz przykładów z historii. Wszystko to wypowiada kwiecistym stylem literackim swej epoki, w sposób żywy i bezpośredni, z zapałem i wielką miłością do czytelnika. Drugie dziełko o tematyce pasyjnej, zatytułowane Christus patiens, zawiera siedem kazań na okres Wielkiego Postu. Kazania te charakteryzuje podobna konstrukcja oparta na odpowiednim tekście biblijnym. Po krótkim wprowadzeniu autor komentuje odnośne słowa Pisma św. I w tym zbiorze posługuje się analogią, przykładami wziętymi z Pisma św., z żywotów świętych, z historii biblijnej i świeckiej. Mękę Chrystusa przedstawia z jednej strony jako następstwo ludzkich grzechów, a z drugiej jako dzieło miłości Zbawiciela ku ludziom. W ten sposób skłania czytelnika do nawrócenia i współczucia, a w konsekwencji do naśladowania Chrystusa cierpiącego. Fragmenty o treści pasyjnej znajdują się również w innych pismach o. Papczyńskiego, mianowicie w podręczniku wymowy pt. Prodromus reginae artium, w dziełku ascetycznym pt. Templum Dei mysticum i w zbiorze rozmyślań dla zakonników pt. Inspectio cordis. Warto zbadać, jak ten miłośnik Chrystusa cierpiącego ukazuje głębię tajemnicy Krzyża w przeżyciach samego Zbawiciela. 3. Jako kaznodzieja i pisarz XVII-wieczny o. Papczyński ukazuje przeżycia Chrystusa podczas męki z charakterystycznym dla tamtej epoki realizmem. Jest on widoczny w opisie poszczególnych zdarzeń męki. Autor opowiada je w sposób obrazowy i konkretny. Świadczą o tym już same tytuły rozważań pasyjnych, jak np. „Kąpiel Ogrodu Oliwnego”, „Bicze grzesznika”, „Cierniowy diadem”. Modlitwę Chrystusa w Ogrójcu przedstawia o. Stanisław jako zmaganie z zastępami ludzkich grzechów. Była to prawdziwa walka, starcie zbrojne, w którym polała się krew. Spływała ona jak gęste krople potu po czole Chrystusa i całym Jego ciele, sączyła się na ziemię, gotując ludziom zbawienną kąpiel na obmycie z brudów zła. Była to kąpiel w krwawym pocie Chrystusa Pana. Chrystus przywiązany do kolumny biczowania to Boski Monarcha – Jednorodzony Syn Boży, Władca ludzi i aniołów. Świadomość takiej godności Chrystusa uprzytamnia wielkość zbrodni biczowania. Była to nieskończenie większa zniewaga niż zamierzone biczowanie obywatela rzymskiego Pawła (Dz 22,25). Chrystus też zachował się podczas tej kaźni jak prawdziwy monarcha. Nie bał się razów, jak lękali się już samej ich zapowiedzi Izraelici, którzy przyszli do króla Roboama prosić o złagodzenie ciężarów nałożonych przez Salomona (por. 1 Krl 12,14). O nadludzkiej wytrwałości Biczowanego świadczy to, że trwał przy kolumnie niewzruszony i niepokonany, choć prawdopodobnie zmieniali się kaci na skutek zmęczenia.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==