maz bozy

199 Archanioł dodał odwagi Najświętszej Dziewicy i uspokoił Ją, że nie musi się obawiać żadnego podstępu (por. Łk 1,30), jakby chciał powiedzieć jednocześnie wszystkim, którzy są w stanie łaski Bożej, żeby się nie bali nawet samego piekła. Kiedy spełniła się w życiu Maryi anielska obietnica: „Oto poczniesz i porodzisz Syna” (Łk 1,31), Ta Najświętsza Dziewica, ubogacona wyższymi darami i przywilejami, po poczęciu Syna Bożego dostąpiła jeszcze większej świętości. Jak drzewa są najbardziej przyozdobione swoimi owocami, tak Jej Najświętszy Owoc udzielił Jej niesłychanego piękna, godności i świętości. Godność Jej macierzyństwa płynie z dostojeństwa Syna, a jest On Panem aniołów i Królem wszechświata. Jako Matka Syna Bożego jest Maryja Bożą Oblubienicą, Panią Anielską i Królową wszechstworzenia. Od Jej Boskiego macierzyństwa pochodzą wszystkie zaszczyty, łaski i przywileje. 3. Po otrzymaniu radosnej wieści, że Syn Najwyższego zstąpił do Jej łona, Maryja poszła do Elżbiety: „W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę” (Łk 1,39-40). Chciała wspomóc mniej godną od siebie i usłużyć jej w duchu miłości. Chociaż szła obciążona Bożym ciężarem, nie czuła żadnego utrudzenia. Porzuciwszy doliny i udawszy się w góry, Maryja uczy wybierać to, co wyższe i doskonalsze, natomiast swoim pośpiechem zachęca do wykorzystania czasu i wypełnienia go zasługującą pracą. „Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie” (Łk 1,41a). Jan drgnął z radości, czując obecność Chrystusa zamkniętego w łonie Maryi. Jeszcze nie oglądał światła słonecznego, a już wyczuł bliskość Słońca Sprawiedliwości i radował się Nim. Bliskość Boga zawsze wywołuje radość. Stała się ona również udziałem matki, gdy „Duch Święty napełnił Elżbietę” (Łk 1,41b), bo radość jest owocem i darem Ducha Świętego. Elżbieta nie może pomieścić jej w sobie i napełniona Duchem Świętym, woła do Maryi: „Błogosławionaś Ty między niewiastami” (Łk 1,42). I ona daje przykład pokory, bo choć została napełniona Duchem Świętym, nie wynosi się nad Maryję: błogosławioną między niewiastami. Taka postawa właściwa jest sercu oddanemu Bogu; ma uznanie dla innych i nie pamięta o sobie. 4. W dalszej refl eksji nad życiem Maryi o. Stanisław porusza osobliwą sprawę Jej dziewictwa i macierzyństwa. Przywołuje świadectwo Ewangelisty: „Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (Mt 1,18). Ojciec Stanisław radzi nie tyle dociekać, co podziwiać głębię tajemnicy łączności dziewictwa z macierzyństwem. Skłania do zadumy nad nią, bo łaska ta została dana dla zbawienia ludzi. Dziewica pozostaje nienaruszona, a jednak jest Matką; ma Oblubieńca, jest jednak

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==