maz bozy

198 by ktokolwiek, [kto] życzy sobie otrzymać jego nagrodę, niech naśladuje jego przykład”9. 2. Ojciec Papczyński zachęcając do naśladowania Maryi, rozważa Jej życie na przykładzie różnych wydarzeń ewangelicznych. W tajemnicy Zwiastowania podkreśla wielką godność Maryi. „Posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja” (Łk 1,26-27). Sam wielki wódz anielskich zastępów został posłany w uroczystym poselstwie do Nienaruszonej Dziewicy, ponieważ chodziło o wielkie plany Boże w związku z tajemnicą Wcielenia Słowa, a także dla podkreślenia dostojeństwa Maryi. „Jak bowiem królowie na tym świecie zwykli do osób dostojnych posyłać jedynie tylko mężów okazałych z imienia i czynu, i posiadających w państwie wielki autorytet, podobnie tak powaga Boskiego Majestatu, jak i wysoka godność Dziewicy najbardziej błogosławionej i najwznioślejszej ze wszystkich ludzi, wymagała, aby został posłany główny z archaniołów” (IC, f. 108r). Maryja „zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie” (Łk 1,29). Były dwa powody tego zaniepokojenia. Po pierwsze Maryja chciała ustrzec się przed szatańską ułudą. Po drugie zaniepokoiła się z tej racji, że wyrazy pochwały, jakie usłyszała pod swoim adresem od posła niebieskiego, nie były zgodne z Jej pokornym mniemaniem o sobie. Nie chciała ich słuchać, a zarazem pragnęła być całkowicie poddana Bogu. Nie przyjęła bezkrytycznie anielskiego pozdrowienia, ponieważ chciała rozpoznać, czy jest to posłanie z nieba, czy tylko pokusa i ułuda. Maryja wiedziała, że anioł ciemności przeobraża się w anioła światłości, zdawała więc sobie sprawę, że nie może wierzyć temu poselstwu bez zastanowienia się, aby w tak wielkich sprawach nie postąpić pochopnie. Kiedy jednak przekonała się, że jest to poselstwo z nieba, zawołała: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego!” (Łk 1,38). W słowach tych dała przykład pokory i głębokiego uniżenia siebie. „Anioł pozdrawia Ją jako Matkę Bożą, a Ona oświadcza, że chce być Jego służebnicą, a nawet służebnicą Matki Bożej. Jest nazwana »Pełna łaski«, a ogłasza, że jest najbardziej nikczemną. Jest ogłoszona Przybytkiem Ducha Świętego, a stawia się poniżej wszystkiego. A jakkolwiek, choćby ze względu na stworzenie ludzi, każdy może się nazywać synem Bożym, jednak Ta Najpokorniejsza Dziewica zapewnia, że jest jedynie służebnicą Pańską... Jak więc odtąd będziesz utrzymywał pyszne i zarozumiałe mniemanie o sobie, gdy słyszysz, że najszlachetniejsza z Dziewic, a nawet najznakomitsza, tak pokornie mniema o samej sobie?” (IC, f. 108v). 9 Św. Ambroży, De virginibus ad Marcellinam sororem, w: S. Ambrosius, Opera I-IV, Romae 1582, s. 350-351.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==