maz bozy

194 budującej literatury, propagującej cześć Niepokalanej, tworzyła pobożność wiernych, kształtowana przez popularne kaznodziejstwo oraz nauczanie teologiczne, dostarczające wiernym silnej argumentacji uczuciowej, która przekonywała ich o niepokalanym poczęciu, a także odgrywała ważną rolę w popularyzacji nowego obchodu. Jest faktem, że zagadnienia koncepcjonistyczne stanowiły w średniowieczu przedmiot polemiki między dominikanami i franciszkanami. Dominikanie opowiadali się po stronie stanowiska św. Tomasza, głosząc, iż godność Chrystusa jako Odkupiciela wszystkich ludzi wymagała, aby także Maryja była odkupiona przez zasługi Chrystusa, a wobec tego musiała być poczęta w grzechu pierworodnym i dopiero następnie uświęcona łaską Zbawiciela. Natomiast franciszkanie zajmowali stanowisko przeciwne i głosili absolutną wolność Maryi od grzechu pierworodnego. 3. Broniący Niepokalanego Poczęcia Maryi autorzy katoliccy odwoływali się często do argumentu konweniencji, wskazując na związek pierwszego przywileju maryjnego z godnością Matki Zbawiciela. Tak ujmował tę sprawę jeden z pierwszych obrońców prawdy wobec stanowisk reformacyjnych, Benedyk Herbest: „Także toż przystoynie wierzymy o niepokalanym teyże Panny ciała Poczęciu, którą sobie Matką obrał, przed stworzeniem świata, czemuby nie miał chcieć to ciało zachować y od pomazania, y od każdego skażenia”. Fundamentem dla tego rozumowania stawała się zasada, iż ciało Chrystusa i ciało Maryi są jednym. Ten właśnie moment akcentuje Postylla Wujka w kazaniu o Poczęciu Panny Maryi. Obok więc pozytywnego wykładu przywileju Niepokalanego Poczęcia obrona tej prawdy została uznana za szczególny obowiązek katolicki. Prym w tej mierze wiedli franciszkanie, którzy pierwsi zobowiązywali się bronić tego przywileju, rychło zaś wsparli ich karmelici i augustianie, a także jezuici. 4. Prawda o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny była zawsze droga o. Papczyńskiemu. Chociaż nie była ona jeszcze wówczas podana jako dogmat do wierzenia, on traktował ją tak, jakby już była przedmiotem wiary. A kiedy w dniu odejścia od pijarów, w swoim Oblatio (ofi arowaniu się) na nowy etap służby Bogu i Najświętszej Maryi Pannie w życiu zakonnym wyznał wiarę „w to wszystko, w co wierzy święty Kościół rzymski, i w przyszłości poda do wierzenia, zwłaszcza zaś – oświadcza o. Papczyński – wyznaje, że Najświętsza Boża Rodzicielka Maryja poczęta została bez zmazy pierworodnej”. Potem uczynił tzw. „ślub krwi”, przez który obiecał, że będzie „szerzył i bronił czci Niepokalanie Poczętej Maryi nawet kosztem własnego życia”. Zakończył słowami: „Tak mi dopomóż Bóg i ta święta Boża Ewangelia”. W wywodach Założyciela Zakonu Marianów prawda o Niepokalanym Poczęciu jest mocno podbudowana biblijnie. W liturgii Maryja mówi o sobie: „Wyro-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==