193 Prekursor dogmatu Niepokalanego Poczęcia 1. Przywilej Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny prowadzi naszą myśl do początków rodzaju ludzkiego. Objawienie mówi, że pierwsi ludzie zostali stworzeni przez Boga jako wolni od zła i nosili w sobie Jego obraz. Były to istoty idealne i w pełni doskonałe. Potem grzech zranił ich człowieczeństwo i zamazał obraz Boży w duszy. Odtąd wędrują przez ziemię istoty ludzkie, dźwigające smutne brzemię pierworodnej winy, aż do chwili, gdy pojawia się nowa Gwiazda ludzkości – Niepokalana Matka Zbawiciela – istota idealna, wolna od zła i obdarzona pełnią człowieczeństwa „według obrazu Tego, który Ją stworzył” (Kol 3,10) i „na wzór obrazu Jego Syna” (Rz 8,29). Nigdy nie został zaciemniony w Niej wizerunek Boga, bo nie zamieszkał w Niej stary człowiek, czyli człowiek grzechu. Któż mógł z większą radością niż Ona powtórzyć za św. Pawłem: „My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle” (2 Kor 3,18a). Wyrażenie „wpatrzona w jasność Pańską” chyba najlepiej oddaje prawdę o Jej Niepokalanym Poczęciu. Ona nasyca się tą jasnością i promieniuje. Jest to jasność samego Chrystusa, którego jest Matką. Ta właśnie Postać zachwyciła o. Stanisława Papczyńskiego, który zawsze Ją ukazywał jako ideał i wzór do naśladowania przez wszystkich. 2. Treść święta Poczęcia Maryi w okresie poprzedzającym czasy o. Papczyńskiego była wyjaśniana ludowi w kazaniach przy okazji obchodu samej uroczystości. W tym popularnym nauczaniu gromadzono dowody wykazujące świętość poczęcia Najświętszej Maryi Panny przez odwołanie się do powagi Pisma św., opinii Ojców Kościoła czy znanych teologów, a także chętnie nawiązywano do popularnych świadectw bezpośredniej interwencji Bożej w postaci cudów i objawień, polecających wprowadzenie i formę obchodu święta. Popularny wykład treści koncepcjonistycznej stał się okazją do deklaracji różnych stanowisk. „Najstarszym śladem z terenu Polski, dotyczącym polemiki na temat poczęcia Najświętszej Maryi Panny, jest zdarzenie odnotowane przez Długosza w Krakowie pod 1361 r. Chodzi tu o kazanie dominikańskiego lektora Pawła, wygłoszone w języku polskim w katedrze krakowskiej w obecności miejscowego biskupa, kapituły oraz licznych wiernych. Jak zaznaczył kronikarz, kaznodzieja, głosząc naukę, iż Najświętsza Maryja Panna w swoim poczęciu nie była wolna od grzechu pierworodnego, zasłabł na ambonie i zmarł nie dokończywszy swego przemówienia”8. Wypadek ten wstrząsnął na tyle umysłami współczesnych, że znalazł odbicie w zbiorach cudów dokonanych za pośrednictwem Matki Bożej. Taki typ 8 Por. J. Długosz. Historiae Poloniae libri XII, t. 3. Kraków 1876, s. 288.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==